Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Afera w lubelskim ZUS-ie. Pracownice miesiącami podtruwały koleżankę środkiem przeczyszczającym

Policjanci z Lublina pod nadzorem prokuratora ustalają, co się działo w jednym z pomieszczeń lubelskiego oddziału Zakładu Ubezpieczeń Społecznych przy ul. Zana. Trwa prokuratorskie śledztwo dotyczące narażenia pracującej tam kobiety na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

fot. lublin112.pl

Policja oraz prokuratura prowadzą czynności w sprawie zdarzenia, jakie miało miejsce ​w lubelskim oddziale Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Jedna z pracownic zgłosiła, iż współpracownice dosypują jej do napojów substancję, po której ma problemy żołądkowe i bóle głowy. Co więcej, przyniosła też do analizy wodę, w której ów środek się znajdował. Badania potwierdziły opisywaną przez kobietę sytuację.

Jak wynika ze wstępnych ustaleń, proceder ten miał trwać kilka miesięcy. Przez dłuższy czas kobieta nie wiedziała, co się dzieje. W końcu zaczęła podejrzewać, że może to mieć związek z pracą. Wszystko dlatego, iż objawy nie występowały w dni, kiedy miała wolne. Ustaliliśmy, że pracownica chcąc mieć pewność, zaczęła zostawiać włączony dyktafon, kiedy opuszczała pokój. Wtedy urządzenie zarejestrowało rozmowę współpracownic sugerującą, iż właśnie dosypują jej coś do wody.

– Sytuacja trwała w okresie od czerwca do sierpnia tego roku. Kobieta zorientowała się, że woda ma nietypowy smak. Obecnie policjanci prowadzą czynności w kierunku narażenia na utratę zdrowia lub życia – wyjaśniał nam podinsp. Kamil Gołębiowski z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie.

Lubelska prokuratura dodaje, że oprócz wody zabezpieczono też substancję, którą do niej dosypywano. Znajdowała się ona w pokoju zajmowanym przez pracownice ZUS. Ustaliliśmy, że był to środek przeczyszczający. Swoje wewnętrzne postępowanie w tej sprawie prowadzi też Zakład Ubezpieczeń Społecznych.

Nam udało się poznać genezę całej sprawy, o której w ZUS-ie aż huczy. Pracownicy zastrzegają sobie jednak pełną anonimowość. Jak wskazują, podtruwana kobieta była nową w pokoju. Samym powodem konfliktu miał zaś być urlop, na który zamierzała się udać. Jej współpracownice uznały, że im się on należy, a nie „nowej”.

Co więcej zanim kobieta trafiła do tego pokoju, wcześnie wystąpił tam konflikt z inną pracownicą. Ta poprosiła przełożonych o przeniesienie w inne miejsce. Ci przychylili się do prośby, dlatego po zwolnieniu miejsca, przydzielono tam „nową”, która również nie zyskała przychylności. W sprawie trwa prokuratorskie śledztwo. Pracownicom ZUS-u grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności.

49 komentarzy

  1. ircia
    Odpowiedz

    to jest zgroza – 30 % tej sfory do zwolnienia – skoro takie głupoty przychodzą do głowy to wniosek z tego że nie mają robić
    nudzą się w pracy za pieniądze podatnika – udostępnić dane osobowe !!!!

  2. Sd
    Odpowiedz

    Jak to było? ,,Przemoc ma płeć”. Znając Polskie sądy to dostaną rok w zawiasach i to max,bo jak to witaminki skazać.

    1. Uważam się za zbawionego
      Odpowiedz

      Jak zerkniesz w statystyki kryminalne w USA czy Niemczech, to dowiesz się, że przemoc ma także rasę. Ale to już niedobra o tym mówić!

    2. Tomi
      Odpowiedz

      A gdzie jest państwo polskie ? Przecież zus to państwowa kasa . Gdzie kontrolę. Państwo nie działa normalnie. I tyle

      1. Niezależny obserwator
        Odpowiedz

        Państwo to obywatele. My zatrudniamy prezydenta, premiera, posłów, ministrów i ministry, urzędników itd itp. A oni nam wmawiają, że nam coś dają będąc na naszym, czyli państwowym garnuszku.

  3. Widz
    Odpowiedz

    Dostaną pewnie zawiasy… Poszkodowana powinna założyć sprawę cywilną o odszkodowania! Jak zapłacą kilkaset tysięcy za utratę zdrowia, dyskomfort, możliwość powikłań, itd, to komornik będzie miał co robić… Glupita nie boli ale może słono kosztować!

    1. Qwerty
      Odpowiedz

      Tak piekło, że zesrała się w autobusie.

    2. m
      Odpowiedz

      Zdecydowanie, na pewno je piekło. Dlatego chciały żeby nową koleżankę też cokolwiek piekło (przynajmniej w żołądku).

  4. Xxxx
    Odpowiedz

    Podłe ***. Oby trafiły do pudła.

  5. pietrek
    Odpowiedz

    Takie ameby za państwowe pieniądze. Pewnie nic nie robią cały dzień a ładnych parę tysięcy wpada co miesiąc.

  6. PIS OK
    Odpowiedz

    to zabojczynie gorsze niz najgorsza patologia bo niby na stanowisku na bruk bez prawa do emerytury idiotki

  7. WP
    Odpowiedz

    mamy XXI wiek , komputery , AI a w ZUS od 50 lat tylko liczydła i karteczki . Po co ci ludzie tam pracują ?? I to wielki odział w każdym mieście ?? To absurd !! Kiedy to średniowiecze się skończy

  8. Prawdziwa prawda
    Odpowiedz

    Pewnie szykowały wolne stanowisko pracy dla koleżanki z rodzinnej wsi. Niestety w miejskich urzędach wiekszosc to buractwo z okolicznych wiosek.

  9. Tommy
    Odpowiedz

    Tylko do 3 lat?? za systematyczne trucie? cyrk…

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy