Do zdarzenia doszło w niedzielę po godzinie 10 na ul. Kunickiego w Lublinie. Na skrzyżowaniu z ul. Pawią zderzyły się dwa samochody osobowe: seat i renault. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespoły ratownictwa medycznego oraz policja.
Jak wstępnie ustalono, kierujący seatem mężczyzna jechał ul. Pawią od strony ul. Nowy Świat. Z kolei kierowca renaulta poruszał się ul. Kunickiego w kierunku Abramowic. Na skrzyżowaniu doszło do zderzenia obu pojazdów. Po zderzeniu seat uderzył w pobliski budynek, zaś renault w słup sygnalizatora.
Podróżującym pojazdami osobom ratownicy udzielili pomocy medycznej na miejscu. Na szczęście nikt nie doznał obrażeń wymagających leczenia szpitalnego. Badanie alkomatem wykazało, że obaj kierowcy byli trzeźwi.
Kierowca seata przyznał, że wjechał na skrzyżowanie na „żółtym świetle”. Na miejscu pracują policjanci, którzy ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia.
2018-08-12 11:00:01
(fot. lublin112.pl, nadesłane Grzegorz i Monika)
9 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
jeden na żółtym to drugi na czerwonym czy obaj na żółtym czy obaj na czerwonym??
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jeden leciał na żółtym a drugi 80 miał jak dojechał do sygnalizatory i mu właśnie zielone wyskoczyło 😉
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Mogło być znacznie lepiej, bo słup i budynek były nieustępliwe.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To żółte to pewnie z 300m przed było 🙂
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Co najmniej.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To znaczy ze obydwa byli na żółtym świetle…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Niekoniecznie. Żółte mógł widzieć w sporej odległości od sygnalizatora a bezpośrednio przed nim było czerwone. To jest właśnie zasada „zdążę”. Za kolizje spowodowane przejazdem na „głębokim” żółtym i czerwonym powinno być zabierane prawko na 3 miesiące na takich samych zasadach jak za „50 więcej” w zabudowanym.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Na szczęście nikt nie doznał obrażeń wymagających leczenia szpitalnego – szkoda, bo może klepeczki nie dały rady „wrócić do siebie”.
Jak „pan” kierowca będzie już miał inne autko, uprzejmie proszę o stosowną poprawkę.
Informacja dla głupich, a ciekawych…
Jakby to chodziło o kogoś z mojej rodziny, też bym tak napisał jak wyżej.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
same wypadki przez te światła