Przejdź do treści
czwartek, 8 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Tragiczny wypadek na trasie Lublin – Zamość. Toyota uderzyła w drzewo

Kolejny w ostatnich godzinach tragiczny w skutkach wypadek miał miejsce na drogach naszego regionu. Na trasie Lublin - Zamość występują utrudnienia w ruchu.

Do wypadku doszło w sobotę około godziny 12:10 w miejscowości Kolonia Siedliszczki koło Piask. Na drodze krajowej nr 17 Lublin – Zamość samochód osobowy uderzył w drzewo. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.

Jak wstępnie ustalono, kierujący toyotą 62-letni mieszkaniec Lublina, jechał w kierunku Zamościa. Z nieustalonych jeszcze przyczyn stracił panowanie nad pojazdem. W wyniku tego auto wypadło z drogi i bokiem uderzyło w drzewo.

Ratownicy zastali na miejscu kierowcę uwięzionego we wraku pojazdu, nie dającego oznak życia. Po ewakuowaniu go na zewnątrz, przystąpiono do resuscytacji krążeniowo-oddechowej. Niestety akcja reanimacyjna nie przyniosła rezultatu. Mężczyzna zginął na miejscu.

W rejonie wypadku pracują policjanci, którzy pod nadzorem prokuratora ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia. Występują niewielkie utrudnienia w ruchu. Częściowo zablokowany jest jeden pas jezdni.
received_1834275853319924
received_1834276063319903

2018-07-14T11:29:25
(fot. lublin112.pl)

16 komentarzy

  1. brajan
    Odpowiedz

    japońce w takich zderzeniach to jest masakra. Jak by jechał VW lub Audi to może miałby co najwyżej czoło zadrapane , jak by jechał volvo to pryszcz na ch a japoniec to kaplica

    1. Piotrek
      Odpowiedz

      Polecam artykuł z wypadkiem z Radzynia. Audi ledwo poprzemieszczane, a zginęły trzy osoby.

  2. aleo
    Odpowiedz

    lepiej wygląda jak dziadowóz peda…ski BMW po wypadku

  3. xyz
    Odpowiedz

    No Nonejm nie fantazjuj i nie szukaj przyczyn tam gdzie ich nie ma …dojechać do celu można na kazdych oponach czy starych czy nowych byle by napompowanych ….jest jeden warunek ,trzeba używać mózgu w czasie jazdy …kto go nie używa to mu nie pomogą ani nowe opony ani zaawansowane systemy bezpieczeństwa

    1. Nonejm
      Odpowiedz

      Fantazjuj sobie dalej. Na flaku też można jechać, po śniegu na letnich też, trzeba tylko używać mózgu! i jechać 5 km/h bo jak szybciej to spada nienapompowana opona z felgi.

  4. Gość
    Odpowiedz

    Na pewno jechał wolno a było ślisko …….

  5. Kononowicz
    Odpowiedz

    Dopóki człowiek będzie kierowcą. Piesi też giną na drogach, torach, ale każdy chce kierować swoim życiem na swoj sposób.

    1. DKko
      Odpowiedz

      A kto ma być kierowcą? Zwierzęta?

  6. Nonejm
    Odpowiedz

    Może marne opony miały w tym udział. Zwykle na zdjęciach rozbitych aut widać bardzo marne opony. Tutaj widać jakieś całoroczne które w zimie i w lecie są kiepskie

  7. Pierdołek pospolitek
    Odpowiedz

    Co obstawiacie: nie posypali, źle wyprofilowany zakręt, zasłabł, zasnął, czy… widział kota, antylopę, białe myszki* ?

    * – niepotrzebne skreślić

  8. Wariat
    Odpowiedz

    Ile jeszcze ludzi zginie przez te pojazdy?

    1. ProRok
      Odpowiedz

      Racja. Lepiej chodzić pieszo niż jezdzić pojazdami.

      1. Remique
        Odpowiedz

        Wtedy możesz zginąć na pasach, albo na poboczu. Cebulandia to ogólnie niebezpieczny region…

          1. Remique

            Ssij pajacu…

  9. Zenek
    Odpowiedz

    Chora kobieto, jak można pisać „brawo” kiedy ktoś zginął.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia