Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Mobbing w Inspektoracie Weterynarii we Włodawie. Pracownicy byli poniżani i nękani, kazano im malować ściany

Prokuratura kieruje do sądu akt oskarżenia przeciwko zastępcy Powiatowego Lekarza Weterynarii we Włodawie. Śledczy zarzucają Annie W.-H. wieloletnie znęcanie się nad pracownikami oraz wymuszanie zwrotu przyznanych nagród. Kobiecie za zarzucane czyny grozi nawet 10 lat więzienia. Właśnie została odwołana ze stanowiska.

fot. PIW we Włodawie

Chełmski Ośrodek Zamiejscowy Prokuratury Okręgowej w Lublinie zakończył śledztwo wobec Zastępcy Powiatowego Lekarza Weterynarii we Włodawie. Chodzi o Annę W.-H. której zarzucono przekroczenie uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej oraz złośliwego i uporczywego naruszania praw pracowniczych.

Sprawa dotyczy okresu od 2018 do 2024 roku, a pierwsze nieprawidłowości miały wystąpić niedługo po objęciu przez kobietę stanowiska Powiatowego Lekarza Weterynarii. Według ustaleń prokuratury, poniżała ona pracowników, stosowała wobec nich wulgaryzmy, izolowała ich od zespołu oraz publicznie komentowała ich stan zdrowia i życie prywatne.

Mało tego, zlecała pracownikom wykonywanie zadań wykraczających poza zakres obowiązków służbowych, takich jak malowanie ścian, koszenie trawy czy skręcanie mebli. W jednym z przypadków poleciła pracownikowi transport próbek krwi podczas trwania kwarantanny SARS-CoV-2.

– Oskarżona czterokrotnie przyznała podległym pracownikom nagrody pieniężne w kwotach od 1100 zł do 3000 zł, a następnie polecała im zwrot tych środków w gotówce. Proceder ten miał miejsce w latach 2018–2019 i uderzał w interes prywatny pracowników – wskazuje prokurator Marcin Kozak z Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

W końcu pracownicy nie wytrzymali ciągłego poniżania oraz nękania, dlatego poprosili o pomoc Międzyzakładową Organizację Związkową „Nowa Idea”. Ta zaś złożyła zawiadomienie do prokuratury. Łącznie w tej sprawie przesłuchano kilkudziesięciu byłych i obecnych pracowników inspektoratu. Skutkowało to przedstawieniem Annie W.-H. zarzutów.

Prokuratura skierowała właśnie do sądu akt oskarżenia w tej sprawie. Kobieta nie przyznała się do zarzucanych jej czynów i skorzystała z prawa do odmowy składania wyjaśnień. Grozi jej teraz kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Kiedy sprawa wyszła na jaw, Anna W.-H. na własną prośbę zrezygnowała z funkcji Powiatowego Lekarza Weterynarii we Włodawie i została jego zastępcą. Teraz odwołano ją ze stanowiska.

14 komentarzy

  1. Janusz
    Odpowiedz

    Mobbing, poniżanie, nękanie, wulgaryzmy, malowanie ścian to w co drugim zakładzie pracy.

  2. Hrabianka
    Odpowiedz

    Ale to tak jest, jak niektórzy dorwą się do wysokich stołków, to może zniknąć poszanowanie drugiego człowieka.

    1. Spadające gwiazdy
      Odpowiedz

      Pieniądze i władza deprawują tych, co nie mają zdrowego podejścia do tych kwestii. Prędzej czy później własna pycha pociągnie ich w dół.

      1. Marcin
        Odpowiedz

        Nieprawda. To tylko takie pobożne życzenia, że jak ktoś jest podłym ch*jem to kiedyś, w końcu przyjdzie sprawiedliwość. Nie przyjdzie. Ustawi się na 3 pokolenia do przodu i jeszcze prawnukom trzeba będzie się w pas kłaniać

  3. Gosc
    Odpowiedz

    Na ciepłych,państwowych posadkach niektórym dekiel odskakuje. Robić nie każą,kasę dostaje to nudzi się.

  4. natasza
    Odpowiedz

    No właśnie do tego kobiety używają władzy gdy już ją zdobędą.

  5. asd
    Odpowiedz

    Cała budowlanka to jeden wielki mobbing, dlatego jest to głównie męski zawód – bo wiadomo faceci lepiej znoszą trudne warunki pracy.

  6. 447
    Odpowiedz

    We wlodawie żeby pracować w budzetòwce ,nawet sprzątaczka musi być z odpowiedniej partii politycznej

  7. Wiesiek
    Odpowiedz

    W wielu zakładach stosuje się takie metody by zaoszczędzić 😉

  8. Kibic z dala
    Odpowiedz

    Nic jej nie będzie. Sprawa przycichnie, dostanie jakąś ciepłą posadkę od kolesi i będzie OK. Jak wyszło z jedną panią dyrektor podstawówki w Lublinie.

  9. Nnnn
    Odpowiedz

    To czemu od razu niesglosili widać prawda PO dwóch stronach

  10. Antoni
    Odpowiedz

    Szkoda tylko że piszący artykuł zapomnieli o drugiej stronie pomimo że odmówiła składania wyjaśnień. Czy egzekwowanie obowiązków, sprzątanie terenu wokół własnego stanowiska pracy lub nagana za brak pracy to mobbing. W każdym normalnym zakładzie pracy tak jest. Jeżeli brak jest chwilowo zajęcia to tym bardziej kierownik lub właściciel kieruje do pokrewnych obowiązków. Wielu chętnych na miejsce atakowanej tylko kompetencji brak stąd jest jak w wielu zakładach pracy.

    1. Zwi
      Odpowiedz

      jest takie sformułowanie – wykonywanie poleceń kierownika jednostki?
      Poleceń, które nie dotyczą pracy, do której zobowiązał się pracownik lub są sprzeczne z przepisami prawa lub zasadami współżycia społecznego, pracownik nie musi wykonywać. Odmowa wykonania polecenia, które nie mieści się w określonym umownie rodzaju pracy, nie może być podstawą wyciągania wobec pracownika negatywnych konsekwencji.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia