W środę, 7 stycznia, zmarł jeden z osadzonych w Zakładzie Karnym w Chełmie. Zdarzenie miało miejsce w godzinach wieczornych. Pierwszej pomocy 25-latkowi udzielili funkcjonariusze Służby Więziennej. Rozpoczęli oni resuscytację krążeniowo-oddechową, którą następnie kontynuowali zaalarmowani ratownicy medyczni.
Życia mężczyzny nie udało się jednak uratować. O sprawie powiadomiona została prokuratura, która wszczęła czynności wyjaśniające. Wstępnie ustalono, że do zgonu nie przyczyniły się osoby trzecie. 25-latek przebywał w jednoosobowej celi. Ponadto chełmski zakład karny jest jednostką typu zamkniętego, więc inni osadzeni nie mieli do niej dostępu.
Śledczy prowadzą postępowanie w kierunku targnięcia się na własne życie. Sprawdzane jest jednak, czy nikt go do tego nie namawiał lub nie udzielał mu w tym pomocy. Analizowane będzie również, czy nad osadzonym sprawowano odpowiedni dozór, a tym samym czy możliwe było uniknięcie zdarzenia lub wcześniejsze podjęcie reakcji.
3 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czy,by ktoś obudził samobójcę seryjnego?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
no i koledzy maja lipe … a co na to emeryt piez??
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Sam na sobie wydał najwyższy wyrok.