Boże Narodzenie w Polsce jest jednym z najważniejszych i najbardziej tradycyjnych świąt w roku. Towarzyszy mu wiele zwyczajów, które łączą elementy religijne, ludowe i rodzinne, a część z nich ma charakter lokalny i regionalny.
W zależności od regionu różnią się potrawy wigilijne. Na wschodzie Polski popularna jest kutia, na Śląsku makówki, a na Kaszubach potrawy z ryb morskich. W wielu regionach żywa jest tradycja kolędowania. Kolędnicy, często przebrani za postacie takie jak anioł, diabeł, król Herod czy zwierzęta, odwiedzają domy, śpiewając kolędy i odgrywając krótkie scenki. Na południu Polski, zwłaszcza w Małopolsce, popularne są szopki krakowskie, bogato zdobione, nawiązujące do architektury miasta.
W niektórych parafiach na wsi cały czas praktykowany jest zwyczaj święcenia owsa. Ma to miejsce w drugi dzień świąt, i jest ściśle związany ze wspominaniem św. Szczepana, diakona i pierwszego męczennika. Zgodnie z ludową tradycją po poświęceniu zboża następuje obsypywanie nim księdza. Im więcej owsa jest rzucane na duchownego, tym bardziej jest on ceniony przez wiernych.
Obrzęd ten ma zapewnić rolnikom pomyślność, urodę i bogactwo, dla kapłana jest to zaś wyrażenie wdzięczności za jego posługę. Stanowi też prośbę o błogosławieństwo Boże dla niego i całej wspólnoty. Owies oczywiście się nie marnuje. Po zakończeniu nabożeństwa jest on zbierany i wykorzystany jako karma dla zwierząt.
Ceremonia ta praktykowana jest m.in. w parafii św. Bartłomieja Apostoła w Goraju w powiecie biłgorajskim. Co roku odbywa się ona w swobodnej i radosnej atmosferze, a publikowane relacje cieszą się dużym zainteresowaniem internautów. Zwłaszcza, jak duchowny stara się uchronić przed lecącymi w jego kierunku ziarnami. W tym roku okrył się kocem, w ubiegłym zabrał ze sobą parasol, a wcześniej za tarczę służyła mu… patelnia.
W podobny sposób owies święcono wczoraj w wielu parafiach naszego regionu, jednak chyba najbardziej widowiskowy i przede wszystkim „luźny” sposób odbywa się to właśnie w Goraju.
15 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ciekawa tradycja, taki odpowiednik walk na golasa w kisielu. Ale żeby księdza owsem karmić? Przecież on żyje zdrowo, lubi tylko sałatę, ewentualnie kapuchę.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
ciemnota i tyle
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pamiętam, że i w Bełżcu (koło Tomaszowa Lubelskiego) taki obyczaj był – ale to już (pamiętam) ponad 30 lat temu było. Nie wiem, jak jest teraz.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
sredniowiecze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie, to nie średniowiecze, to nowoczesna Polska w III dekadzie XXI wieku. Jeszcze pełzaja na kolankach i całują w łapę „dobrodzieja” za to, że raczył wziąć np. połowę ich renty czy emerytury.
Bo uważają, że Bóg jest wszechwładny, wszechmogący, ale kasy nie potrafi se stworzyć.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
U mnie się księża burzą na ten barbarzyński zwyczaj z owsem,bo potem myszy do kościoła się schodzą do żarcia.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A jak to się stało adminie, gdzie wcześniejszy wpis?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Myszy to jet mniejszy problem niż szczury, które tam się od dawna zalęgają. Ale nikt nie lubi konkurencji, więc psioczy kiedy jest zagrożony.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Owsa osłowi,który ciągnie kasę od łatwoWiERNYCH!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czyli zadali mu obrok.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ostatni sprawiedliwi_ najwięcej do powiedzenia zawsze mają Ci, którzy nic nie dają, widać to taka nasza Polska tradycja.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Odmawiajcie Różaniec a na pewno zmądrzejecie [większość tutaj komentujących]……!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W godzinie smierci ludzie odszczekuja wszystkie takie głupoty i obłożnie leżąc o księdza i rozaniec proszą
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Parafianie księdza owsem, a mięsem należałoby, mię-sem !
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Parafianie księdza owsem, on ich wodą święconą. – mam nadzieje, że mu nie podstawiono chińskiej podróby wody święconej bo „owieczkom” futerkach dziury powypala