Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Wojewoda lubelski przed sądem za zdjęcie krzyża. Oskarżycielka zapewnia, że bardzo ją to poruszyło i zabolało

Kolejni świadkowie zeznawali dziś przed sądem, w sprawie usunięcia krzyża z Sali Kolumnowej Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego. Oboje oskarżyciele zaapelowali też do Krzysztofa Komorskiego, aby dla wspólnego dobra powiesił z powrotem krzyż w Sali Kolumnowej. Ten się jednak nie zgodził.

fot. lublin112.pl

W czwartek, przed Sądem Rejonowym w Lublinie, odbyła się kolejna rozprawa, jaką wytoczono wojewodzie lubelskiemu Krzysztofowi Komorskiemu. Chodzi o głośną sprawę zdjęcia krzyża z Sali Kolumnowej Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego. Nie spodobało się to radnemu sejmiku województwa dolnośląskiego z klubu PiS Tytusowi Czartoryskiemu oraz byłej dyrektorce Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Lublinie Elżbiecie Puacz. Kiedy zawiadomienie do organów ścigania nie pomogło, wówczas zdecydowali się na dalsze działanie z oskarżenia prywatnego.

Elżbieta Puacz wyjaśniała dziś przed sądem, że bardzo ją poruszyło, kiedy dowiedziała się, iż wiszący od lat w reprezentacyjnej sali krzyż został zdjęty. Zaznaczała, iż wielokrotnie bywała w tym miejscu na różnych uroczystościach i było jej niezwykle miło na widok zarówno polskiego godła, jak też krzyża. To sprawiało, iż czuła, że w tym miejscu przestrzegane są bliskie każdemu Polakowi wartości. Dlatego bardzo bolesne dla niej stało się to, że urzędnik nie patrząc na wartości, które reprezentują mieszkańcy województwa, przyszedł i ściągnął krzyż.

Dalej wskazywała, jak duże znaczenie ma dla niej ten symbol każdego katolika, a także, jak ważny jest krzyż w historii Polski. Sugerowała, że impulsem dla wojewody, aby usunąć krzyż, miały być poglądy polityczne. Zwłaszcza, że zrobił to w sposób manifestacyjny. Oboje oskarżyciele zaapelowali też do Krzysztofa Komorskiego, aby dla wspólnego dobra powiesił z powrotem krzyż w Sali Kolumnowej. Ten się jednak nie zgodził.

Wojewoda od samego początku zaznaczał, że zarzuty wobec niego są absurdem i mają podłoże typowo polityczne. Przypomniał, że krzyż nie został usunięty, gdyż cały czas wisi w urzędzie w godnym mu miejscu. Zmieniła się tylko jego lokalizacja. Dodał, że krzyże wiszą w całym urzędzie, w tym również w jego gabinecie. Podkreślał, iż jest katolikiem, jednak urząd może zasługiwać na jedną – jedyną salę bez żadnych symboli oprócz barw narodowych naszego kraju oraz symbolu Unii Europejskiej.

Przesłuchany w charakterze świadka dyrektor generalny urzędu wojewódzkiego Jarosław Szymczyk zapewnił, że wbrew plotkom, jakie wówczas się pojawiały, żadnego usuwania krzyży z budynku urzędu nie było. Wyjaśniał, że średnio w co drugim pomieszczaniu na ścianie wisi krzyż. Ich obecność nie podlega żadnym zarządzeniom czy decyzjom władz urzędu. Decydują o tym sami pracownicy. Szymczyk potwierdził jednocześnie, że krzyż z Sali Kolumnowej nie trafił do żadnego magazynu, tylko został przeniesiony do sali nr 52. Ta zaś służy spotkaniom, oraz przyjmowani są w niej oficjalni goście.

Kolejną rozprawę sąd wyznaczył na początek listopada. Zaplanowano wówczas przesłuchanie jeszcze jednego świadka. Jest też szansa, że zapadnie orzeczenie w tej sprawie.

49 komentarzy

  1. gnomek
    Odpowiedz

    „Prawdziwie wierzący” w odróżnieniu od prawdziwych katolików muszą oznaczać symbolem krzyża każde miejsce, do którego uzurpują sobie prawo. Urząd, szkoła, ulica, szpital, sąd… obwieszone krzyżami. Czy pracujący tam ludzie są dzięki krzyżowi uczciwsi? Ot, przykład głośny ostatnio- skandal w ZUS. Na pewno wiele krzyży wisi w pomieszczeniach. Czy to przeszkodziło w czynieniu zła? Czy w szkołach krzyż ma wpływ na zmniejszenie przemocy? Czy sądy pracują sprawiedliwie, bo krzyż obok godła, czy może jednak na polityczne zlecenia albo finansowe zachęty? Czy krzyż w szpitalnej sali sprawia, że pielęgniarki są bardziej empatyczne? Krzyże liczne w kościołach, w których sączy się od jadu, i na plebaniach, gdzie odbywają się niekiedy „dorosłe” zabawy zestresowanych księży.
    „Prawdziwie wierzący” zdewaluowali ten symbol, upychając na siłę w publiczną przestrzeń.

    1. przesyt
      Odpowiedz

      Na logikę to krzyże w urzędach mają być zdjęte kompletnie, a wiara i jej uprawianie wrócić do sfery prywatnej. Czy wiecie że prawicowi dyrektorzy szkół, czy rodzice chcą czy nie, uprawiają modły z dziećmi w budynkach szkół z okazji świąt. To jest żenujące i szkodliwe.

    2. >>>>>>>>>>>
      Odpowiedz

      Silni Razem zachwyceni wypowiedzią rzeczniczki rosyjskiego MSZ krytykującą prezydenta Polski: nawet Rosjanie drwią, on przynosi Polsce wstyd. Silni Razem, chór Putina. A Rosję zabolało, że PKN przypomniał marszałka Piłsudskiego i zwycięstwo Polski w 1920 roku.

  2. Janis
    Odpowiedz

    Urząd to nie kościół. Czemu w każdym budynku z plusem na dachu nie ma godła Polski?

  3. Sebix
    Odpowiedz

    Przychodzą do sądu z takimi pierdołami, a później zdziwienie, że ludzie muszą miesiącami na sprawę czekać.

  4. Demon
    Odpowiedz

    Jak chciała oglądać krzyże to do kościoła mogła iść a do urzędu idzie się w innych celach. Równie dobrze pretensje mógłby mieć ateista że w urzędzie przeszkadzają mu krzyże

  5. Papas
    Odpowiedz

    Na cmentarz niech idzie, tam jest dużo krzyży . Może niech sprawdzi czy Abramowicach w szpitalu wiszą.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy