Do zdarzenia doszło w poniedziałek po godzinie 19:00 w miejscowości Zalesie. Na drodze ekspresowej S17 Warszawa – Lublin samochód osobowy uderzył w bariery. Na miejscu interweniowały służby ratunkowe.
Jak tam przekazano zdarzenie miało miejsce na jezdni w kierunku Lublina, między węzłami Ryki Północ a Ryki Południe. Wstępnie nikt nie doznał poważniejszych obrażeń ciała.
Obecnie funkcjonariusze drogówki przystępują do czynności w których celem będzie ustalenie szczegółowych okoliczności a przede wszystkim przyczyn zdarzenia. Występują utrudnienia w ruchu. Zablokowany jest prawy pas jezdni.



12 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak popadało to noga z gazu bo może być ślisko.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie do każdego to dociera. Nawet porządne opony czasami mówią „zwolnij”.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
dobra rada zawsze cenna, lepiej później niż wcale
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
podłużnice odpadły razem z silnikiem i osprzętem, może to tak zwany składak???
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Całe szczęście, że to zmokła kura jechała (na masce i za kierownicą), bo gdyby to było BMW to byłoby o czym poczytać. Chciała szybko do swojego kurnika się schować przed burzą, bo w takich warunkach nie potrafi jeździć i takie to właśnie efekty.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak dla Mnie wspaniałe auto ,przód wyrwany ,tył obity ,a przestrzeń pasażerów cała ,czyli auto dostosowane do ekspresówki 😁
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Powiem tak. Coraz trudniej jest jeździć przepisowo droga ekspresową. Coraz więcej wariatów. Z roku na rok jest bardziej niebezpiecznie. Wypadków teraz coraz więcej i w ogóle mnie to nie dziwi. Nie jest dobrze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dopiero co zrobiłem trasami szybkiego ruchu ok 900km i moje spostrzeżenia są podobne i nie dotyczą jakichś incydentalnych przypadków. Cały czas, dosłownie non-stop przez te ileś godzin jazdy miałem do czynienia z szajbusami. Lepsi też nie są wierni miłośnicy tempomatów, którzy nastawiają sobie prędkość i nawet podczas wyprzedzania nie ma mowy o tym, żeby chwilowo przydeptać i nie zamulać lewego pasa, tylko się wyprzedzają różnicą kilku km\h. Poza tym wieczni poganiacze z lewego – jedziesz 140, chcesz łyknąć sznurek tirów który jest przed tobą, patrzysz w lusterko – czysto, ktoś tam jedzie ale daleko i powoli się zbliża. Zjedziesz tylko na lewy, dociśniesz i zaczynasz wyprzedzać, to zaraz siada cię ciołek podgania, siada na zderzaku i miga. Bardziej dla zasady że ktoś ośmielił się jechać przed nim niż z konieczności. Poza tym deszcz – napdlalala że świata nie widać, ale co tam, szybcy i wściekli muszą cisnąć, paka 80 chyba nie schodzi z szafy a potem barierka, dzwon i blok na autostradzie na kilka km bo inteligent musi, bo się udusi.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przedstawiciel, tam nie ma zmiłuj.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No to po jeździł autem.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Winny rowerzysta bez dzwonka
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Mandaty są za niskie? Zero odpowiedzialności.