Dziś rano na drodze z Puław do Dęblina, w miejscowości Gołąb, doszło do niebezpiecznego wypadku spowodowanego wtargnięciem dzikich zwierząt na jezdnię. Kierowca opla, próbując uniknąć zderzenia z sarnami, które nagle wbiegły na drogę, zjechał na pobocze. Niestety, stracił panowanie nad pojazdem, co doprowadziło do dachowania samochodu.
Na szczęście, na miejscu zdarzenia szybko pojawiły się osoby, które jechały za poszkodowanym. Wspólnymi siłami udzieliły one pierwszej pomocy zakleszczonemu w pojeździe 31-latkowi z Puław. Dzięki ich zdecydowanej reakcji, mężczyznę udało się wydostać przez bagażnik. Następnie zespół ratownictwa medycznego przetransportował go do szpitala.
W chwili zdarzenia kierowca był trzeźwy, co potwierdziły przeprowadzone na miejscu badania. Policjanci ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia.
To zdarzenie drogowego przypomina o konieczności zachowania szczególnej ostrożności podczas jazdy, zwłaszcza na terenach leśnych i wiejskich, gdzie dzikie zwierzęta mogą nagle wtargnąć na drogę. Szczególnie w godzinach porannych i wieczornych, gdy zwierzęta są najbardziej aktywne, kierowcy powinni być gotowi na nagłe niebezpieczeństwo.
Pamiętajmy, że w takiej sytuacji kluczowe jest zachowanie spokoju oraz unikanie gwałtownych manewrów, które mogą prowadzić do utraty kontroli nad pojazdem. Bezpieczeństwo na drodze zależy od naszej rozwagi i szybkich, ale przemyślanych reakcji.



24 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Viener pokazuje ci gest Kozakiewicza ponieważ to towarzystwo to Wiener
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
celowo tak napisałem
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tam dopuszczalna prędkość to 70 km/h więc oszołom pędził po tych muldach -oto efekt
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Sarna przebiega przez jezdnię, mijam ją a druga centralnie uderza w środek samochodu. Znaków ostrzegawczych brak ,droga powiatowa Garbów -Sadurki, policja robi notatkę, zarząd dróg podaje ubezpieczyciela, a ubezpieczyciel (Viener) pokazuje gest Kozakiewicza.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
ah jaki ty mądry jesteś zobaczymy jak będziesz jechał i żuci ci się pod koła dzik co zrobisz !
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
sarny mają kamuflaż , tak, że ciężko odróżnić od otoczenia.
pozostaje tylko jazda 50-60 km/h
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I tyle powinno wystarczyć. A poza tym, zwierząt mniejszych od krowy nie omija się.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kopytne…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Biegnie tobie kudłaty cztero łapy szkodnik prosto pod kola, nigdy nie hamuj i nie zmieniaj kierunku jazdy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
… albowiem wędlina z sarny jest pyszna.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie jechał przez las a dopóki są liście na drzewach trzeba jechać wolniej bo nic nie widać
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Hehe, łatwo powiedzieć.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Widoczność na kilometr, ale zwierzę nagle pojawiło się na drodze. Takie bajki to może policjantowi wciskać, żeby mandatu nie dostać. A Frania nie nabierze.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Chciałeś się Franiu popisać swoją głupotą i udało ci się znakomicie.A ja znam kogoś,kto jechał z Puław do Ryk i na polach przed Żyrzynem przez drogę usiłowało przebiec stado saren.Ten człowiek stanął i ta banda szkodników też.Postał chwilę i ruszył,banda też ruszyła i wp mu się prosto na auto pomimo że starał się przyspieszyć,żeby im zejść z linii strzału.Nic to nie pomogło,efekt pogięty lewy błotnik i lewe drzwi.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Szwagier po pijaku nie potrafił wsiąść do swojej aŁdicy, więc starej taką bajkę opowiedział. A Ty dałeś się nabrać.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
… a obok jechał ekspresówką pod prąd peleton pijanych rowerzystów
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Spróbuj zobaczyć porę leśnego szkodnika wyskakującego zza drzewa jeden metr przed twoim pojazdem, cwaniaku bez prawka.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tylko w tym problem, że tam właśnie nie ma drzew, a teren jest otwarty.
Z pewnością te sarny pojawiają się przed pojazdem tak gwałtownie jak dziadek wbiegający z balkonikiem na pasach.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Otwarty teren. Zerknij jaki masz spadek terenu poniżej drogi. Nie zauważysz bydlaków, które stoją na dole.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Teren nie jest płaski. Światła nie oświetlają tego co jest poniżej. Jak jest szarówka to tych bydląt nie zauważysz tak szybko. Prosta droga, nikt tam pewnie nie jedzie 30/h. Wyskoczą, nie zadążysz wyhamować.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ja tam nie unikam. Walę we wszystko co mniejsze od łosia. Z łosiem może być niebezpiecznie – za ciężki.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
co znaczy , że nie masz odruchu dobrego kierowcy, który chce uniknąć zderzenia, nie masz się czym chwalić
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Mój znajomy miał taki odruch o którym mówisz. Chciał uniknąć zderzenia z psem. Skończyło się na słupie, rozwałką cajkowitą pojazdu (z oszacowania PZU), złamaną nogą i pobycie w szpitalu. Ja pierniczę takie odruch i walę.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Potwierdzam, leci bydle pod kola nie zmieniać kierunku, życie własne ważniejsze niż leśny szkodnik.