Tragiczny w skutkach wypadek miał miejsce w nocy z 22 na 23 września 2013 roku na drodze krajowej nr 12 w Końskowoli. Jeden z kierowców jadących około północy tą trasą, dostrzegł leżącą na jezdni osobę. Natychmiast zatrzymał się by sprawdzić co się stało. Okazało się, że mężczyzna nie żyje.
Powiadomieni o wszystkim policjanci już po wstępnych oględzinach zwłok stwierdzili, że ofiara została potrącona przez samochód osobowy. Co więcej, ślady wskazywały, iż kierowca nawet nie zatrzymał się by udzielić mu pomocy, tylko odjechał z miejsca wypadku.
Funkcjonariusze rozpoczęli poszukiwania kierowcy oraz pojazdu. Ponieważ ślady wskazywały, że auto odjechało w kierunku Puław, mundurowi postanowili sprawdzić trasę przejazdu. Już kilka kilometrów dalej zauważyli leżącą na jezdni tablicę rejestracyjną. Jej plastikowa ramka była połamana i nosiła ślady uderzenia z przeszkodę. Na jej podstawie ustalono pojazd i do jego właściciela od razu skierowano policjantów.
W stojącym na posesji garażu znajdował się uszkodzony ford, noszący wyraźne ślady potrącenia człowieka. Zatrzymane zostały wszystkie cztery osoby, które znajdowały się na posesji. Byli to członkowie rodziny, mężczyźni w wieku 74, 48, 37 lat oraz 34 letnia kobieta. Co więcej 37 i 48 latek znajdowali się pod wpływem alkoholu. Mieli odpowiednio 1,5 promila i 0,8 promila alkoholu w organizmie.
Po przesłuchaniach okazało się, że fordem kierował 37-latek. Grzegorz S. wobec przedstawionych dowodów przyznał się, że feralnej nocy prowadził auto i potrącił 59-letniego mieszkańca powiatu ryckiego. Za spowodowanie wypadku pod wpływem alkoholu groziła mu kara do 12 lat pozbawienia wolności.
Jednak w sądzie usłyszał wyrok 5 lat pozbawienia wolności. Oskarżony odwołał się od wyroku, wyjaśniając, że nie jest winien spowodowania wypadku. Argumentował, że pieszy nie miał na sobie elementów odblaskowych przez co nie był w stanie go dostrzec. Do tego ofiara miała poruszać się niewłaściwą stroną jezdni i wtargnąć przed nadjeżdżające auto, nie dając kierowcy szans na uniknięcie zderzenia.
Podczas drugiej rozprawy w puławskim sądzie, mężczyzna został uniewinniony od zarzutów potrącenia ze skutkiem śmiertelnym. Usłyszał jedynie wyrok za kierowanie pojazdem pod wpływem alkoholu, za co dostał 1,5 roku pozbawienia wolności. Jednak wykonanie kary zostało warunkowo zawieszone.
Z tym wyrokiem nie zgodziła się prokuratura, zarzucając Grzegorzowi S. m.in. przekroczenie dopuszczalnej prędkości oraz niewłaściwe oświetlenie. To miało też sprawić, że nie zauważył on w porę pieszego. Do lubelskiego Sądu apelacyjnego wpłynęło odwołanie od wyroku, przez co sprawa będzie rozpatrywana po raz kolejny.
(fot. policja)
2016-01-23 11:16:02
37 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
JAJA
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pijany dzielnicowy tez dalej na służbie.pobiera pensje i ma w du…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
gdybym wiedział, że mnie uniewinnią tak jak tego typa, to bym się wczoraj urżnął i wjechał bym samochodem w manifestację KODu
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Mamy niestety w naszej polsce prawo skur..syńskie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Trzeba mieć ciocię w sądzie, wuja w rządzie i można czuć się bezkarnym.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Skoro facet kierował na bani i zbiegł z miejsca wypadku, to sąd nie powinien dawać wiary jego linii obrony. Jest coś takiego jak kaliber człowieka, a w tym przypadku wynosi on zero. Wydając taki wyrok, sąd stwarza bardzo niebezpieczny precedens.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„Argumentował, że pieszy nie miał na sobie elementów odblaskowych przez co nie był w stanie go dostrzec. Do tego ofiara miała poruszać się niewłaściwą stroną jezdni i wtargnąć przed nadjeżdżające auto, nie dając kierowcy szans na uniknięcie zderzenia.”—co za debil-akurat jechałe mtamtej nocy i widziałem jako drugi ten wypadek—to nie było zwykłe potrącenie.Niejaki 37-latek. Grzegorz S. dosłownie zmiótł człowieka z ulicy i pozostawił ciało na jezdni(dodam ,że po potrąceniu temu człowiekowi urwało nogi) więc pijaku-nie pier…. tylko się przyznaj bo nie widziałeśw jakim stanie zostawiłeś tego człowieka ciało….
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Albo nie rozumiem, albo nie wiem. W pierwszej instancji dostał 5 lat, w drugiej, 1,5 roku w zawiasach. Z tego co wiem sądownictwo mamy dwuinstancyjne, czyli odwoływać można się raz (sąd okręgowy jako pierwsza instancja – apelacja – sąd okręgowy jako druga instancja). Dlaczego więc do sądu apelacyjnego wpłynęło kolejne (drugie) odwołanie i sąd będzie się zajmował po raz trzeci sprawą?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Niby mamy prawo i sędziów oraz takie wyroki.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Panie Ministrze ZIobro niech Pan w końcu weźmie się za tych sędziów i niektórych prokuratorów żeby nastala w sprawiedliwość W Panu nadzieja
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ty myślisz że on tym sobie głowę zawraza przecież on musi robić kase.