Jeszcze kilka lat temu kasy samoobsługowe były nowinką technologiczną. Z uwagi na ich wysoko koszt, pojawiały się głównie w dużych, zagranicznych sieciach handlowych. W końcu trafiły również do Polski, gdzie z roku na rok zaczęły zdobywać popularność, zwłaszcza wśród młodych osób. Klienci chwalą je za brak konieczności oczekiwania w kolejkach, zwłaszcza w przypadku niewielkich zakupów. Obecnie są one stałym już wyposażeniem m.in. w Biedronkach, Lidlach czy Kauflandach. Postawiły na nie również inne sieci handlowe.
W ostatnim czasie dynamiczny rozwój kas samoobsługowych zauważyli z pewnością klienci Stokrotki. Sieć zamontowała już 500 urządzeń w przeszło 270 sklepach. W większości placówek znajdują się po dwie takie kasy, jednak są również i takie, gdzie ustawiono ich po pięć. Z uwagi na to, iż coraz więcej osób zaczyna z nich korzystać, sieć planuje w tym kwartale wyposażyć w tego typu urządzenia kolejnych 100 sklepów.
– Bardzo ważny jest dla nas komfort klientów podczas wizyty w naszych sklepach. Dlatego systematycznie wdrażamy kasy samoobsługowe jako dodatkową formę realizacji zakupów, przyczyniającą się do ich wygody i szybkości. Zainteresowanie klientów systemami samoobsługowymi sprawia, że w najbliższym czasie będziemy je instalować w kolejnych lokalizacjach – mówi Daria Raganowicz, specjalista ds. PR i komunikacji zewnętrznej Stokrotki.
W przypadku kas samoobsługowych w Stokrotkach, każda z nich posiada cztery wersje językowe. Wśród nich jest też język ukraiński. To z uwagi na dużą liczbę uchodźców z tego kraju, którzy obecnie przebywają w Polsce.
(fot. Stokrotka/nadesłane)
26 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W mieście najwięcej buraków.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Yy , ty jesteś typowy miastowy dziad .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kupujesz w kasie samoobsługowej pozbawiasz pracy kasjerki.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
mam nadzieję
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
KIEDY NA BURSZTYNOWEJ
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tam za dużo przyjezdnych ze wsi , nie dadzą rady tego ogarnąć . Dla nich to musi być jak w Ge-esie .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czyżby pobyt w swoim klaustrofobicznym miejskim apartamencie M-….(34m2) wywołał ten słowny przytyk.
Frustrację leczy się inaczej.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Klienci wykonują za darmo pracę kasjera FRAJERZY
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I nie stoją w kolejce na 10 osób do kasy, no frajerzy jak nic :p
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bo ci żyłka pęknie dziecko! Co tak się spinasz? G. Soros mało płaci za wpisy?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak ma się pięć rzeczy do kupienia to te kasy są ok (jako tzw. szybkie kasy). Jak ma się pół koszyka zakupów i jeszcze opakowania zbiorcze to porażka.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zgadzam się z Izą. Byle bzdet zablokowana, miało być szybciej a czekasz zanim się ktoś z pracowników pojawi. Osobiście je omijam bo nawet jak jest kolejka to jest szybciej niż ta kasa zablokowana.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Powinno się dać w nich płacić gotówką.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jaką gotówką gotówka ma zniknąć za parę lat i będziesz niewolnikiem systemu państwo musi wiedzieć co kupujesz kiedy i za ile jak będziesz się przeciwstawiał zablokują ci konto w banku i ni kupisz nic.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Niestety wstawienie kasy samoobsługowej automatycznie wiążę się z cięciem etatów. Na zatrudnienie ludzi pieniędzy nie ma…. Niedziele wszystkie otwarte, kosztem mniejszej obsady na tygodniu, a dodatkowych rąk do pracy brak. Szkoda, że maszyna nie rozłoży towaru za człowieka. Ale w Stokrotce najważniejszy jest zysk…..
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Te kasy to dno totalne, myślę, ze pracownicy sami je sabotują, bo się boją o miejsca pracy.
Przykładowo, przyjechałem do sklepu rowerem, sakwę wziąłem na zakupy. Zaznaczam, ze mam swoją siatkę, kładę sakwę. Za ciężka, trzeba wołać personel.
Kładę normalną siatkę – też trzeba wołać personel, żeby potwierdził. Jak KUPIĘ od nich siatkę, to nie trzeba wołać personelu, ale jak mam swoją – to już musi potwierdzać.
Wezmę 10 sztuk czegoś w zgrzewce – dzięki, mimo, ze opakowanie zbiorcze ma inny kod kreskowy, to w systemie sklepu go nie ma, jest tylko z pojedynczego opakowania. Rozrywanie zgrzewki, bo się nie da inaczej. Nie ważne, woda, serki, jogurty jakieś, nie istotne. Rozrywaj bo tak.
Pomijając całą masę innych drobiazgów. Nie polecam.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
10/10!