W niedzielę, w strzeżonym ośrodku dla cudzoziemców w Białej Podlaskiej, rozpoczął się bunt przebywających tam migrantów. W placówce znajduje się obecnie ok. 160 osób, w znacznej mierze zatrzymanych za nielegalne przekroczenie granicy polsko-białoruskiej. Wśród nich przeważają obywatele Iraku, którzy złożyli wnioski o nadanie im statusu uchodźcy w Polsce.
Część z nich przestała przyjmować jedzenie. Jak wyjaśnia Dariusz Sienicki z Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej, która to zarządza obiektem, osoby te przestały przychodzić do stołówki w porach wydawania posiłków. Pracownicy ośrodka rozmawiali z tymi osobami, tłumacza one, że domagają się opuszczenia ośrodka.
Tymczasem jest to niemożliwe, gdyż przebywają w tym miejscu na podstawie decyzji sądu. Muszą też pozostać w ośrodku do czasu zakończenia procedury uchodźczej. Wówczas podejmowana jest decyzja o zwolnieniu danej osoby, lub też w przypadku negatywnego rozstrzygnięcia, o wydaleniu jej z kraju. Do tego czasu każda z tych osób jest do dyspozycji Urzędu ds. Cudzoziemców.
Migranci, którzy trafiają do ośrodka dla cudzoziemców, mają zapewniane przez straż graniczną jedzenie, nocleg, opiekę medyczną i wsparcie psychologa. Jak udało nam się ustalić, sytuacja jest opanowana. Pracownicy placówki obserwują również, że ci, którzy schodzą do stołówki, zabierają jedzenie najprawdopodobniej dla pozostałych osób, gdyż wcześniej się to nie zdarzało. Co więcej, trudno też określić liczbę protestujących, gdyż przy każdym z posiłków jest ona inna. Ogółem ma to być ok. 60 osób
Potwierdza to rzecznik Straży Granicznej: – Trudno mówić o proteście głodowym. Migranci nie jedzą na stołówce, ale pozostali zabierają im te posiłki – mówi Anna Michalska.
Przekazano nam również, że cudzoziemcy skarżą się na słabą jakość posiłków, jakie otrzymują, czy też ograniczenia związane m.in. z posiadaniem nowoczesnych telefonów. Jednak w większości chodzi o fakt długiego przebywania w ośrodku. Tymczasem zgodnie z przepisami, oczekiwanie na decyzję w sprawie uchodźczej wynosi do pół roku. W uzasadnionych przypadkach może się jednak wydłużyć.
(fot. Google Street View)
52 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przecież wystarczyło kopniakiem na granicy pozdrowić w stronę białych,ruskow
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ludzie boją się czego nie rozumieją i tyle.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czytając komentarze można stwierdzić że większość ma taki sam punkt widzenia. Tosz to szok….
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Serwować wyłącznie wieprzowinę!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Odesłać na Białoruś. Z baćką się umawiali to niech ich utrzymuje.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Spoko, taniej wyjdzie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
nie podoba im się to niech wracają skąd przyszli . albo rozesłać po tych celebrytach i działaczach co im było tak ich żal . niech wezmą sobie ich na utrzymanie .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pała i pałą pogonić to bydło skąd przyszli.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Darmowy hotel im nie pasuje za nasze podatników pieniądze więc wypad na Białoruś tam ich ustawią i po problemie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zapakować na pakę bydłowozu i wywieźć pod granicę Białoruską tyłem i niech wracają skąd przyszli .