Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Miał szczęście, że zadzwonił do niego pracownik banku. Chodziło o kredyt

Dzięki przytomności pracownika banku oszustowi nie udało się zaciągnąć kredytu na kwotę blisko 170 tys. złotych. Sprawą zajmują się włodawscy policjanci.

W miniony czwartek 44-latek z Włodawy poinformował włodawskich policjantów o próbie oszustwa. Mężczyzna odebrał telefon od pracownika jednego z banków, który chciał zweryfikować dane w złożonym przez niego wniosku kredytowym na kwotę blisko 170 tysięcy złotych.

Włodawianin był niezwykle zaskoczony telefonem, ponieważ jego rachunek w tym banku od dłuższego czasu był nieaktywny, a on sam nie składał żadnego wniosku kredytowego.

Jak się okazało do wniosku załączono nieprawdziwe zaświadczenia o zatrudnieniu, a także posłużono się danymi 44-latka w celu wyłudzenia kredytu. Na szczęście pracownik zadzwonił na stary numer właściciela rachunku, a nie na numer podany przez składającego wniosek. Dzięki właściwej weryfikacji i czujności pracownika banku transakcja została zablokowana. Włodawscy policjanci poszukują oszusta.

(fot. lublin112.pl)

9 komentarzy

  1. szok
    Odpowiedz

    A ja się pytam jak w tym załosnym państwie ,pełnym paragrafów ,można wziaść kredyt na czyjeś dane a ten ktoś jest ścigany jako dlużnik .Przecież wystarczy wprowadzić zasadę że za takie pozyczki udzielone w zasadzie bez weryfikacji danych ,odpowiada ten który pożyczki udzielił ,czyli udzielił pozyczki oszustowi ,jest w plecy albo niech sam szuka oszusta żeby spłacał …ale po co ? lepiej niech oszukany „frajer ” placi ,co bedziemy się wysilać i szukać jakiegoś cwaniaka oszusta

  2. LU
    Odpowiedz

    Jeżeli wniosek był składany osobiście, to może jakiś monitoring nagrał oszusta? Chociaż wątpliwe….

  3. Paw.
    Odpowiedz

    Takie skrupulatne srawdzanie powinno być w gestii banku. Oszust złoży wniosek, bank rozpatrzy i uzna, a niewinny będzie odpowiadał za spłatę rat i w żaden sposób nie uratuje się, że to nie on wziął kasę z banku, że niczego nie podpisywał, ani niczego nie chciał. Jeżeli bank rozdaje kredyty, a parabanki różne pożyczki, to w ich psim obowiązku powinna być weryfikacja klienta. Jeżeli dały pieniądze oszustowi, to ich problem, a nie klienta. Niestety prawo jest mocne wobec słabych, a słabe wobec wielkich tego świata.

  4. taki plan
    Odpowiedz

    to zamiast chwalić się w mediach, można było zadzwonić na ten nr. tel. co we wniosku i zaprosić klienta do banku w celu odebrania decyzji, a resztę zostawić policji

  5. piotr
    Odpowiedz

    Tylko dlaczego nie zastawili na niego pułapki jak miał przyjść i odebrać „kredyt” ? JPRD

  6. Wolak
    Odpowiedz

    To chyba bank miałby problem, a nie osoba na którą zaciągano kredyt…

    1. Jocker
      Odpowiedz

      To wydaje się oczywiste, ale podobno niekoniecznie tak jest. Paranoja.

  7. Apostazy Pierdółko Pierwszy (i ostatni)
    Odpowiedz

    Jak włodawscy policjanci poszukują oszusta – to znaczy, ze za jakiś czas dowiemy sie, że: Z uwagi na niewykrycie sprawców, sprawa jest umorzona i odesłana do policyjnego archiwum X na czas nieokreslony (może nawet na zawsze).
    Wielki szacun za czujność pana urzędnika z banku. A kiedyś mówiono, że tylko ORMO czuwa….

    1. Paw.
      Odpowiedz

      Jacy by to policjanci nie byli, najłatwiej umorzyć i mieć z głowy.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy