W niedzielę przed godziną 17 mieszkańcy jednego z bloków przy ul. Jastrzębiej w Lublinie poczuli swąd spalenizny. Na klatce schodowej budynku pojawił się również dym. O wszystkim zaalarmowane zostały służby ratunkowe.
Na miejscu interweniowały trzy zastępy straży pożarnej, zespół ratownictwa medycznego oraz policja. W momencie dojazdu strażaków, z okna na drugim piętrze wydobywały się kłęby dymu.
Jak się okazało, właściciel mieszkania pozostawił na kuchence potrawę, o której zapomniał. Sytuacja została szybko opanowana, mężczyzna nie uskarżał się na żadne dolegliwości. Na miejscu pracują jeszcze policjanci, którzy ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia.





(fot. lublin112)
8 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czujnik dymu,kilkadziesiat z kosztuje,moze zycie uratowac,czasem tez patelnię.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Stare osiedle przy Drodze Męczenników Majdanka, większość to emeryci i renciści. Ale ładne mieszkania tam są.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czy za głupotę i to że ktoś jest pustakiem zapłaciło za całą akcję strażaków społeczeństwo? Mam na myśli że pieniądze pochodzą z budżetu państwa a nie idiota który zostawia garnek na kuchence i zapomina że gotuje.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Swój tydzień w pracy we Wrocławiu po powrocie na stałe z lubelskiego. Rozpocząłem od opowiadań chłopakom jak to w lubelskim jest z tym hamstwem i biedą , oczywiście powiedziałem całą prawdę.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A drogi Turysto – pogadaliście też o ortografii? „Hamstwo” to nie jest po polsku…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A dzicz przesiedlona z kresów do Wrocławia jest lepsza?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Może we Wrocławiu nauczą Cię poprawnie pisać po polsku…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Hahaha to sobie pojadł.