Przejdź do treści
niedziela, 11 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Mieszkańcy Lublina łapią deszczówkę w ramach „Programu ochrony zasobów wodnych” (zdjęcia)

W 2020 roku Miasto Lublin przyznało mieszkańcom miasta zatrzymującym deszczówkę 21 dotacji na kwotę 76 tys. złotych. Kolejna możliwość otrzymania dofinasowania będzie w przyszłym roku.

W 2020 roku mieszkańcy Lublina mogli po raz pierwszy skorzystać z miejskiego dofinansowania do budowy domowego systemu do zatrzymywania deszczówki. W pilotażowym Programie ochrony zasobów wodnych, Miasto przyznało 21 dotacji na łączną kwotę ponad 76 tys. zł.

– Wśród mieszkańców Lublina największym powodzeniem cieszyły się inwestycje polegające na budowie odwodnienia oraz wolnostojących zbiorników naziemnych na deszczówkę. Instalacje, które powstały są różnorodne i bardzo pomysłowe. Tak pozyskaną wodę można wykorzystać w swoich gospodarstwach domowych do podlewania ogrodów, mycia samochodów i innych gospodarczych celów. W przyszłym roku program będzie kontynuowany – mówi Artur Szymczyk, Zastępca Prezydenta Miasta Lublin ds. Inwestycji i Rozwoju.

Jak informuje Miasto, w ogłoszonym w 2020 roku naborze, z możliwości ubiegania się o miejską dotację skorzystało 129 mieszkańców. Wnioski o dofinansowanie mogły składać osoby fizyczne – właściciele lub osoby posiadające inny tytuł prawny do lokali mieszkalnych i nieruchomości położonych w granicach administracyjnych Lublina. Wysokość dofinansowania wyniosła 70% poniesionych kosztów kwalifikowanych, maksymalnie 5 tys. zł na jedną nieruchomość.

W przyszłym roku Miasto przeznaczy 450 tys. zł na kolejne dotacje, co pozwoli na zrealizowanie wszystkich złożonych do tej pory wniosków. Na zdjęciach przykładowe rozwiązania zrealizowane w ramach programu „Złap deszczówkę w Lublinie”.

(fot. UM Lublin)

23 komentarze

  1. Asa
    Odpowiedz

    Pozłacane te wanny i dzbany za taką kasę 21 mieszkańców czy firm

  2. Mało tych dotacji
    Odpowiedz

    Dotacje dostało 21 osób! Żarty. Tylko „swoi” mieli szanse.

  3. Mieczysław Krab operator działa Krab
    Odpowiedz

    Przecież te odpływy z rynny nie działają. Kolejna socjalistyczna bzdura, by roztrwonić pieniądze z podatków i udowodnić, że stado urzędasów jest niezbędnie potrzebne. Kiedy to się skończy?

  4. Marian
    Odpowiedz

    rzadko pada więc powinny być dużo dużo większe zbiorniki aby zebrać cały deszcz z dachu a nie z jednej rynienki i to też ułamkową jej część z uwagi na rurkę zasilającą zbiornik – żenujące jak miasto marnuje kasę na pseudo magazyn wody

    1. Franio
      Odpowiedz

      Powiedz tym co mają fotowoltaikę żeby to natychmiast zdemontowali, bo przecież to zmarnowane dotacje. Taka instalacja zbiera pewnie mniej niż tysięczna cześć promila energii ze słońca. Marnotrawstwo i głupota, nie?

      1. Mieczysław Krab operator działa Krab
        Odpowiedz

        Mam 2,4kW paneli. Dają spore oszczędności. Mam zbiornik 2 kubiki zakopany w ziemi, zbierający wodę z całego dachu. Nie zdarzyło się, by zaspokoił oczekiwania na wodę w ogrodzie w jakimkolwiek czasie. Deszcze ostatnio nas uszczęśliwiające nie są w stanie dopełniać go na bieżąco. Nigdy więcej bym w to nie włożył pieniędzy. Inwestycja bez sensu, z perspektywy czasu. Marnowanie zaś środków z podatków to zbrodnia.

        1. Franio
          Odpowiedz

          2.4 kWp to na waciki. Zwykłe PlayStation z dużym tv i amplitunerem ciągnie połowę tego.
          Taki badziew na dachu to oszukiwanie siebie i innych że są jakieś oszczędności.

          1. Roman

            franiu zatrudnij sie jako dzban na deszówke

          2. Mieczysław Krab operator działa Krab

            Nie jestem dzieckiem, nie używam zabawek. No, może czasem roweru… Telewizorni nie oglądam. Wystarczy mi projektor HD z dużym ekranem. Sensowne ułożenie na maim dachu to 12 paneli. Więcej pracowałoby na pół gwizdka lub mniej. Instalację sfinansowałem z własnej kieszeni. Jestem zadowolony. W przeciwieństwie do zbiornika na deszczówkę. Również samodzielnie opłaconego. Który nic nie daje a generuje koszty na dodatkowe przepompowywanie wody tam i z powrotem. Niestety, człowiek uczy się na błędach.

      2. abc
        Odpowiedz

        Serio porównujesz instalację fotowoltaiczną, która potrafi wyprodukować w ciągu roku 100% zapotrzebowania na energię dla gospodarstwa do kilkuset litrowej beczki, z której wody wystarczy na kilka dni dla kwiatów w doniczkach?

        1. Franio
          Odpowiedz

          Mam fotowoltaikę za swoje pieniądze a nie jak inne mendy z dotacji i będę porównywał co mi się podoba nieuku.
          Nie umiesz czytać ze zrozumieniem to nie moja wina.
          I tu i tu wydano pieniądz, żeby coś oszczędzić i to się liczy a nie ILE tego oszczędzisz.

        2. Roman
          Odpowiedz

          franio to taki dzban jak ten ze zdjecia

  5. W
    Odpowiedz

    Z ludzi ciemniaków robią

  6. boratpolska
    Odpowiedz

    Nowość. Od nastu lat ludzie wykorzystują deszczówkę, a tu trzeba było aż dotacji na podstawienie dzbana lub wanny pod rynnę 😀

    1. Roman
      Odpowiedz

      dzban duda dałe kase na dzban

    2. niemiłośnik łysego
      Odpowiedz

      po prostu elektorat trzeba inspirować dając łatwą kasę

  7. Sz(cz)ur
    Odpowiedz

    Zbiorniki do bani. Ładnie wyglądają, ale słabo działają. Krany powinny znajdować się jak najniżej po to, żeby móc wypuścić całą wodę bez przechylania. To już mauser byłby lepszy.

    1. erty
      Odpowiedz

      jakies wytlamaczenie jest a moze brudy z dachu na spodzie zostana i masz czysta wode z kranu.

    2. VSOP
      Odpowiedz

      Jeśli kiedykolwiek zdołałeś z mausera wypuścić całą jego zawartość bez przechylenia go,to masz wielki szacun u mnie. ?

    3. abc
      Odpowiedz

      Lepszy, większy i tańszy.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy