Do zdarzenia doszło w sobotę wieczorem w rejonie kościoła w Łuszczowie Pierwszym, na drodze krajowej nr 82. O zdarzeniu poinformował nas Czytelnik. W momencie jak przejeżdżał obok widział, że do karetki ratownicy medyczni wkładają poszkodowanego mężczyznę.
W trakcie ustaleń przez policjantów okoliczności zdarzenia pieszy powiedział, że został potrącony przez auto marki Opel. Mundurowi przystąpili więc do szukania śladów potrącenie przez taki pojazd. Zabezpieczono m.in. buty pieszego do ewentualnej ekspertyzy. W okolicy zdarzenia nie natrafiono jednak na żadne ślady auta opisywanego przez mężczyznę.
Co więcej, badanie alkomatem wykazało, że ma on 3,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.
Jak się wkrótce okazało, obrażenia potrąconego mężczyzny nie były aż tak poważne, ponieważ opuścił on szpital, oddalając się na bosaka.
Zdarzenie zostało zakwalifikowane jako kolizja.
2014-11-09 15:31:34
(fot. lublin112.pl)
8 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jakby Was w potrzebie, taki szpitalny „segregator” ustawił w kolejce do jakiegoś konowała na 2020 rok, to nie tylko boso, ale i bez innego odzienia spieprzalibyście szukać pomocy gdzie indziej.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czego to ludzie nie robią, żeby uniknąć szpitalnego zagrożenia życia – nawet boso, byle dalej od Służby Zdrowia.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A jak miał bidula uciekać jak nie boso, przecież w artykule wyraźnie napisane, że buty zostały zabezpieczone przed dalszym używaniem przez przewidującą taką możliwość, policję.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ekolog pewnie – boso po trawie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
pewnie poszedł do kościoła, katolik w końcu a dziś niedziela…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Vice(k) Prezes pojazd po służbie zdrowia nadal w modzie w gimnazjum?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„Cha” mu w „De” na trzy i pół cala conajmniej – nie zajmuje miejsca bardziej potrzebującym stanu stabilnego.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Myślę, że ów „biedaczysko” zorientował się w szpitalu z jakimi „orłami” UM ma do czynienia, wolał nie ryzykować życia i dlatego dał w długą co pijackie nogi wyskoczą.
;D