Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Kolejny przypadek koronawirusa wśród pacjentów lubelskich szpitali. Tym razem przy ul. Jaczewskiego

Nie tylko przy al. Kraśnickiej, lecz również w szpitalu przy ul. Jaczewskiego badania potwierdziły koronawirusa wśród pacjentów. Tym razem chodzi o kobietę z oddziału reumatologii.

Dwa przypadki koronawirusa u pacjentów szpitala przy al. Kraśnickiej w Lublinie, nie są jedynymi. Jak nas poinformowano, zakażenie stwierdzono również u jednego z pacjentów Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego Nr 4 przy ul. Jaczewskiego.

U kobiety przebywającej na oddziale reumatologii badania dały wynik pozytywny. Placówka informację na ten temat otrzymała w dniu dzisiejszym. Natychmiast wszczęte zostały odpowiednie procedury, zaś pacjentkę specjalistycznym transportem przewieziono do szpitala zakaźnego w Puławach.

Z przekazanych nam informacji wynika, że kobieta w momencie przyjmowania na oddział nie wykazywała żadnych objawów typowych dla zakażenia. Również z przeprowadzonego wywiadu nie wynikało, aby mogła być w grupie ryzyka.

Szpital cały czas jest w kontakcie ze służbami sanitarnymi. Pacjenci, którzy przebywali razem z zakażoną kobietą, zostali przeniesieni do izolatek. Mają być poddani badaniom pod kątem koronawirusa.

(fot. lublin112.pl – zdjęcie ilustracyjne)

22 komentarze

  1. Rysiek
    Odpowiedz

    Moja żona pracuje w psk4.zdiagnozowano tam wirusa u kobiety.szpital w żaden sposób nie dba o pracowników.nie przeprowadzono dezynfekcji ani kwarantanny pracowników.tyle się mówi o kwarantanne A nie robi to psk4.to pokazuje że państwo nas kłamie że dba się o lekarzy i personel.wczoraj zdiagnozowano wirusa u pacjenta i nic się nie dzieje.szpital normalnie pracuje A ludzie ryzykują swoje zdrowie i życie.przestancie nas kłamać

  2. Ja
    Odpowiedz

    Prawdopodobnie córka tej kobiety wróciła bodajże z Włoch i w między czasie ja odwiedziła i zarazila,takie są spekulacje,2 szpitale nam odpadają właśnie,a przecież na koronawirusie świat się nie kończy,nie będzie gdzie szukać pomocy nawet ze złamaniem,nie mówiąc o udarach,zawałach ….Módlmy się ludzie!!!!

  3. Zdezorientowana
    Odpowiedz

    Jak to możliwe, że został przyjęty na oddział pacjent, który nie miał typowych objawów, a jednak wykonali mu test na koronawirusa? Na jakiej podstawie zostało wykonane to badanie? Skoro było jakieś podejrzenie, dlaczego pacjent leżał na oddziale wewnętrznym z innymi pacjentami?!

  4. Alojzy
    Odpowiedz

    A co z remontem trwającym na SPSK4? Rusztowania stoją, pracownicy pracują, czy nie jest to możliwe ognisko epidemii? Przeciez tacy pracownicy przyjezdzaja z roznych stron Polski. Gdzie jest Sanepid?

  5. Co o nim myśleć.
    Odpowiedz

    Pytałem takiego starego, pracuje w ochronie. Jemu wszystko jedno. Powiedział że itak umrze. Ale do roboty będzie chodził do końca…..

  6. anka
    Odpowiedz

    Nie objaw , tylko objawów nie wykazywała.

  7. Kupsko
    Odpowiedz

    A mówi się że pod latarnią najciemniej…

  8. Jacek
    Odpowiedz

    A tydzień temu nad zalewem to się było….

    1. 67
      Odpowiedz

      każdy myślał że będzie jedynym spacerowiczem. U nas na wsi żywej duszy nie było więc spokojnie można było wyjść. Ludzie nawet na podwórka nie wychodzili.

  9. Gosc
    Odpowiedz

    Zdecydowanie należy wprowadzić system pracy jednoimiennych placówek ochrony zdrowia Ludzie pracujący w dwóch trzech podmiotach zdrowotnych będą przenosić zakażenie Są bardziej narażenia na i będą idealnym rezerwuarem wirusa. Wojewoda ma takie możliwości a dyrektorzy placówek powinni to egzekwować od swoich pracowników. Za kilka dni staną wszystkie lubelskie i okoliczne szpitale.

    1. fv
      Odpowiedz

      przychodnie zamknięte. jakim cudem ktoś pozwala z palcówki zakaźnej na latanie po innych placówkach????

      1. Pielegniarz
        Odpowiedz

        A myślisz ze jak wydolne beda szpitale jak będziemy przymuszeni do pracy w jednym podmiocie? 80 proc ludzi pracujących w ochronie zdrowia zatrudnia się przynajmniej w dwóch miejscach, aby ten system jakos funkcjonował… wystarczy nie kłamać i nikt nic nie bedzie przenosił z jednego miejsca pracy do drugiego.

  10. Dbający o swoje bezpieczeństwo
    Odpowiedz

    Nikt nigdy nie miał styku z osobą zakażoną, a latają po sumsiadkach na bajdy, targ, sklepy. Wisi jedna na drugiej bez zachowania wiekszej odległości, a potem takie kwiatki

    1. 67
      Odpowiedz

      No przecież na plotki obowiązkowo trzeba pójść bo inaczej dzień stracony 🙂 ludzie nie myślą wogóle a później płacz i zgrzytanie zębami. Może i niektórym mało zycia zostało ale są i takie osoby co dopiero życie zaczynają

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy