Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

W Zamościu sceny jak z filmu. Podjechał, pobił kierowcę a na koniec staranował uciekający pojazd. Był pijany

We wtorek na jednej z ulic Zamościu rozegrały się sceny jak z sensacyjnego filmu. Jedno auto ścigało drugie co chwila je taranując.

Wszystko rozegrało się wtorek około godziny 21.30 na ul. Hrubieszowskiej w Zamościu. Rozpoczęło się od nieporozumienia pomiędzy dwoma 38-letnimi mężczyznami. Mieszkaniec Zamościa siedział w swoim aucie zaparkowanym przy ulicy, w pewnym momencie podjechał drugi z mężczyzn i doszło pomiędzy nimi do kłótni a następnie szarpaniny. Mężczyzna zadał mieszkańcowi Zamościa kilka ciosów w głowę, po czym zaatakowany obawiając o swoje życie i zdrowie postanowił uciekać. Wsiadł do auta i odjechał w stronę pobliskiego ronda. Jednak napastnik nie dał za wygraną i rozpoczął pościg.

Jadąc pod prąd uderzył swoim pojazdem w uciekające auto, gdy to się nie zatrzymało, jeszcze kilkakrotnie taranował samochód 38-latka. Z kolei ten powiadomił o wszystkim policję. Na ulicy Wyszyńskiego, ścigający zrezygnował i uciekł, jednak podczas jednego z manewrów, gdy uderzył w pojazd mieszkańca Zamościa, z jego samochodu odpadła tablica rejestracyjna. Dzięki temu mundurowi szybko ustalili i zatrzymali napastnika. Okazał się nim 38-latek z gminy Sułów. Został on zatrzymany w policyjnym areszcie.

Wczoraj został przesłuchany i usłyszał zarzuty. – Usłyszał trzy zarzuty z kodeksu wykroczeń tj. spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym. Ponadto odpowie również za czyny będące przestępstwami, czyli uszkodzenie ciała swojego rówieśnika oraz zniszczenie mu samochodu. W pojeździe zostało uszkodzone m.in.: zderzaki, błotnik, reflektor, drzwi i klapa bagażnika Mężczyzna usłyszał również zarzuty gróźb kierowanych pod adresem swojej żony i uszkodzenia jej ciała – wyjaśniała podinsp. Joanna Kopeć z Komendy Miejskiej Policji w Zamościu.

Prokurator zastosował wobec agresora dozór policji, przez co dwa razy w tygodniu będzie musiał meldować się w jednostce policji. Natomiast ze względu na zarzuty związane z rodziną, musi on opuścić zajmowane wspólnie z żoną mieszkanie. Prokurator zadecydował również, że nie ma prawa zbliżać się do małżonki oraz mężczyzny którego zaatakował na odległość mniejszą niż 100 metrów. Z kolei policjanci zatrzymali mu także uprawnienia do kierowania pojazdami. Teraz mężczyznę czeka rozprawa sądowa. Grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.

(fot. lublin112 – zdjęcie ilustracyjne)
2014-10-17 14:45:24

4 komentarze

  1. amis
    Odpowiedz

    Teraz tylko czekać na kolejną tragedię, bo chyba zakaz sądowy nie powstrzyma go przed pójsciem do żony i 'załatwienia sprawy’. Nie raz słyszałem o nieporadności sądów. Takiego szajbusa powinni z miejsca wieźć do właściwego, zamkniętego szpitala.

    1. Chichot Losu
      Odpowiedz

      Mnie też jakoś trudno uwierzyć, że po pogrożeniu prokuratorskim paluszkiem ów krewki obywatel zaprzestał knucia zemsty na „szwagrze” i żonie za przyprawione rogi.
      Chyba na wszelki wypadek trzeba by go przymknąć.

  2. Marcin
    Odpowiedz

    Wygląda , ze to kochanek zony ;)…… Krewki ten „mąż” Ale takie niemoralne sprawy w Zamościu ostoi katolicyzmu i PiS-u 😉

  3. Kuba
    Odpowiedz

    Paranoja.
    Powinien odpowiadać za usiłowanie zabójstwa z użyciem niebezpiecznego narzędzia… a nie za pobicie i uszkodzenie mienia (co ciekawe to właśnie za to drugie grozi mu 5 lat, za udział w bójce tylko 3).

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy