Nawet stu metrów nie przejechał kierowca, który wyjeżdżał z jednego z lubelskich serwisów samochodowych.
Daleko nie ujechał kierujący volkswagenem, który w piątek uderzył w latarnię na ulicy Orkana w Lublinie. Mężczyzna wyjeżdżał z pobliskiego serwisu samochodowego i jak tłumaczyli nam świadkowie, gdy na skrzyżowaniu zapaliło się zielone światło ostro ruszył do przodu, zamierzając skręcić w lewo. Po chwili stracił kontrolę nad rozpędzającym się z piskiem opon autem, które taranując barierki zatrzymało się na stojącej na poboczu latarni.
Pomimo groźnie wyglądającego zdarzenia kierowca volkswagena nie odniósł poważniejszych obrażeń i nie była potrzebna interwencja pogotowia ratunkowego. Za to sprawą tej krótkiej przejażdżki zainteresowali się funkcjonariusze lubelskiej drogówki, którzy za niebezpieczną jazdę ukarali go mandatem karnym.
1 komentarz
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dawid, masz rację 😉