W środę w godzinach wieczornych na drodze krajowej nr 68 inspektorzy z Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Lublinie zatrzymali do rutynowej kontroli pojazd przystosowany do przewozu żywych zwierząt. Co do stanu technicznego ciągnika siodłowego nie było żadnych zastrzeżeń, jednak kiedy mundurowi zaczęli przeglądać okazane przez kierowcę dokumenty, nabrali podejrzeń.
Jak tłumaczył mężczyzna, wracał on z Moskwy, gdzie zawiózł 44 cielaki. Potwierdzały to dokumenty transportowe, z których analizy również wynikało, że trasa jaką do tej pory pokonał, liczyła około 1700 km. Tymczasem zapis tachografu pokazywał, że pojazd przejechał jedynie około 850 kilometrów. To sprawiło, że inspektorzy postanowili poddać ciągnik siodłowy dokładnym oględzinom.
W ich trakcie znaleziony został specjalnie przygotowany pendrive, który służył do blokowania działania tachografu. Ponieważ taka ingerencja w urządzenia doprowadza do częstego pojawiania się komunikatów o błędach w sterownikach pojazdu, dlatego w kabinie znajdował się również przyrząd służący do kasowania błędów pamięci komputera. Inspektorzy wykonali również jazdę próbną, która potwierdziła ich ustalenia.
Ponieważ ingerencja w rejestrowanie przebytej przez pojazd drogi jest przestępstwem, na miejsce została wezwana policja. Funkcjonariusze zabezpieczyli cały pojazd jako dowód rzeczowy. Z kolei kierowca został zatrzymany w policyjnej celi. Za swoje postępowanie odpowie przed sądem. Konsekwencji nie uniknie również przewoźnik, dla którego mężczyzna pracował. Grozi mu kara finansowa w kwocie 12 tys. złotych, a nawet utrata licencji.

(fot. WITD)
24 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Znam kilku takich dziad transów . Mój też twierdzi że tacho jest nie potrzebne póki możesz to jedź ale sam nie jeździ .
Jeden plus dobra kasa i praca max po 8 godz
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
kolejny dziadtrans i Janusz biznesu
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Co to jest 12tys.zl.smiech na sali za male kary sa za takie rzeczy..powinno byc min.50.000zl i zabranie licencji dozywotnio..bez mozliwosci przepisania firmy na innego członka rodziny.wtedy by tego typu nie bylo..jak u naszych przyjaciol Niemcow tam niema takich rzeczy za duze groza kary..dlatego szefostwo sie nie boi zakladac urzadzen takie typu…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
dla takiego mirko-transu, który oszczędza na jednym noclegu dla kierowcy, nawet te 12 tysięcy będzie stratą nie do odżałowania 🙂
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
oczywiście chodzi o „nocleg” czyli dodatkowe kilkanaście godzin przestoju, a nie pokój w hotelu – wiadomo, że kierowcy śpią najczęściej w kabinach
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W weekend z głową za szybą;-)
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nakładać wysokie kary finansowe na takie Dziad-Transy i bezwzględnie karać kierowców, którzy godzą się tak pracować! Jak nie rozumie, że takim zachowaniem sprawiają poważne zagrożenie na drogach to odbierać PJ – na zawsze! Firma ma iść z torbami, a kierowca na przyszłość ma 5 razy pomyśleć co robi. I niech się nie tłumaczy, że wszyscy tak jeżdżą bo mając kilku kierowców zawodowych w rodzinie i wiem dobrze, że tak nie jest. A jak właściciel firmy próbuje do tego namawiać czy zmuszać to szuka się innego: kierowców zawodowych cały czas jest na rynku pracy za mało. Raz, drugi i w końcu trafisz na takiego pracodawcę co potrafi prowadzić biznes bez naciągania przepisów.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czy żołnierze pracujący w obozach koncentracyjnych pod okiem SSmanów są winni czy niewinni (zakładając, że nie byli okrutni dla więźniów)? Dylemat moralny: z jednej strony wiedzieli co się tam dzieje, z drugiej nie mogli zrezygnować bo zostaliby rozstrzelani przez SSmanów. Zatem czy po wojnie rozstrzelać należy żołnierzy czy SSmanów, a może obydwu?
A tutaj, to przewoźnika karać. Kierowca tylko wykonywał rozkazy. Nie wykonałby to by stracił pracę. A Wy sobie będzie gadać, „no przecież ja bym nie jechał, jak nie ten pracodawca to inny”. No właśnie tak to nie działa bo każdy pracodawca oczekuje, że pokonasz trasę w jak najkrótszym czasie i u każdego dostaniesz taki sam rozkaz – jedź! Niektórzy mają z pewnością swobodę i mogą nie pracować przez parę tygodni, by szukać uczciwego pracodawcy, ale co z tymi co nie mają oszczędności, żona nie pracuje lub zarabia mało, a na utrzymaniu dzieci? Łatwo się patrzy z bezpiecznej pozycji ale odrobina empatii i spojrzenie z innej strony by się przydało.
A tak realnie, to nikt z Was nigdy nie zrobił ponad 1200km w jeden dzień? Legalne samochodem osobowym, a po 8-setnym kilometrze jesteś już prawie żywym trupem, przysypiającym, zmęczonym z reakcjami opóźnionymi o kilka sekund.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
w wielu sprawach masz rację, ale każdy musi sam zadecydować co jest dobre i jakie konsekwencje mogą grozić.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
no to kolego gdy pracowałem a było to 12 lat temu swoim autem w niecałe 2 dni (47 godz.) przejechałem 3321 km. więc pisz o sobie .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
jaka jazda probna i kto na to zezwolil?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Licencji nie zabiorą bo jak mówił siara ” urwali by kurze złote jaja”, i tak będzie się toczyć ta patologia by dać zarobić państwu
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Na zachodzie europy takie oszustwa są nie do pomyślenia. Potem się dziwią polscy przedsiębiorcy że kierowców w Polsce brakuje.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tia…. Na zachodzi to i trawa zieleńsza i słońce jaśniej świeci….
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Oj zdziwilbys się grubo jakbyś wiedział jak Niemcy, Holendrzy czy Hiszpanie kombinują..
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Chyba na zachodzie nie byłes 😀
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nawet nie wiesz o czym mówisz… Na zachodzie kombinuja wcale nie mniej…. Po prostu w Polsce o tym nie usłyszysz…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
amator , takich rzeczy nie trzyma się na wierzchu w kabinie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
pewnie nie trzymał na wierzchu – jak zobaczyli po przejechanych kilometrach, że tacho mogło być manipulowane, dokładnie przeszukali jego i samochód. złapanie takiego kierowcy dla inspekcji transportu drogowego to strzał w 10. medialna sprawa, spora kara finansowa do budżetu państwa, zwiększenie bezpieczeństwa na drogach, a za kilku takich delikwentów dają pewnie nagrody/awanse, więc warto się przyłożyć i drążyć dalej…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To należy do obowiązków inspekcji…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nawet i na specjalistę przyjdzie czad czas
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Brawo -ciupa od razu ,3 miesiące ze startu i utrata licencji , może by czegoś bieda przewoźników nauczyło
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak powiedział klasyk,na technikę znajdzie się inną technikę.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To był ******* ****** taksówkarz z WPT lata osiemdziesiate 🙂