W miniony piątek na terenie drogowego przejścia granicznego w Dorohusku, na kierunku wyjazdowym z Polski, funkcjonariusze Straży Granicznej, udaremnili próbę nielegalnego wywozu znacznej partii leków.
Podczas kontroli granicznej autobusu relacji Gdynia – Charków, pies służbowy do wykrywania narkotyków, wytypował do szczegółowej kontroli bagaż jednej z podróżnych.
Jak się okazało, w walizkach znajdował się lek na przeziębienie. Łącznie zabezpieczono 38 tys. sztuk farmaceutyku. Ujawnione leki zawierają pseudoefedrynę, która może posłużyć jako półprodukt do produkcji narkotyków. Podróżna została zatrzymana, zaś lekarstwa o wartości ponad 40 tys. zł zabezpieczone.
(fot. NOSG)
7 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Mnie ostatnio też zatrzymali.
Miałem cukier.
Zarekwirowali.
Mógł posłużyć do produkcji bimbru..
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Powinni pozamykać tych wszystkich domokrążców co garnki sprzedają. Garnki też mogą służyć do produkcji narkotyków.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bez sensu lek legalnie dostępny w naszych aptekach bez recepty, kupiony a nie kradziony, co kogo obchodzi co ona z tym zrobić, na Ukrainie też są przeziębienia – a nie od razu narkotyki. Zapłaciła za to u nas, i od nas z tym wyjeżdża, więc wszystko super poco utrudniają ludziom legalny biznes szansa że to szwindel narkotykowy to tylko 50 % . Totalny bezsens
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Raczej nie kupowany na listki. Takiej ilości, żadna apteka nie ma na stanie, więc gdzie to kupione?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pies ewidentnie pod wrażeniem.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I w polskich aptekach mozna kupic takie lekarstwa. Ale to nie sa tanie rzeczy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wystarczyło jusz tylko wymieszać te tabletki z domestosem i bateryjkami i biały proszek gotowy 😉