Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Zderzyła się z dostawczym iveco. Twierdziła, że zobaczyła włączony kierunkowskaz (zdjęcia)

Wjeżdżając na skrzyżowanie, zderzyła się z autem dostawczym. Zapewniała, że widziała jadący pojazd, jednak sądziła, iż będzie on skręcał w prawo. Kierowca iveco zaprzeczył, aby miał włączony kierunkowskaz.

Do zdarzenia doszło w środę około godziny 10 na ul. Bohaterów Monte Cassino w Lublinie. Na skrzyżowaniu z ul. Romanowskiego zderzyły się dwa samochody: osobowy i dostawczy. Na miejscu interweniowała policja.

Jak wstępnie ustalono, kierująca fordem kobieta wyjeżdżała z ul. Romanowskiego. Wjechała wprost przed iveco, którego kierowca poruszał się w kierunku al. Kraśnickiej. W wyniku czego doprowadziła do zderzenia obu pojazdów.

Podrózujące pojazdami osoby nie odniosły obrażeń ciała. Kobieta zapewniała, że w pojeździe dostawczym włączony był kierunkowskaz, więc sądziła, iż będzie on skręcał w prawo. Kierowca iveco zaprzeczył, aby miał wykonywać jakikolwiek manewr. Policjanci ustalają teraz szczegółowe okoliczności kolizji. Przez blisko godzinę występowały niewielkie utrudnienia w ruchu.

(fot. lublin112)

22 komentarze

  1. Gościu
    Odpowiedz

    I na pewno można wierzyć tej kobiecie bo już kilka razy widziałem siermięgi ze sygnalizują skręt w prawo na rondzie lub na skrzyżowaniu a jadą prosto…….to są tacy szofery ze jak już coś włączą to tak już zostawiają ….

  2. gelo
    Odpowiedz

    I tak jej wina nawet on miałby włączone 10 kierunkowskazów

  3. Franio
    Odpowiedz

    Osiedle Konstantynów. Typowe osiedle, na której (na dużej jego części) obowiązują skrzyżowania równorzędne, zaś na której kierowcy wyznaczyli sobie „Główną Aleję”.
    Tam obowiązuje pierwszeństwo dla tego, kto porusza się na wprost, a ten kto ośmieli się zwolnić (by upewnić się, ze z prawej nikt nie nadjeżdża) zostaje obtrąbiony.

    1. Franio
      Odpowiedz

      I jeszcze jedna uwaga dotycząca skrzyżowań równoległych. To, że uliczka jest „ślepa” (bez przejazdu) nie oznacza, ze staje się ona drogą podporządkowaną względem pozostałych – a wydaje mi się, że o tym część kierowców nie wie. Jeżeli ma ona ponad 20 metrów długości (i nie jest dojazdem) – to jest ona drogą równorzędną względem pozostałych.

      1. Kuba
        Odpowiedz

        Brylujesz Franiu przepisami. Juz widzę jak ludzie wysiadają z aut i robią 20 dużych kroków, by sprawdzić długość drogi.

      2. Franio
        Odpowiedz

        równoległych –> równorzędnych

  4. aledraka
    Odpowiedz

    czytam czytam i się zastanawiam, po co w samochodach są kierunkowskazy jeżeli twierdzicie, że w każdym przypadku kobieta winna, no kompletnie te żółte lampki nie są potrzebne, bo przecież ograniczone zaufanie, wymontować je!

  5. jerzy
    Odpowiedz

    Kiedyś widząc wyraźnie zwalniające auto z Zemborzyckiej w Diamentową z włączonym kierunkowskazem, ruszyłem w lewo. Cud, że nie zderzyliśmy się, on pojechał na Dąbrowę. Grzeczność to jedna sprawa, a ograniczone zaufanie to druga.

  6. Gramatyka!
    Odpowiedz

    A skręcił?

  7. janek
    Odpowiedz

    Kazdy może sie tlumaczyć ze wymusił , bo widział wlaczony kierunkowskaz ,nie ma nagrania a wiec nie ma na to zadnego dowodu .Jest za to ewidentne wymuszenie pierszeństwa na co dowodem są rozbite auta i tylko pani jest tu winna.Także nie sądze zeby uznano jakąkolwiek winę kierowcy iveco .Jakbym ospobiscie chcial wierzyć we wszystkie wlaczone kierunkowskazy które widze ,to bym juz wielkorotnie rozwalił sobie i komus auto

  8. po
    Odpowiedz

    nawet jak mial wlaczony i ta jej wina na 100%

  9. Qwa
    Odpowiedz

    A nawet jak miał włączony kierunek to co z tego – mógł się rozmyślić.

    1. hm
      Odpowiedz

      To może wszyscy co mogą się rozmyślić niech wymontują sobie z pojazdów kierunkowskazy, bo najwyraźniej są im zbędne. Przynajmniej nie będą innych wprowadzać w błąd.

      1. Franio
        Odpowiedz

        Nie ustąpienie pierwszeństwa przejazdu nie jest wcale lepsze niż wprowadzenie w błąd (poprzez nieprawidłowe użycie kierunkowskazu) innego uczestnika ruchu.
        Jeżeli nawet od pieszego wymagamy prawidłowej oceny tego, czy zbliżające się pojazdy zmniejszają prędkość, to tym bardziej powinniśmy tego wymagać od kierujących pojazdami, którzy takie reakcje powinni mieć już wyuczone w momencie podchodzenia do egzaminu.

  10. On
    Odpowiedz

    Mogło tak być jak pani twierdzi. Jakiś czas temu wyjeżdżałem na skrzyżowaniu z osiedla w lewo a pan jadący motorem z prawej strony miał włączony kierunkowskaz w prawo więc ruszyłem a pan prosto na mnie ale wyhamowalismy wzajemnie w porę i pan do mnie co ja robię więc mu pokazałem co on robi i szybciutko spierdzielił, niech pani sprawdzi czy były gdzieś kamery

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy