W czwartek przed godziną 16 przechodzące ul. Raszyńską w Lublinie osoby natknęły się na zakrwawionego mężczyznę. Miał on liczne obrażenia głowy oraz nóg. Twierdził, że został pobity i napadnięty. O wszystkim zaalarmowane zostały służby ratunkowe.
Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego oraz policja. Jak się okazało, na pobliskiej posesji trwała zakrapiana alkoholem impreza, w której brało udział kilka osób z Ukrainy. W pewnym momencie między dwoma uczestnikami wywiązało się nieporozumienie.
Mężczyźni nie byli w stanie się dogadać, więc problem postanowili rozwiązać za pomocą pięści i drewnianych nóg od stołu. Wówczas obaj doznali obrażeń ciała. Jeden z nich został przetransportowany do szpitala. Drugi odmówił pomocy medycznej.
Ostatecznie uczestnicy awantury, kiedy nieco doszli do siebie uznali, iż nie mają do nikogo żadnych pretensji. Nie chcieli też wnosić oskarżeń wobec siebie.




(fot. lublin112)
37 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I to szanuję;) poróżnili się -bywa. Ale i zachować się umieli.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W sumie tak, ale patrząc na zdjęcia na 65+ nie wyglądają ani na takich co 18 jeszcze nie mają. Więc niech walczą, ale o swoją ojczyznę.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Racja. Byczki uciekają to kto ma walczyć? Stare baby… ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dobrze,że zapomnieli zabrać ze sobą siekiery albo kosy jak uciekali przed wojną.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Na front a nie u nas zadymy robić