We wtorek w Lublinie doszło do kolejnego oszustwa metodą „na policjanta”. Po południu do lubelskich policjantów zgłosiła się 85-letnia mieszkanka Lublina.
– Do pokrzywdzonej zadzwonił mężczyzna, który przedstawił się za policjanta. Rozmówca oświadczył, że chce ją ochronić przed oszustwem. Jednocześnie poprosił o pomoc w zatrzymaniu przestępców. W tym celu pokrzywdzona miła przekazać swoje oszczędności. Kobieta w banku wypłaciła wszystkie oszczędności, twierdząc, że zamierza kupić działkę. Następnie na polecenie fałszywego policjanta wrzuciła gotówkę do kosza na śmieci. Dopiero po fakcie zorientowała się, że padła ofiarą oszustwa – relacjonuje nadkomisarz Kamil Gołębiowski z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie.
Mundurowi poszukują sprawców i po raz kolejny przypominają, że oszustwa przybiera różne formy. Sprawcy podają się za policjantów, członków rodziny, za przedstawicieli różnych instytucji oraz osoby pełniące funkcje publiczną. Nie podejmujmy pochopnie decyzji o przekazywania pieniędzy osobom obcym. Tylko zdrowy rozsądek w takich sytuacjach uchroni nas od utraty oszczędności swojego życia.
13 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
i tacy maja prawa wyborcze , ja pier….
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wrzuciła do kosza na śmieci 40 tys. złotych. Dla „policjantów”.
To źle, przecież jakby te 40 tysiaków zaniosła panu księdzu proboszczowi „na kościół”, to podobnież dobry Bóg odfajkowałby jej dobry uczynek, albo ze 300 lat odpustu.
O tym, że mogła przelać na moje konto, nawet nie wspomnę.