Przejdź do treści
wtorek, 13 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

„Za 300 m stracisz prawo jazdy”. Na wjeździe do Lublina zawisł baner z ostrzeżeniem (zdjęcia)

W tym miejscu dwupasmowa droga pozbawiona jest przejść dla pieszych, jak też innych niebezpiecznych miejsc. W pewnym momencie zaczyna obowiązywać ograniczenie prędkości do 50 km/h. W pułapkę tę wpadło już wielu kierowców. Teraz inni są ostrzegani banerem.

W połowie lipca poruszaliśmy problem policyjnych kontroli na al. Solidarności w Lublinie. Od czytelników otrzymywaliśmy bowiem liczne sygnały dotyczące ograniczenia prędkości na wjeździe do Lublina od strony Warszawy.

Wielu kierowców jadąc drogą ekspresową, następnie szeroką dwupasmową arterią, nie zdaje sobie sprawy, że po minięciu al. Warszawskiej obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km/h. Tymczasem od pewnego czasu w tym miejscu dość często można spotkać patrol drogówki z miernikiem prędkości.

W większości przypadków kończy się na mandacie, jednak wielu kierowców traci w tym miejscu uprawnienia do kierowania. Za przekroczenie prędkości powyżej 50 km/h muszą pożegnać się z prawem jazdy na 3 miesiące. Jak wyjaśniał nam wówczas Pan Cezary, podobnie jak większość kierowców, sądził, że obowiązuje tam ograniczenie do 70 km/h. Niestety mylił się i teraz czeka na odzyskanie uprawnień do kierowania.

Czytelnicy zwracali się do nas z apelem, aby „uświadomić” kierowców, jak łatwo można w tym miejscu stracić uprawnienia do kierowania pojazdami. Wszystko przez zmieniające się ograniczenia prędkości na wjeździe do miasta oraz „niezauważalne” skrzyżowanie. Pan Cezary kontaktował się w tej sprawie z Zarządem Dróg i Mostów w Lublinie pytając, dlaczego nie ma tam dodatkowego oznakowania. Uzyskał odpowiedź, że ZDiM musiałby na wszystkich zjazdach i dojazdach robić takie oznakowanie.

W tym przypadku obowiązuje jedna z zasad ruchu drogowego, mianowicie przepis dotyczący odwołanie ograniczenia prędkości przez skrzyżowanie. Na al. Solidarności znaki wskazują, że można poruszać się 70 km/h, jednak za zjazdem na al. Warszawską, tego typu oznakowania już brakuje. Oznacza to, że kierowcy znajdując się w obszarze zabudowanym, mogą poruszać się maksymalnie 50 km/h. Problemem jest tutaj również fakt, iż skrzyżowanie z al. Warszawską, to tak naprawdę jedynie zjazd z tej drugiej ulicy, więc wielu kierowców go nawet nie zauważa.

Z pewnością lepiej zauważalny jest za to baner, który w ramach akcji obywatelskiej zawisł na wiadukcie nad al. Solidarności. Ostrzega on kierowców o ograniczeniu prędkości do 50 km/h, policyjnych kontrolach oraz informuje, że za 300 m można stracić prawo jazdy.

(fot. lublin112)

122 komentarze

  1. Lu
    Odpowiedz

    Ostatnio widziałem tam rudego brzydkiego psa.

  2. Maro
    Odpowiedz

    Niech drogowa skontroluje kierowców mpk ruszajacych z przystanku i buspasu kolo zamku.
    8 na 10 jedzie na poziomym sygnalizatorze (dla nich to czerwone), którzy pakują potem przez 3 paru na lewy żeby jechać w lwowską, blokując przejazd jadący na zielonym. To jest masakra.
    Gdzie ta drogówka?

    1. otoja
      Odpowiedz

      A świstak siedzi bo sreberka były kradzione… Zwróć prawko zanim kogoś zlinczujesz.

  3. kapiszon
    Odpowiedz

    A czemu na Mazowieckiego jest 50 a nie 70?

  4. Ewa
    Odpowiedz

    Lubelskim psom nie chce się pilnować ulic w centrum i w miejscach niebezpiecznych, bo najłatwiej dorwać kogoś głupimi przepisami w takim miejscu.

  5. Chris
    Odpowiedz

    Dziękuję za baner!? są jeszcze altruiści w Lublinie

  6. fluffy
    Odpowiedz

    Taki absurd to chyba tylko w Pl,a ilu wyznawców i jak wszyscy przepisowo jeżdżą i jak znają się na PoRD.Co za obłuda.Przed polowaniem Speedu jakoś nie zauważyłem,by ktoś tam jeździł 50,jest znak 70,część stosowała się do niego w tym radiowozy też tak jeździły,reszta goniła szybciej.Pas wjazdowy (czy rozpędowy)traktowany jako skrzyżowanie.Policja na zachodzie to by chyba boki zrywała czego u nas się doszukuje dla kasy.

    1. miko
      Odpowiedz

      „Przed polowaniem Speedu jakoś nie zauważyłem,by ktoś tam jeździł 50”

      A ktoś u nas jeździ przepisowo?… ?

      1. fluffy
        Odpowiedz

        Też prawda,tam gdzie znak fotoradar i jak wół ograniczenie 70 wszystkie głupki jadą 40-50.

  7. fil1311
    Odpowiedz

    Niech nie wieszają transparentów tylko nauczą się jeździć…

  8. xx
    Odpowiedz

    jestem za zabieraniem prawka i powiem wiecej – jestem ze zdecydowanym karaniem recydywy, z miejsca pałą po plecach i areszt na 30 dni

    1. Pabloo(oryginał)
      Odpowiedz

      To może ty lałeś mnie w plecy na Litewskim, w 82 ? Szczęście, że miałem tornister na plecach.

    2. Młody G
      Odpowiedz

      Z miejsca pałą po plecach… Co tęsknisz za swoimi SBckimi metodami z czasów komuny?

  9. ????
    Odpowiedz

    W środku miasta po to buduje się takie wielopasmowe bezkolizyjne trasy zwane szybkiego ruchu po to by rozładowywać korki na innych ulicach. Stosowanie tam ogólnie przyjętej prędkości w terenie zabudowanym zaprzecza sensowi budowy takich tras. Niech ktoś wytłumaczy co w tym miejscu jest niebezpieczne, że aż tak trzeba redukować bezpieczną prędkość. Nie ma przejść dla pieszych, nie ma bezpośrednich skrzyżowań. To jest typowa pułapka na kierowców z premedytacją zastosowana przez zarząd dróg wraz z policją. Zresztą taka sama sytuacja jest z drugiej strony po zjeździe z wiaduktu bo na wiadukcie jest 70 a zaraz za nim jest przecież takie samo „skrzyżowanie”. I to z obu stron, do centrum i w stronę W-wy.

    1. Tomek
      Odpowiedz

      To kolejny absurd naszej rzeczywistości. Wiadomo, że bezpiecznie można w tym miejscu jechać te 70 km/h, ale widać większość kierowców komentujących tutaj woli jezdzic trasami szybkiego ruchu 50tką;) tacy są idealni i przepisowi. Wiadomo, nie bronie gościa co przekroczył prędkość i teraz płacze do internetu. Bo to już jest dopiero absurdalne.

  10. Amroży
    Odpowiedz

    Skoro tam tam łapią nagminnie osoby które łamią przepis, to powinni to miejsce oznakować, żeby lepiej było widoczne. To byłoby pożyteczne. Bezpieczeństwo przede wszystkim. Zamiast fundusze przeznaczać na pseudopandemię.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy