Przejdź do treści
poniedziałek, 12 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

W sklepach nie ma sanek, niektórzy starają sobie radzić w każdy możliwy sposób (zdjęcia)

W obliczu trudności z zakupem sanek, wiele osób zaczyna radzić sobie samemu i własnoręcznie tworzyć sprzęty do zjeżdżania na śniegu. Pomysłów nie brakuje.

Po praktycznie bezśnieżnej ubiegłorocznej zimie, występujące od kilku dni opady śniegu sprawiły, że oblegane są wszystkie górki i wzniesienia, gdzie można pojeździć na sankach. Problemem jednak jest fakt, iż w większości sklepów sanek nie ma w sprzedaży. Jak przyznają sprzedawcy, obecnie jest to towar, o który najczęściej pytają klienci. Tymczasem sieci handlowe, które w ubiegłych latach zostały z niesprzedanym tego typu towarem, w tym roku nie wprowadzały sanek do sprzedaży.

Sanki można było nabyć m.in. w sklepach Decathlon, w piątek przed wejściem stała spora kolejka osób oczekujących po zamówione sanki. Pracownicy wyjaśniali nam, że większość klientów zainteresowana jest właśnie sprzętem do sportów zimowych. Spory wybór sanek jest dostępny w sklepach internetowych, jednak w tym przypadku nie ma pewności, że warunki do jazdy utrzymają się do czasu, kiedy nadejdzie przesyłka.

Dlatego też osoby, którym nie udało się zakupić sanek, starają sobie radzić w inny sposób. Na wsiach do łask wracają foliowe worki napełniane sianem lub słomą. Pani Angelika przysłała nam zdjęcie sanek wykonanych ze sklepowego wózka na zakupy. Jak zaznacza, wózek został zakupiony jako uszkodzony w jednym z punktów skupu złomu.

Z kolei Pan Tomasz wykonał „zimowy zestaw do zadań specjalnych dla dzieci i dorosłych”. Użył do tego dętkę polskiej firmy Kabat w rozmiarze 10.0/75-15.3 oraz poduszkę siedzenia od Ursusa C-330. Jak dodaje, całkowity koszt wyniósł 90 zł.

(fot. nadesłane – Angelika, Tomasz)

35 komentarzy

  1. olo
    Odpowiedz

    Czy ten „pomysłowy Dobromir” od wózka biedronkowego to za wózek zapłacił?

  2. Sebix
    Odpowiedz

    Wczoraj dostawa sanków w stonce .. lećta kupujta

  3. Taki Tam
    Odpowiedz

    Ja zamiast sanek wolę worek po nawozach wypchany słomą ?? nie ma nic lepszego.

  4. Krzycho
    Odpowiedz

    Ja mam sanki do sprzedania ,bo już jestem stary i nie jeżdżę

  5. Musza
    Odpowiedz

    A w czwartek będzie na Lublin112 masowe oddawanie sanek bo idzie odwilż. I znowu będzie o czym pisać.

  6. Bogdan
    Odpowiedz

    oddam za darmo, i tak stoją bezużyteczne w komórce…

  7. Bogdan
    Odpowiedz

    daj nr.tel. to oddzwonię i się umówimy po odbiór…

  8. Bogdan
    Odpowiedz

    dzieci urosły, oddam za darmo sanki w b.dobrym stanie…ktoś chętny?

    1. Sylwia
      Odpowiedz

      Chetnie odkupie bo nigdzie nie mozemy kupic.

  9. studękom jezdem to wiem, że...
    Odpowiedz

    Sanki zamienię na sprawnego laptopa 😆

    1. Klos
      Odpowiedz

      Babę też musisz wziąć .

  10. Mistrz Yoda
    Odpowiedz

    Ooooo rodziców zaskoczył śnieg w zimie, a z drogowców wszyscy łacha drą, że ich zima zaskakuje

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy