Przejdź do treści
środa, 14 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Stracił ponad 137 tys. złotych. Uwierzył, że rozmawia z pracownikiem banku

52-letni mieszkaniec powiatu zamojskiego uwierzył oszustowi podającemu się za pracownika banku. Mężczyzna stracił ponad 137 tys. złotych.

fot. pixabay.com

Mieszkaniec powiatu zamojskiego odebrał połączenie od mężczyzny, który przedstawił się jako pracownik banku. Rozmówca zapytał, czy 52-latek składał wniosek o kredyt. Kiedy zaprzeczył poinformował go, że doszło do włamania na konto i zgromadzone tam oszczędności są zagrożone.

– Zapewniał też, że zobowiązanie można anulować. W tym celu zalecił, aby zainstalować w telefonie platformę do wideokonferencji oraz aplikację do zdalnej obsługi urządzenia. 52-latek wykonał polecenia. Następnym krokiem do zabezpieczenia oszczędności miało być przekazywanie rozmówcy otrzymywanych z banku SMS-ów z kodami. Nieświadomy oszustwa pokrzywdzony łącznie przekazał 17 takich kodów – relacjonuje aspirant sztabowy Dorota Krukowska–Bubiło z zamojskiej Policji.

W trakcie rozmowy 52-latek miał zablokowany dostęp do konta w banku u nie wiedział, jakie operacje są na nim realizowane.

– Dopiero, kiedy żona wróciła do domu powiadomiła go, że na ich wspólnym rachunku realizowane są przelewy bankowe. Natychmiast pojechali do banku, aby anulować te transakcje. Niestety okazało się, że przestępcy wyprowadzając pieniądze z konta zlecali tak zwane szybkie wypłaty i nie można było już ich zablokować. Oszuści ze wspólnego konta 52-latka i jego żony wypłacili łącznie ponad 137 000 złotych. Sprawę pokrzywdzony zgłosił policjantom – dodaje aspirant sztabowy Dorota Krukowska–Bubiło,

Mundurowi ustalają okoliczności oszustwa i apelują o rozwagę w trakcie rozmów z nieznajomymi osobami.

14 komentarzy

  1. lima
    Odpowiedz

    Gdyby dali na kościół to nikt by ich nie oszukał. A gdyby dali na kościół w piątek to mogliby mięcho w wigilię żreć.
    A tak ani kasy ani dyspensy. I mięcha nie ma za co kupić.

    1. noo
      Odpowiedz

      Kiedyś w niedzielę zaczepił mnie ksiądz z pobliskiej parfi i pyta czego mam kwaśną minę. Powiedziałem mu, że jest niedziela, a ja mam bardzo dużo pracy do wykonania. Niestety nawet taki lewak jak ja w niedzielę nie pracuję. Powiedział krótko: 10000zł jako ofiara na kościół i da mi dyspensę na cały rok.

      1. Wierny
        Odpowiedz

        Pomódl się w święta o rozum.

        1. noo
          Odpowiedz

          Dobrze. Jak ci wróci to daj znać.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy