Wszystko rozpoczęło się we wtorek tuż po godzinie 9 na osiedlu Zamoyskiego w Zamościu. Na dach jednego z wieżowców wszedł młody mężczyzna i zagroził, że skoczy w dół. Przerażeni mieszkańcy powiadomili o wszystkim służby ratunkowe. Na miejsce przyjechała straż pożarna, pogotowie ratunkowe i policja. Ponieważ kontakt z desperatem był utrudniony i nie zamierzał on zrezygnować ze swoich planów, a tym samym nie pozwalał zbliżyć się do siebie ratownikom, wezwano policyjnych negocjatorów.
Teraz usiłują oni od kilku godzin przekonać mężczyznę, by ten zszedł z krawędzi budynku w bezpieczne miejsce.
Jak ustaliliśmy, jest to 26-latek, mieszkaniec Zamościa, który już wcześniej podejmował próby samobójcze. Mężczyzna cierpi na depresję, powinien przyjmować leki, lecz jak twierdzą jego najbliżsi, jakiś czas temu zrezygnował z ich zażywania. Mężczyzna w dniu wczorajszym nie wrócił na noc do domu. Rano był w pracy, jednak przed południem oddalił się w nieznanym kierunku i nie nawiązał kontaktu z rodziną. Zauważono go dopiero dzisiaj rano, gdy stał na rogu dachu wieżowca.
AKTUALIZACJA:
Jak informują nas czytelnicy, policjantom udało się przekonać desperata, by ten zszedł w bezpieczne miejsce. Został on zabrany do szpitala.
(fot. lublin112 – zdjęcie ilustracyjne)
2015-05-19 12:56:30
24 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
to chyba po niedzielnej debacie gościowi odbiło
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
a zdjęcie ze Świdnika…..
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
młodzi po 20tce ludzie mają depresję, po 30tce zaczyna się pogłębiona depresja, po 40tce nie ma już tych ludzi. jeszcze trochę i strach będzie w domu być z kimś bliskim bo nikt w czyjejś głowie nie siedzi
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Coś jakoś słabo z tym jego „chceniem”, kilka godzin i nie może się zdecydować czego tak ostatecznie chce?
Ale dzisiejsze „panienki” tak mają