Przejdź do treści
poniedziałek, 12 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Premier Donald Tusk miał wypadek na stoku. Musi chodzić o kulach i w ortezie (wideo)

Premier Donald Tusk uległ wypadkowi na stoku narciarskim podczas weekendowego wypadu z wnuczkami. Kontuzja zmusiła go do noszenia ortezy i poruszania się o kulach, jednak nie zamierza rezygnować z pracy. Szef rządu przyznał, że do zdarzenia przyczyniła się jego nieuwaga i niesprawdzony sprzęt, apelując do narciarzy o ostrożność na stoku.

fot. Donald Tusk\serwis X

Premier Donald Tusk uległ wypadkowi podczas jazdy na nartach. Jak sam przyznał, miało to być wymarzone zimowe popołudnie spędzone z wnuczkami.

— To miał być wymarzony weekend, planowałem go od pół roku. Wiecie, dwa dni z wnuczkami na nartach, miałem je uczyć. No to wnuczki na stoku powiedziały: „Pokaż, dziadek, jak jeździsz”. No to pokazałem — relacjonował premier w mediach społecznościowych.

Niestety, pechowy przejazd zakończył się kontuzją. Szef rządu porusza się teraz o kulach i nosi ortezę.

— Przez ładnych kilka dni ten sprzęt będzie mi towarzyszył, ta orteza, te kule w pracy. No bo oczywiście na zwolnienie nie pójdę, chociaż pewnie niektórzy by chcieli. Kalendarz zostaje ten sam, ale mam jedną radę. Uważajcie na stoku, wiem, że sezon jeszcze trwa. Rozgrzewajcie się, wiem, że nikt tego nie lubi — przestrzegł Tusk.

Premier przyznał, że do wypadku mogła przyczynić się jego nieuwaga i niesprawdzony sprzęt.

— Sprawdźcie narty, moja się nie wypięła i to jest właśnie efekt tej mojej nieuwagi. Nie wszystkich rad premiera musicie słuchać, ale tę weźcie sobie do serca, proszę — dodał.

Pomimo urazu Donald Tusk nie zamierza rezygnować ze swoich obowiązków. Jak zapowiedział, jego kalendarz pozostaje bez zmian.

63 komentarze

  1. Adam
    Odpowiedz

    Nieudacznik na nartach jeździć nie potrafi, a państwem chce kierować. Miał sie stary dziad rozj*** na dobre.

  2. Rex
    Odpowiedz

    Naród by się cieszył jakby w ogóle nie mógł chodzić 🤪

    1. Paweł
      Odpowiedz

      Spokojnie, sprzedałby Polskę choćby na leżąco.

  3. k87906
    Odpowiedz

    stare, a glupie. Do dymisji barana.

  4. rudy 102
    Odpowiedz

    Haratanie w gałę na jakiś czas odpada, ale obieranie kartofelków możliwe.

  5. Stefanek
    Odpowiedz

    Szkoda – tak niewiele brakowało i skończył by jak Schumacher.
    Całe szczęście że to nie był wypadek z domu do pracy – Polacy by się nie wypłacili.

  6. Tajemniczy Don Diego
    Odpowiedz

    Szkoda że tam ratraka nie było w pełnym biegu.

  7. Censeo
    Odpowiedz

    Mistrz kaszubskiej moreny! I znów koszty dla państwa, bo się ryży przeliczył. Pojęcia nie ma o jeździe na deskach, zsuwa się ze stoku haratając śnieg. Partacz i megaloman.

  8. skinhi
    Odpowiedz

    szkoda donek ,ze po kominach nie łaziłes bo była by nadzieja że wreszcie sp…!

  9. Ja
    Odpowiedz

    To jakieś ważne że artykuł trzeba o tym pisać? Mnóstwo ludzi ulega różnym zdarzeniom i nikt o tym nie pisze w gazetach.

  10. Taki mamy klimat
    Odpowiedz

    Kolano skręcone? Ciekawe ile czekał na rezonans? Tyle co reszta plebsu? Pierwsza wizyta u ortopedy za miesiąc czy od ręki? Operacja prywatnie za 15 tys od ręki czy 8 miesięcy będzie musiał czekać?

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy