W piątek przed Sądem Okręgowym w Lublinie zakończył się proces czterech mieszkańców Lublina, oskarżonych o oszustwa. Sprawa dotyczy 2010 roku, kiedy to mężczyźni rozpoczęli swoją działalność. Polegała ona na udzielaniu pożyczek osobom znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej, czy też pilnie potrzebujących pieniędzy. Jak wynika z akt sprawy, na pomysł przestępczej działalności wpadł Tomasz P., który już wcześniej był karany za oszustwa.
Mężczyzna wciągnął do pomocy trzech znajomych: Macieja K., Grzegorza A. oraz Marka A. W 2010 roku zaczęli wyszukiwać osoby, które potrzebowały uzyskać pilnie pożyczkę. Korzystali z popularnej wtedy gazety z bezpłatnymi ogłoszeniami. Następnie kontaktowali się z tego typu osobami i oferowali im pomoc. Jeden z mężczyzn podpisywał umowę, przy czym jako pożyczki udzielane były pod zastaw nieruchomości. Następnie prawo własności było bez wiedzy właściciela przepisywane na pozostałych członków grupy.
Jedną z ofiar oszustów jest mężczyzna, który potrzebował 200 tys. złotych na inwestycję. Zamierzał zbudować halę, jednak podpisał pełnomocnictwo do jej sprzedaży. W ten sposób oszuści przejęli działkę wartą 250 tys. zł. Mieszkanka Lublina za 10 tys. zł pożyczki, podpisała umowę notarialną, w której przeniosła własność wartego 300 tys. złotych mieszkania na jednego z mężczyzn. Niebawem kobiecie kazano się wyprowadzić z mieszkania, naliczono jej również czynsz w wysokości 12 tys. zł.
Mężczyźni usiłowali oszukać też kobietę, od której starali się wyłudzić wartą 170 tys. złotych działkę. Tym razem jednak kobieta zachowała wyjątkową ostrożność. Kiedy zapowiedziała, że zgłosi próbę oszustwa na policję, mężczyźni mieli jej grozić. Pokrzywdzone osoby nie miały świadomości, że podpisują tego typu dokumenty. Zapewniano je, że pieniądze otrzymują pod zastaw posiadanych nieruchomości, a dokumenty które podpisują, gwarantują zabezpieczenie zwrotu pożyczki. Straty pokrzywdzonych zostały oszacowane na łączną kwotę ponad 720 tys. złotych.
Sąd nie miał żadnych wątpliwości, co do winy oskarżonych, jak też tego, że działali wspólnie i w porozumieniu. Organizator oszustw, czyli Tomasz P., został skazany na karę 2 lat i 8 miesięcy pozbawienia wolności, Maciej K. na 2 lata i 2 miesiące pozbawienia wolności, Grzegorz A. – 1 rok i 8 miesięcy pozbawienia wolności a Marek A. za kratkami ma spędzić 2 lata. Dodatkowo mężczyźni mają zapłacić grzywny odpowiednio: 9,6 tys. zł, 9 tys. zł, 8,4 tys. zł i 9 tys. zł. Wyrok jest nieprawomocny.
(fot. pixabay.com – zdjęcie ilustracyjne)
18 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A czy Grześ dostanie przepustkę na gale TFL?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wyrok nie jest prawomocny – na 100% zostanie zawieszony – więc Grześ będzie na gali TFL bez obaw !
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Skąd wiesz, ze na 100%?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A co z poszkodowanymi? Odzyskali prawa własności?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
nie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A jak już wyjdą ,zapewne „skutecznie ” zresocjalizowani jak 99,9 % tych co wychodzą , zajmą się uczciwą pracą i nigdy wiecej nikogo nie oszukają .Jest ktoś kto w to wierzy ?