We wtorek, 14 lipca, poseł Michał Moskal wraz z miejskimi radnymi Prawa i Sprawiedliwości przedstawił wyniki kontroli przeprowadzonej w Miejskim Przedsiębiorstwie Komunikacyjnym. Jak przypomniał, dokładnie rok temu skierował w tej sprawie interwencję poselską do Państwowej Inspekcji Pracy. Wówczas zarząd spółki i władze miasta zapewniały, że „wszystko jest w normie”, a wysuwane przez niego zarzuty określano mianem gry politycznej.
Chodziło o zarzuty dotyczące systematycznego naruszania prawa pracy, w tym mobbingu, niskich wynagrodzeń, nadmiernej liczby godzin nadliczbowych oraz złych warunków socjalnych. Jak wówczas wyjaśniał poseł, nie były one bezpodstawne, ponieważ miały opierać się na alarmujących relacjach pracowników, artykułach prasowych oraz danych statystycznych.
Poseł tłumaczył, że w MPK Lublin występuje duża rotacja pracowników, co powoduje niedobory kadrowe sięgające około 50 osób. To z kolei ma prowadzić do wydłużania zmian, zwiększając ryzyko wypadków. Wskazywał również na brak podwyżek, przez co wynagrodzenia miały być niekonkurencyjne względem rynku.
– Pracownicy zgłaszają też praktyki mobbingowe, takie jak obcinanie premii do 1000 zł brutto, przydzielanie gorszych tras czy groźby, co narusza Kodeks pracy. Ci, którzy domagają się pewnego poszanowania swojej pracy, po prostu godności, są z tej godności obdzierani. Takim dramatycznym przykładem jest to, co się działo w 2022 roku i w 2024 roku w sprawie pana Mirosława, czyli planisty, który po tym, jak upomniał się o podwyżkę, miał mieć cofniętą delegację z funkcji planisty na kierowcę – mówił rok temu Michał Moskal.
Z kolei radny Rady Miasta Lublin Tomasz Gontarz podkreślał, że żaden autobus nie wyjedzie na trasę bez kierowcy, a jeśli kierowcy będą mieli złe warunki pracy, nie będą chcieli pracować w MPK. Przypomniał również sytuację, gdy zdecydowano o likwidacji zasłon przeciwsłonecznych w autobusach i trolejbusach, które ułatwiały kierowcom wykonywanie obowiązków. Określił to jako kolejny przykład podejścia spółki do kwestii warunków pracy.
Przedstawiciele PiS zaznaczali wówczas, że nie mogą dłużej tolerować sytuacji, w której władze Lublina i zarząd MPK ignorują – jak podkreślali – problemy pracowników, narażając ich zdrowie oraz bezpieczeństwo pasażerów. Całą sytuację określili mianem skandalicznego zaniedbania obowiązków właścicielskich, prowadzącego do chaosu w miejskim transporcie publicznym. Domagali się przeprowadzenia pilnej kontroli Państwowej Inspekcji Pracy, która miała zbadać przestrzeganie przepisów Kodeksu pracy, niezależność związków zawodowych oraz przedstawić opinii publicznej wyniki kontroli.
Podczas wtorkowej konferencji prasowej poseł PiS poinformował, że dokument potwierdza występowanie nieprawidłowości w spółce. Zaznaczył, że wcześniej Państwowa Inspekcja Pracy w Lublinie nie wykazała problemów, natomiast po przejęciu sprawy przez Okręgowy Inspektorat Pracy w Rzeszowie wyniki kontroli były inne. Kontrola obejmowała m.in. równe traktowanie pracowników, przyznawanie podwyżek, dodatków i premii motywacyjnych, organizację czasu pracy, przestrzeganie przepisów dotyczących pracowników z niepełnosprawnościami oraz przeciwdziałanie mobbingowi.
Wyniki kontroli nie potwierdziły zarzutów dotyczących nierównego traktowania pracowników przy ustalaniu wysokości wynagrodzeń, nierównego przyznawania dodatków motywacyjnych ani przekraczania dopuszczalnych limitów godzin nadliczbowych. Inspektorzy stwierdzili jednak uchybienia dotyczące stosowania regulaminu premiowania. W związku z tym do MPK skierowano zalecenie, aby premie motywacyjne były przyznawane wyłącznie według kryteriów określonych w obowiązującym regulaminie.
Kontrola wykazała również przypadek naruszenia przepisów dotyczących zatrudniania osoby z niepełnosprawnością poprzez zaplanowanie jej pracy w porze nocnej niezgodnie z orzeczeniem lekarskim. Wobec osoby odpowiedzialnej zastosowano środek wychowawczy, a do pracodawcy skierowano stosowny wniosek.
Jeżeli chodzi o najpoważniejszy z zarzutów, czyli mobbing, to inspektorzy nie potwierdzili tego typu działań. Przy czym zaznaczyli, że o tym, czym mobbing wystąpił, zawsze decyduje sąd. Tu Michał Moskal podkreślił, że w spółce mają występować zachowania dyskryminacyjne, o charakterze mobbingu. Mowa np. o wulgarnych odzywkach przełożonych do pracowników.
Inspekcja pracy sprawdzała nie tylko dokumentację w siedzibie przewoźnika. Do pracowników miejskiej spółki skierowano również anonimową ankietę. Jej uczestnicy wskazywali na występowanie niepożądanych zjawisk, takich jak obraźliwe uwagi, krzyk, rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji o pracownikach, podważanie kompetencji czy nierówne traktowanie przy przyznawaniu dodatków finansowych. W związku z tym spółce zalecono podjęcie działań zmierzających do kształtowania właściwych zasad współżycia społecznego oraz skutecznego reagowania na niewłaściwe zachowania i sytuacje konfliktowe.
Politycy Prawa i Sprawiedliwości dodali, iż pracownicy MPK, którzy zdecydują się głośno mówić o tym, co się dzieje w spółce, mogą liczyć na ich wsparcie.
27 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Aaaaa, te ten pan Moskal od afery w Bogdance.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Za przestój kopalni już zapłacił?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Brauna zaproście to wszystkie gaśnice odpali w biurowcu MPK.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Moskal i jego kumple świetnie znają się na naruszeniach i łamaniu przepisów. Że też takie osobniki cieszą się uwagą mediów….
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Moskal robi wszystko by o nim pisali, ma parcie na szkło, no i jest w typie prezesa… Gdzue był za nierządu PiS i wyprowadzania kasy że spółek państwowych, fikcyjnego zatrudniania ludzi z PiS, jak PKP CARGO musiało wozić węgiel błoto, przerywając kontrakty i tracąc klientów..? Gdzie był jak Ziobro z kumplami zabierał jasę dla OFIAR przestepstw i kupował głosy strażaków i gospodyń? Gdzie protestował przeciwcnuekefslnyn podsłuchom dziennikarzy, prawników, opozycji i innych? To wszystko są metody z czasów komuny i obecnej Rosji. Może tęczowy prezes z Żoliborza, znawca prawa socjalistycznego, bo tym się zajmował, weźmie że sivą tego Moskala i wyemigrują na wschód..? Mentalność, metody, idealnie tam pasują..!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Radni pisiorów pomogą a klecha się pomodli, w efekcie załatwienie lepszej posadki jak w MPK Mirkopodobnym zapewnione. Ja tam szedłbym za nim w dym.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czytałem to co dostał Moskal od GIP. I oprócz jednego błędu nie dopatrzyłem tam sie niczego.
Nooo może tylko tego że BB narobił ludziom problemu i spierdzielił do Waeszawy tam siać zamęt. Ale czego sie spodziewać. Gościu nie dość że nagrywał swoich przełożonych to jeszcze nagrywał rozmowy z kolegami na końcowych
O czym sam sie przyznał. Już pomijam że namawiał innych kierowców by szukali haków na Kierownika i planistów.
Jedyne co dobrze zrobił to się zwolnił. Cxy cos sie nam poprawiło? Nie, mamy więcej problemów z organizacją dnia wolnego. Na wszystko musi być najpierw papier. Wcześniej z tym problemów nie mieliśmy. Na temat naszego byłego planisty, szkoda sie wypowiadać. Najgorzej jak ktoś wyżej….
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak taki z niego Scherlock to niech się zajmie ujawnianiem nieprawidłowości i wszystkich wałków których dopuściła się partia tego „ruska”.
Poki co jest zwykłym pisowskim krzykaczem, który swoje ma na sumieniu.
Pingback: Związki zawodowe MPK Lublin odpowiadają na zarzuty posła PiS. „Debata powinna opierać się na faktach” : Lublin112 – Wiadomości z Lublina i regionu. Ważne informacje z kraju
Pingback: Miasto i MPK odpowiadają na zarzuty posła PiS. „To polityczna narracja i manipulacja dokumentami” : Lublin112 – Wiadomości z Lublina i regionu. Ważne informacje z kraju