Przejdź do treści
czwartek, 8 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Relacja z ostatnich chwil życia mężczyzny poruszyła całą Polskę. Chełmski szpital tłumaczy się z decyzji

Ponad 10 tysięcy reakcji oraz kilka tysięcy komentarzy i udostępnień wywołał wpis chełmskiego schroniska dla bezdomnych osób opisujący sytuację jednego z podopiecznych placówki. Chodzi o jego ostatnie godziny przed śmiercią.

fot. GSV

Późnym wieczorem, w czwartek 16 października, Towarzystwo Pomocy im. św. Brata Alberta w Chełmie w swoich mediach społecznościowych opublikowało poruszającą historię jednego z podopiecznych placówki. Mowa o ciężko chorym, wyniszczonym nowotworem mężczyźnie. Kiedy w ostatnich dniach przestał jeść i zaczął tracić siły, pracownicy schroniska zaalarmowali pogotowie ratunkowe. Dokładnie uczynili to kiedy mężczyzna przewrócił się, poturbował i nie miał siły wstać.

Ratownicy medyczni widząc stan pacjenta, podjęli decyzję o przetransportowaniu go do szpitala. Tymczasem minęło kilka dni i pod budynek placówki podjechała karetka transportowa, którą przywieziono mężczyznę z powrotem. Problem jednak w tym, jak zaznaczają pracownicy schroniska, był on nieprzytomny i nieświadomy tego, co się dzieje.

– Uwierzyliśmy, że w szpitalu, wśród ludzi, którzy potrafią nieść ulgę w cierpieniu, znajdzie spokój i fachową opiekę, jakiej tak bardzo potrzebował, a jakiej w schronisku nie byliśmy w stanie mu zapewnić. (…) Przywieziono go z powrotem. Nieprzytomnego. Bez świadomości. Do miejsca, które nie jest szpitalem, które nie ma lekarzy ani sprzętu, które nie powinno być miejscem umierania – relacjonują przedstawiciele Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta.

W schronisku zapadła decyzja, aby nie przyjmować mężczyzny z uwagi na jego stan. Podkreślono, że każdy zasługuje na opiekę i ukojenie w cierpieniu. Każdy też ma prawo odejść godnie, w warunkach w jakich powinien przebywać ciężko chory człowiek. Bez względu na to, kim jest i jak potoczyło się jego życie. Tym samym mężczyzna został ponownie przetransportowany do szpitala, gdzie niebawem zmarł.

– Nie potrafimy pogodzić się z tym, co się stało. Bo każdy człowiek, niezależnie od tego gdzie mieszka, co posiada, czy ma kogoś bliskiego czy nie, zasługuje na szacunek, na obecność, na pomoc, na ciepło i godne pożegnanie. Każdy zasługuje na spokój w ostatnich chwilach życia. Nie potrafimy pogodzić się z tym, że nasz mieszkaniec został potraktowany w sposób, który odebrał mu należne wsparcie w ostatnich chwilach życia – dodają pracownicy schroniska dla bezdomnych.

Tymczasem dyrekcja Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Chełmie nie zgadza się z zarzutami Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta. Jak zaznaczają w oświadczeniu dla WP.pl, mężczyzna został przyjęty do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego, w którym otrzymał odpowiednią opiekę medyczną oraz wykonaną diagnostykę. Pacjent pozostawał pod obserwacją SOR, a badania nie wykazały stanu zagrożenia życia.

W związku z tym zapadła decyzja o przetransportowaniu mężczyzny do jego miejsca pobytu. Kiedy w schronisku go nie przyjęto, wrócił na SOR. Wówczas jego stan się pogorszył. Przedstawiciele szpitala dodają w oświadczeniu dla WP.pl, że pomimo wdrożenia adekwatnych procedur medycznych stan pacjenta nie uległ poprawie, po czym nastąpił zgon.

Dyrekcja placówki zapewnia również, że „dokumentacja medyczna nie potwierdza informacji o stanie zdrowia przekazywanych w mediach społecznościowych Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta Koło Chełmskie”. Portal nie uzyskał jednak odpowiedzi na pytanie, czy szpital powinien pacjenta w takim stanie odwozić w miejsce, w którym nie otrzyma on odpowiedniej opieki medycznej.

– Bardzo prosimy, powstrzymajmy się od nagonki na szpital i jego pracowników. Nasz wpis nie miał na celu nikogo oskarżać ani szukać winnych. Zrodził się z bólu i bezradności wobec sytuacji, która po prostu nie powinna się wydarzyć. Chcieliśmy zwrócić uwagę na problem systemowy – na to, że wciąż brakuje miejsc, gdzie człowiek bezdomny, chory i słaby może odejść w spokoju i z godnością – zaznaczają pracownicy schroniska.

Załoga placówki dodaje również, że wpis nie był impulsem do ataku, ale do refleksji. Natomiast dobro stara się czynić po cichu – z szacunkiem i pokorą wobec każdego życia, a emocje, osądy i szum wokół tego wszystkiego, nie są im potrzebne.

32 komentarze

  1. do utylizacji
    Odpowiedz

    To jak oni badają,skoro o 10 wg. nich jest stabilny i niech spie…a o 14 nie żyje. W chełmie w szpitalu wszyscy pracują za karę. Zero Empatii współczucia, ludzkiego traktowania a przysięga Hipokratesa to dla nich chyba przysięga Hipokryty…. ale tam się nic nie zmieni póki ręka,rękę myje i nie ma ludzi młodych do praxcy tylko same stare cwaniaki,co to w upie mają leczenie na NFZ , i odsyłają prywatnie. Patologia polskiego systemu zdrowotnego ma się dobrze. Poszedłem kiedyś do lekarza prywatnie na USG , a ten dzwoni,żeby stawić się tegoi tego dnia w szpital. Przychodzę do szpitala i cyk USG mi robią:D swoje prywatne zlecenia wykonuje w szpitalu . I żeby nie było to nie jeden lekarz tylko prawie każdy. sory za ten chaos myślowy ale jeszcze kawa nie wjechała:D

  2. pigi
    Odpowiedz

    Tak na prawdę, to on nie powinien być ani w szpitalu, ani w schronisku, tylko w hospicjum. Schronisko próbuje zrzucić winę na szpital, a tak na prawdę odmawiając przyjęcia tego człowieka postąpiło identycznie jak szpital. Ten Pan był po prostu jak gorący kartofel, który jedni i drudzy próbowali odrzucić od siebie. Domyślam się, że był to bezdomny, można to wyczytać między wierszami. Jeśli tak rzeczywiście było, to w sumie się nie dziwię obu placówkom. Sama bym takiego pod swoim dachem nie chciała

    1. Bombardier 77
      Odpowiedz

      Pomimo choroby, z którą dzielnie walczył, funkcjonował samodzielnie. Po ostatniej chemioterapii, stan Adama pogorszył się. Przestał jeść, miał trudności z poruszaniem. W końcu doszlo do tego, że w drodze do toalety przewrócił się i rozbił sobie głowę. Wezwano pogotowie, które zabrało Adama do szpitala. I moim zdaniem szpital powinien skierować Adama na oddział hospicyjny (paliatywny) a ewentualne procedury, papierologie załatwiać później. Najpierw ratowanie czlowieka, później procedury, nie odwrotnie.

  3. Gość
    Odpowiedz

    „Co za przypadek” stan pogorszył się nagle dopiero po przywiezieniu ponownie do szpitala. Takie cuda to tylko w szpitalach.

  4. Ja
    Odpowiedz

    Dobre imię placówki????????
    Qurła żart:):);)
    Od zawsze wiadomo, że to coś w Chełmie to umieralnia, a nie szpital.
    Brakuje minimum na skali by ten syf ocenić.
    Bagno totalne.

  5. jj
    Odpowiedz

    problemem jest brak tzw. opieki paliatywnej (jeśli pomyliłem określenie – przepraszam): szpitale nie posiadają takich oddziałów i kontraktów z NFZ, a problem zadłużenia szpitali powraca co chwilę. Jedyne miejsca, gdzie taka opieka jest realizowana to hospicja, często utrzymywane z darowizn czy fundacje.
    Inna sprawa, że dotychczas nie dorobiliśmy się dobrej organizacji służby zdrowia, administracje szpitalne często są przechowywalnią bezrobotnych polityków.
    Żadna opcja polityczna nie zreformuje tego systemu, bo przegra wybory – no bo „bezpłatna opieka zdrowotna jest zapisana w konstytucji”, tyle że już obecnie to fikcja.
    Może należałoby wprowadzić odpłatne lecznictwo – bo faktycznie coraz więcej z nas korzysta z prywatnych, odpłatnych usług (często realizowanych przez te same placówki, które mają kontrakty z NFZ). Lepiej byłoby aby te pieniądze zasilały budżet publicznej służby zdrowia a nie prywatnej.
    I nie chodzi tu o zarabianie, ale np w przypadku POZ drobne opłaty (np w cenie biletu mpk), aby wyeliminować „kluby dyskusyjne w przychodniach”

  6. Wolność
    Odpowiedz

    Uprzedziłem bliskich, że w miarę możliwości mają streamować mój zgon na jakiejś płatnej platformie, niech sobie zarobią na tym, mi bez różnicy.

  7. tylko kasa i koniaki
    Odpowiedz

    Ale pieski kotki, lpgbthgw+ mają mieć zapewnione odpowiednie standardy a dla nas to już pieniędzy na opieke nie starcza.

    1. jj
      Odpowiedz

      tylko „pieski i koty” są utrzymywane z dobrowolnych zbiórek, darowizn.

      Porównujesz człowieka do psa czy kota ???

  8. tak jest
    Odpowiedz

    Ludzie! Wchodzicie do szpitala lub na SOR to należy głośno krzyczeć: Kocham Jarosława Kaczyńskiego, tylko pis i matka boska zawsze dziewica. W tedy otwierają oczy i zaczynają pomagać.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia