W miniony wtorek po godzinie 22 policjanci patrolujący ulice Stoczka Łukowskiego zauważyli samochód marki Volkswagen Polo, którego kierujący na widok radiowozu gwałtownie zwolnił. Następnie zaczął jechać wężykiem. Mundurowi podjęli decyzję o skontrolowaniu auta.
Funkcjonariusze dali sygnał do zatrzymania, jednak kierowca przyśpieszył i skręcił w boczną drogę. Tam gwałtownie zatrzymał się, a następnie cofając, skierował się w stronę zbliżającego się radiowozu. Na szczęście nie doszło do zderzenia z policyjnym pojazdem. Kierowca volkswagena po chwili zaczął dalej uciekać.
W pewnym momencie, podczas gwałtownego hamowania przed drzewami, volkswagen zgasł. Wtedy jeden z policjantów podbiegł do pojazdu. Zdesperowany mężczyzna uruchomił silnik auta i cofając uderzył w biegnącego w jego kierunku funkcjonariusza i stojący w pobliżu policyjny radiowóz. Na szczęście policjantowi nic poważnego się nie stało.
Kierowca volkswagena ponownie ruszył do ucieczki. Kiedy pojazd znalazł się na gruntowej drodze, jeden z funkcjonariuszy wykorzystał moment i dopadł uciekiniera. Unieruchomił silnik pojazdu i wyjął kluczyki ze stacyjki. Kierowca, mimo wydawanych przez mundurowych poleceń nie chciał wysiąść z samochodu. Mężczyzna był pod widocznym działaniem alkoholu.
Jak się okazało 43-latek z gminy Stoczek Łukowski miał w organizmie ponad 2 promile alkoholu. Mężczyzna w ogóle nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami. Co więcej w czerwcu i dwukrotnie w lipcu tego roku, znajdując się w stanie nietrzeźwości jeździł tym samochodem po drogach. Teraz 43-latek został zatrzymany w policyjnej celi. Gdy wytrzeźwiał usłyszał zarzuty. Wkrótce mężczyzna stanie przed sądem.
(fot. Policja Łuków)
15 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
do więzienia i jeden chwast mniej na ulicach
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To jest efekt niskich kar za jazde po alkoholu. Polskie sady bardzo poblazliwie traktuja takie rzeczy, wiec duzo ludzi jezdzi po pijaku. Moze za ucieczke przed policja gosc pojdzie siedziec, bo za sama jazde z promilami nie idzie sie za kratki.