Przejdź do treści
środa, 7 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Nie żyje drugi z mężczyzn potrąconych przez pociąg (zdjęcia)

Nie żyje drugi z poszkodowanych mężczyzn w wypadku na terenie kolejowym w Jaszczowie w powiecie łęczyńskim. Na początku grudnia dwaj pracownicy wykonywali tam prace przy odśnieżaniu torów i zostali potrąceni przez pociąg. Niewykluczone, że mieli słuchawki tłumiące dźwięk, a odśnieżany w ten sposób śnieg utrudniał widoczność.

fot. Policja Łęczna

Do zdarzenia doszło 3 grudnia około godziny 10.00 w miejscowości Jaszczów gm. Milejów w powiecie łęczyńskim. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o potrąceniu dwóch mężczyzn przez pociąg osobowy jadący w kierunku Zamościa. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że obaj mężczyźni odśnieżali tory za pomocą tzw. dmuchawy.

Pracownicy nie zauważyli ani też nie usłyszeli nadjeżdżającego pociągu. Jeden z mężczyzn po potrąceniu dostał się pod pociąg i zginął na miejscu, drugi został odrzucony od torów i z poważnymi obrażeniami ciała trafił do szpitala. Maszynista pociągu w chwili wypadku był trzeźwy.

Dzisiaj Agnieszka Kępka, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Lublinie poinformowała, że drugi z mężczyzn zmarł w szpitalu w wyniku odniesionych obrażeń. Jego sekcję zwłok zaplanowano w czwartek. Dodała, że trwa oczekiwanie na opinię dotyczącą pierwszej osoby, która zginęła w tym tragicznym wypadku, a po sekcji drugiej osoby prokuratura otrzyma pisemną opinię biegłych w tym zakresie. Cała dokumentacja da podstawę do kolejnych prokuratorskich czynności. Cały czas trwa śledztwo w sprawie tego tragicznego wypadku.

fot. Policja Łęczna

18 komentarzy

  1. Andrzej
    Odpowiedz

    Z całą pewnością ruch powinien zostać zatrzymany na czas oczyszczenia torów ze śniegu. Nie rozumiem jednak dlaczego oni pracowali na tych torach skoro musieli wiedzieć ze o godz 10 z minutami jedzie po tych torach osobowy do Zamościa. Nie jechał przed czasem , nie jechał opóźniony a mimo to pracowali jak gdyby o tym nie wiedzieli.

  2. WNIKLIWY
    Odpowiedz

    MYSLĘ ŻE KTOŚ ZA TO POWINIEN MOCNO BEKNĄĆ OCZYSZCZANIE TORÓW PRZY BRAKU WSTRZYMANIA RUCHU NA KOLEI TO PROSZENIE SIĘ O TRAGEDIĘ

  3. Zzz
    Odpowiedz

    A co śmieszniejsze jeden z pracowników był zdjęty przez lekarza że względu na słuch. Więc go szefostwo zdegradowało na niższy poziom do rangi robotnika i wysłali na tory. Ale pewnie stołki pissssiory utrzymają.

  4. pis ok
    Odpowiedz

    Takie prace zglasza sie przez radio do lokomotywy pewnie nie zglosili wtedy zmniejszona predkosc jest

    1. rejczel
      Odpowiedz

      Nie gadaj, że na kolei znają radio i potrafią się nim posługiwać !!!
      To zbyt nowoczesne jak na polskie koleje.

  5. Ona i On
    Odpowiedz

    Poczytajcie o BHP na kolei jakie jest rygorystyczne a dopiero później się wypowiadajcie… I kiedy mozna przebywać na obszarze kolejowym….

    1. A. Nka
      Odpowiedz

      A jednak ci dwaj nie wiedzieli kiedy mogą przebywać na tym terenie.

  6. Pola
    Odpowiedz

    Ale wiadomość, maszynista był trzeźwy, ale czy pracownicy byli trzeźwi tego już nie podano.

  7. Polska bieda
    Odpowiedz

    Kiedyś pociągi w zimie miały zamontowany pług i same odśnieżały. Teraz zrobią samochodziki na torach i trzeba ręcznie odśnieżać.

    1. Yy
      Odpowiedz

      Śnieg z rozjazdów blokujący swobodne przesuwanie przesuwanie elementów też pługi usuwały?

  8. noo
    Odpowiedz

    BHP- Bezpieczeństwo Hamuje Pracę.

  9. Franio
    Odpowiedz

    Tutaj też można napisać, że przepisy są głupie, bo gdyby osoby odśnieżające tory nie miały pierwszeństwa przed nadjeżdżającym pociągiem – to bardziej by bardziej uważali i było by bezpieczniej.
    Każdy, komu nie podobają się obowiązujące przepisy, niech się zastanowi, do jakich absurdów taki sposób myślenia prowadzi. Może wtedy przestanie powielać bzdury, że rozjeżdżanie pieszych na pasach poprawia ich bezpieczeństwo.

    1. Normalnie
      Odpowiedz

      Piesi przecież mają pierwszeństwo Franiu, a giną dziwne, prawda.

  10. .
    Odpowiedz

    Świetne BHP. Przy budowie drogi, do każdego poruszającego się pojazdu jest oddelegowana osoba obserwująca otoczenie, a tu nie dość, że sami sobie śniegiem ograniczali widoczność, to jeszcze słuchawki na uszach.
    No fakt, że jak się zabierze pociągowi wielkość i hałas, to można go przeoczyć…

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia