Do zdarzenia doszło w Niedzielę Wielkanocną w Lublinie. Patrolujący ulice miasta funkcjonariusze drogówki zwrócili uwagę na jedno z aut. Postanowili zatrzymać pojazd do kontroli. Kierowca widząc sygnały świetlne i dźwiękowe radiowozu zjechał w ul. Stolarską, zatrzymał się, wybiegł z pojazdu i rzucił się do ucieczki. Przebiegł przez al. Unii Lubelskiej po czym…wskoczył do Bystrzycy.
Mężczyzna przedostał się na drugą stronę rzeki, a następnie bez butów oddalił się w stronę ul. Bronowickiej. Co więcej, w samochodzie pozostawił kobietę z dzieckiem. Prowadzone z wykorzystaniem psa tropiącego poszukiwania nie przyniosły skutku. Funkcjonariusze zabezpieczyli jednak ślady pozostawione przez kierowcę i jak zapewniają, jego zatrzymanie będzie już tylko kwestią czasu.
Zgodnie z przepisami, ucieczka kierowcy jest traktowana na równi z prowadzeniem pojazdu pod wpływem alkoholu. Także najnowsze procedury związane z konfiskatą pojazdów wskazują, że w przypadku ucieczki z miejsca wypadku pojazd może trafić na licytację nawet, gdy kierowca był trzeźwy.

PRZECZYTAJ
Dziecko uwięzione w konstrukcji maszyny. Strażacy uwolnili go z pułapki (zdjęcia)
17 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Na widok radiowozu wybiegł z samochodu i wskoczył do rzeki. W aucie zostawił kobietę z dzieckiem…
Typowe zachowanie polskiego katolika, dżentelmena w III dekadzie XXI wieku.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I to szanuję. Kulturalnie, skutecznie i z fantazją 😀
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Radzę poszukiwania zacząć od szewców. Ponieważ „szewc bez butów chodzi”. Tylko nie wiadomo jak z bieganiem/ uciekaniem…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Eee, myślałem, że się przynajmniej utopił w Bystrzycy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
a kobieta co zeznała? no chyba że jest niemową.