Do zdarzenia doszło we wtorek przed godziną 23 na rondzie 100-lecia KUL w Lublinie. Na skrzyżowaniu al. Solidarności i al. Mazowieckiego zderzyły się dwa samochody osobowe: hyundai i opel. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespoły ratownictwa medycznego oraz policja.
Jak ustalili policjanci, kierujący hyundaiem mężczyzna poruszał się od strony al. Sikorskiego. Wjeżdżając na skrzyżowanie nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu. W wyniku tego doprowadził do zderzenia z oplem, którego kierująca zjeżdżała z ronda. Ratownicy medyczni udzielili pomocy dwóm osobom. Na szczęście nie odniosły one poważniejszych obrażeń ciała.
To już trzecie w tym tygodniu zdarzenie drogowe w tym miejscu. W poniedziałek po południu zderzyły się tam peugeot z toyotą, a wieczorem mercedes z renaultem. W obu przypadkach skończyło się na rozbitych autach, uczestnicy kolizji nie wymagali interwencji medycznej.







(fot. lublin112.pl)
26 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Trzeci raz w tym tygodniu, powiadacie, czas zapytać skąd się ciągle biorą idioci ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tak się kończy szkolenie kierowców dla szkół liczą się tylko statystyki żeby kursant zdał egzamin za pierwszym razem a nie prawdziwa nauka jazdy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Najpewniej przez brak pniaka mózgowego i mistrzowskie „wyszkolenie” na tzw kursach . Wystarczy popatrzeć na zachowanie się obecnie „szkolonych” na jakim bądż skrzyżowaniu a w szczególności wszędzie tam gdzie brak sterowania ruchem czyli świateł . Wniosek jeden – bardzo smutny : bez sterowania nie potrafią ani funkcjonować ani żyć czyli mózgi im się uwsteczniają do poziomu małpy .!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
O to to to;)
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
jeeetam. Cudo stoi w takim miejscu, że raczej nie ma żadnego wpływu na to co się wyprawia na tym rondzie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Może to przez ten pniak? Ludzie się gapią co to za „cudo” stoi na środku wysepki zamiast patrzeć na znaki i się rozglądać na drodze? No bo skąd tylu młotów by było?