Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Koronawirus w jednym ze sklepów w Lublinie? „Niezwłocznie przeprowadziliśmy dezynfekcję całego obiektu”

Po otrzymaniu licznych informacji na temat zakażenia koronawirusem wśród pracowników jednego z lubelskich Lidlów, sieć wyjaśniała nam, że chce mieć pewność, że wszyscy są w pełni zdrowia. W końcu przyznano, że badania były, jednak ich wynik jest tajemnicą.

W ostatnim czasie otrzymaliśmy kilka sygnałów związanych z zakażeniami koronawirusem wśród pracowników jednego ze sklepów sieci Lidl w Lublinie. Nasi czytelnicy wskazywali, że od razu po tym, kiedy u zatrudnionej w markecie osoby badania wykazały pozytywny wynik, cała załoga została odsunięta od pracy. Sklep został zamknięty, następnie nocą przeprowadzono jego dezynfekcję. Następnego dnia obiekt został normalnie otwarty, jednak już z nową załogą. Przekazano nam, że byli to pracownicy innych sklepów tej sieci.

Staraliśmy się potwierdzić informacje w centrali Lidla. Sieć zapewniła nas, że pracownicy są wyposażeni w przyłbice ochronne, czyli środek ochrony osobistej chroniący jednocześnie jamę ustną, nos i oczy, a stanowiska kasowe zostały odgrodzone szybą ochronną wykonaną z plexi. Do tego zapewniono nas, że pracownicy wszystkich sklepów oraz biur nieustannie mają dostęp do środków do dezynfekcji, zaś samego płynu do dezynfekcji zużywanych jest ponad 20 tysięcy litrów miesięcznie. Zaznaczono również, że kupowany jest on od polskiego producenta.

Z kolei klienci mogą skorzystać ze specjalnych stacji do automatycznej dezynfekcji, które dostępne są w każdym sklepie Lidl. Do tego w komunikatach głosowych w sklepach oraz na stronie internetowej przypominane są wytyczne Ministerstwa Zdrowia oraz Głównego Inspektora Sanitarnego dotyczące prawidłowego mycia rąk czy stosowania zasad ochrony podczas kichania czy kaszlu.

Kiedy po raz kolejny zapytaliśmy o sprawę pracowników lubelskiego sklepu, którzy mieli zostać zakażeni, tym razem wyjaśniono nam, że Lidl Polska zatrudnia ponad 23 tysiące pracowników, którzy pracują w ponad 700 sklepach, centrach dystrybucji, biurach ekspansji oraz centrali. Przedstawiciele sieci dodali, że chcą mieć pewność, że wszyscy są w pełni zdrowia.

Ponieważ nie odpuściliśmy tej sprawy, sieć w końcu przyznała, że kiedy otrzymali informację o możliwej infekcji jednego z pracowników sklepu w Lublinie, został on niezwłocznie skierowany na badania. Również cała załoga sklepu została przebadana pod kątem obecności COVID-19. Jednocześnie dla bezpieczeństwa klientów niezwłocznie przeprowadzona została dezynfekcja całego obiektu. Jeżeli zaś chodzi o stan zdrowia pracowników, Lidl wyjaśnił też, że informacje na ten temat nie są udzielane.

(fot. shutterstock)

85 komentarzy

  1. Blabla
    Odpowiedz

    Hahaha piszą o Lidlu a ze biedronka była zarazona to już nic i ze sklep dalej pracował bez dezynfekcji i nikt nic nie napisał bez żadnej afery .

  2. Jak sobota
    Odpowiedz

    Jak sobota to tylko po zarazę do Lidla do Lidla.Na szczęście nie robię tam zakupów bo nie będę wspierać ***,

  3. Taka prawda
    Odpowiedz

    W końcu przyznano, że badania były, jednak ich wynik jest tajemnicą. CZYLI WSZYSTKIE LIDLE SA ZAKAŻONE.

  4. Piechur
    Odpowiedz

    Nudne to już jak flaki z olejem, zmieńcie plyte

  5. sebix
    Odpowiedz

    wezcie wszyscy podzwońcie do swoich operatorów i niech wam wyłączą te internety bo głupoty piszecie

  6. kio
    Odpowiedz

    tak samo jak cisza o stokrotce w Świdniku, bo co ludzie maja wiedziec

    1. mario
      Odpowiedz

      To nie kopalnia. Wszystko co należy do obcego kapitału nie jest narażone na covid. Trzeba koniecznie zniszczyć wszystko co Polskie a my ciemny naród zdajemy się tego nie widzieć.

  7. Romek atomek
    Odpowiedz

    Chodzi o Lidl na Romantycznej tzw sklep wysokoobrotowy którego zamknięcie graniczy z cudem. A kierownictwo dzwoni po pracownikach z innych sklepów i wysyłają ich bo tam nie ma kto pracować z powodu kwarantanny czy zakażenia. I tyle liczy się człowiek nie ważne że ktoś ma w domu osobę w grupie ryzyka czy sam jest w tej grupie. Dopiero wymiana informacji wśród pracowników wyjawiła skąd te nagłe roszady kadrowe. Brawo Lidl.

    1. Bar
      Odpowiedz

      Ile Ci zapłacili za szerzenie takiej głupoty? Wątpię abyś był klientem i wiedział takie rzeczy które wiedzą tylko osoby z firmy także uważaj bo takich konfidentow surowo się karze za ujawnianie informacji o firmie.

      1. Indianin
        Odpowiedz

        Niezle macie sprane głowy w tej sieci jak uważasz faceta który chcę coś powiedzieć za…konfidenta. Pamietaj że to tylko praca. Jeżeli jesteś przedstawicielem firmy to namów szefów na komunikat prasowy z adresem sklepu i zamknięcie go na 14 dni bo ozonowanie niestety nie jest certyfikowanym sposobem dezynfekcji.

    2. Indianin
      Odpowiedz

      Biznes to biznes. A skuteczna dezynfekcja sklepu 1000 m2 w jedną noc to fikcja. Ze względu na rotacje pracowników pomiędzy sklepami w tej sieci problem będzie istniał do końca COVID

  8. Ściema Wirus
    Odpowiedz

    Ludzie obudźcie się. Nie ma żadnej pandemi!!! Włączcie myślenie. Kłamstwo jest już tak silne, że każdy boi się prawdy.

  9. Bor
    Odpowiedz

    Czcigodna redakcjo. Czemu nie piszecie o który sklep idzie. Przy jakiej ulicy. Czyżby chodziło o mały bojkot sieci LIDL? Czyżby Biedronka miała mieć z tego korzyść? Oj. Słabo to wygląda.

    1. redakcja
      Odpowiedz

      Szanowny Bor. M.in. z tego względu, aby nie wywoływać zbędnego zamieszania. Sklep normalnie funkcjonuje, wszystko miało miejsce tydzień temu, nie ma też żadnego zagrożenia dla klientów. A w obecnej sytuacji może dojść do paniki i klienci, którzy tam robili zakupy, zaczną masowo zgłaszać się na badania itp. A to jest niepotrzebne. Co wiecem, czytelnicy w komentarzach sami ujawnili, o który sklep chodzi.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy