Mieszkanka Zamościa, która w piątek pod wpływem alkoholu sprawowała opiekę nad swoją dwuletnią córeczką, po wytrzeźwieniu została przesłuchana. Następnie stanęła przed obliczem prokuratora, gdzie usłyszała zarzut narażenia dziecka na bezpośrednie ryzyko utraty życia lub zdrowia. Później została doprowadzona do sądu, z wnioskiem śledczych o zastosowanie wobec kobiety tymczasowego aresztu. Sąd odrzucił wniosek i zdecydował, że 42-latka może wyjść na wolność. Z decyzją tą nie zgadza się Prokuratura Okręgowa w Zamościu, która już złożyła zażalenie w tej sprawie.
Przypomnijmy, do zdarzenia doszło w piątek przed godziną 18 w jednym z bloków przy ul. Peowiaków w Zamościu. Służby ratunkowe zostały powiadomione przez mieszkańców, iż z okna wypadło małe dziecko. Jak ustalili policjanci, dziewczynka w wieku dwóch lat wypadła z okna, znajdującego się na trzecim piętrze mieszkania. W ciężkim stanie została przetransportowana do Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Lublinie.
W mieszkaniu zastano kobietę, matkę dziecka, oraz jej 24-letniego syna. Kontakt z 42- latką był utrudniony, badanie alkomatem wykazało, że miała ona blisko dwa promile alkoholu w organizmie. W podobnym stanie był brat dziewczynki. Kobieta miała już ograniczone prawa rodzicielskie. Grozi jej do pięciu lat pozbawienia wolności.
(fot. prokuratura – zdjęcie ilustracyjne)
2017-07-18 20:56:50
13 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zaciążyła w wieku 17 lat a będąc narąbaną czterdziestką wpadło się jej z kompanem od kieliszka. Tylko którym? Oj Mysek Mysek . Wystarczy policzyć i złożyć fakty do kupy.