W ostatnim czasie coraz częściej otrzymujemy sygnały o niepokojącym zjawisku, jakie zaczyna zdobywać popularność wśród młodzieży. Chodzi o odurzanie się gazem do zapalniczek. Wszystko wskazuje również na to, że nie są to pojedyncze przypadki, lecz wiele młodych osób sięga po tą niebezpieczną dla zdrowia, a nawet życia substancję.
Co więcej, mało kto się orientuje, jaki jest prawdziwy cel nabywania gazu przez często małoletnie osoby. Również rodzice tych dzieci widząc gaz do zapalniczek w rzeczach osobistych swojego dziecka raczej nie podejrzewają, do czego naprawdę jest on wykorzystywany.
Pracownik jednej ze zlokalizowanych w centrum Lublina placówek kulturalnych, który jako pierwszy nas o tym zaalarmował wyjaśnia, że ostatnio praktycznie każdego dnia spotyka kilkunastoletnie osoby, które chronią się przed chłodem w budynku i odurzają się gazem. Niektórzy chowają się po kątach przed wzrokiem innych i tam wdychają gaz, inni robią to otwarcie. Za każdym razem są oni wypraszani, jednak niebawem wracają, bądź też pojawiają się inni z puszkami gazu w ręku. Są to zarówno chłopcy, jak też dziewczęta. Mężczyzna dodał, że podobne zjawisko zauważył przed i na terenie znanej galerii handlowej w centrum miasta.
Postanowiliśmy sprawdzić, czy rzeczywiście można mówić o problemie. W dwóch zlokalizowanych w Śródmieściu kioskach potwierdzono nam, że rzeczywiście gaz do zapalniczek jest chodliwym towarem i kupują go głównie młode osoby. Tymczasem w obecnych czasach, kiedy zapalniczkę można kupić za złotówkę, mało kto używa tego gazu do napełniania tych urządzeń. Nie ma też przepisów, które zabraniałyby sprzedawać gaz do zapalniczek nieletnim. Tak jak kilkanaście lat temu występował problem z odurzaniem się młodzieży butaprenem, który jest tani i łatwo dostępny, tak samo teraz, te same powody sprzyjają odurzaniu się gazem.
Jak tłumaczą specjaliści, dzieciaki są sprytne i co rusz eksperymentują z różnymi innymi środkami. Jeszcze niedawno popularne były różnego rodzaju dopalacze, jednak liczne przypadki śmierci zażywających je osób sprawiły, że zaczęto się od nich odwracać. Do łask wrócił właśnie gaz do zapalniczek, grzybki halucynogenne czy też nawet gaz z dezodorantów. Problem z gazem do zapalniczek wśród młodzieży występował już kilkanaście lat temu. Wtedy to nawet kuratoria oświaty edukowały nauczycieli, aby mieli oni świadomość do czego uczniom służy ten produkt. Realizowano również programy informacyjne i profilaktyczne dla uczniów i ich rodziców.
Tymczasem warto pamiętać, że wdychanie oparów różnego rodzaju gazów jest śmiertelnie niebezpieczne. O ile w naszym regionie dotychczas nie zanotowano tego typu przypadków, to w kraju ich nie brakuje. W listopadzie w szpitalu w Jeleniej Górze zmarł 11-letni chłopiec, który wraz z 13-letnią koleżanką wdychał opary dezodorantu. Wcześniej w Szczecinie zmarła 15-latka, która odurzała się odświeżaczem powietrza. Dziesiątki innych dzieci trafiły zaś w ciężkim stanie na szpitalne oddziały toksykologiczne. Udało się je uratować, jednak wiele z nich do końca życia zmagać się będzie z nieodwracalnymi uszkodzeniami mózgu.
(fot. pixabay.com)
35 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Niedługo zaczną sobie w tyłki zapałki wsadzać dla lepszego kopa
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ten gaz jest tak zasyfiony że nadaje sie tylko do tanich zapalniczek, lepszą dyszę zapycha momentalnie. Już lepiej gałę muszkatołową niech ćpają.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak sie na wdychają dajcie im ognia to odlecą na zawsze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
poszły seteczki w góre to teraz gaz wraca! haha
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Niezmiernie mnie ta informacja cieszy ,nie ma lepszego sposobu na samowyeliminowanie się tego kompletnie nie przydatnego społecznie elementu .Mogę nawet zasponsorować kilka tubek butaprenu i parę pojemników gazu
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To sprawdz najpierw co robi twoje dziecko.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie stać cię na jakikolwiek sponsoring, żulu wydający swoją jałmużnę na arsenał siarkowych jaboli.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A niech wąchają jak są kretynami. Ktoś będzie musiał w końcu pracować w Biedronkach i Stokrotkach za najniższą krajową, wszak sklepów tego typu lawinowo przybywa. Ulice też ktoś musi zamiatać.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Niestety tak się składa, że ci „kretyni” w biedronkach, stokrotkach i innych dyskontach zarabiają większe pieniądze niż nauczyciele, urzędnicy czy początkujący lekarze i prawnicy, a nie najniższą krajową. Niestety w tym postkomunistycznym kraju kult prostych prac i prac fizycznych wciąż jest zbyt silny, bo przecież według większości społeczeństwa praca intelektualna to nie praca, jak się człowiek nawet nie spoci 😉
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
zdaje się tytusku że nie do końca zrozumiałeś co miałem na myśli. DO tego głąba krytyka nawet się nie ustosunkowuje bo nie ma to sensu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
a co mówisz jesteś kierownikiem i roboli szukasz ?? kretynem to jesteś Ty piszesz o kretynach z biedronek a od rana czekasz aż otworzą żeby chleb kupił 20 groszy taniej śmieciu lubelski
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Restrykcyjna polityka antynarkotykowa polskiego państwa doprowadzi do tego, że i na kleje i rozpuszczalniki wróci moda. Co z tego, że ileś tam młodych ludzi umrze z powodu zażywania substancji o wiele bardziej szkodliwych, ale legalnych? Ważniejsze jest dobre samopoczucie „strażników moralności” z Ciemnogrodu, którzy uwielbiają się upajać świadomością, że coś czego oni nie popierają lub nie pochwalają jest zakazane pod groźbą kary więzienia.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Niebawem wszystko zdelegalizują, bądź zrobią na pozwolenie. Będzie po sprawie. 😉
Nie będzie niczego, jak mówił Konon – więc nie będzie też problemu, hehe.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Niech wdychają, dół czeka!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Każdy wącha co chce, róbta co chceta.