Wieczorem na ulicy Kalinowszczyzna doszło do śmiertelnego wypadku. BMW potrąciło przechodzącą przez jezdnię kobietę.
Do wypadku doszło około godziny 19, na ulicy Kalinowszczyzna w rejonie skrzyżowania z ulicą Kleeberga. Jadące w stronę alei Andersa terenowe BMW potraciło przechodzącą poza przejściem dla pieszych starszą kobietę. Siłą uderzenia była tak duża, że piesza zmarła na miejscu w wyniku odniesionych obrażeń.
Jak ustalili funkcjonariusze policji, 47-letni mężczyzna kierujący autem był trzeźwy. Kobieta miała 81 lat.
Ulica w miejscu wypadku jest całkowicie nieprzejezdna. Objazdami kursuje również komunikacja miejska. Utrudnienia potrwają minimum do godziny 22:30.
(fot. lublin112)
2014-01-14 20:21:05
8 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kierowca stwierdził,że ofiara „wybiegła” mu przed maskę.W kontekście tego co napisano powyżej oraz tego ,że poruszała się o lasce brzmi to dość dziwnie.Chyba ,ze gość jest opiekunem żółwi:) Choć sądząc po koneksjach z policją , raczej inny zawód wykonuje
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pamietam to bmw i tego kierowcę, to tylko kwestia czasu byla kiedy sie doigra. Jeździł jak głupi. Szkoda tylko tej bogu ducha winnej kobiety.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Niezależnie od stanu tej ulicy, to wnosząc z uszkodzeń samochodu, albo ofiara ważyła 300kg, albo kierowca jechał 150km/h…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Subaru, ma rację, co do oświetlenia i nawierzchni, i samochodów parkujących przy Kalinowszczyźnie w tym miejscu (na podwójnej ciągłej). Jak wyjeżdża się z Kleeberga, skręcając w lewo, robi się to na oślep, bo nie widać czy coś jedzie, a co niedzielę do 13 (jak jest targ), to już w ogóle… Nieraz wzywaliśmy straż miejską, bez skutku. A co do kobiety, szkoda… Nie wiem, czy to ta, ale od lat z mojego okna widziałem starszą kobietę, która chyba codziennie rano, ok.7 i wieczorem w okolicy Mszy o 18, przechodziła właśnie w tym miejscu przez ulicę, baaardzo wolno (widać, że z trudem się poruszała) i zawsze myślałem „Kobieto, co Ty robisz…”. Myślę, że nawet gdyby samochód jechał w miarę wolno (a za szybko po tej ulicy jechać się nie da), to ona nie miała by szans uciec, bo ledwo szła i to na skos przeważnie. Choć, podkreślam, nie wiem, czy to ta kobieta, ale wiek pasuje.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„za szybko jechać sie nie da”, ale po uszkodzeniach auta widać, że było to blisko 120km/godź.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W kwestii tego odcinka na ulicy Kalinowszczyzna to: po pierwsze jest ona bardzo kiepsko oświetlona (tylko po jednej stronie ulicy są latarnie), a dodatkowo rosną tam drzewa, które powodują, że jeszcze gorzej widać, po drugie, od skrzyżowania przy kościele niemal do Al. Andersa przy ulicy parkują samochody ograniczając znacznie widoczność zarówno samochodom, jak i pieszym, a po trzecie stan nawierzchni jest fatalny. Na marginesie, przed chwilą „miszczu” prostej z civica na Al. Andersa miał więcej szczęścia niż rozumu, odbijając się od krawężników wykręcił bączka na prostym odcinku drogi.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Do roboty urzędasy, ulica od dawna do remontu – nawierzchnia i oświetlenie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Szkoda kobiety ale szczerze mówiąc często łażą przez ulicę jak te święte krowy bo nie chce się podejść paru metrów do przejścia dla pieszych.