Przejdź do treści
poniedziałek, 12 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Podejrzany o korupcję komendant ze straży granicznej ukrywał się przez 12 lat. Po przesłuchaniach odzyskał wolność

Był poszukiwany przez 12 lat za współpracę z przemytnikami ludzi. Wpadł na lotnisku w Warszawie. Po przesłuchaniu postanowił dobrowolnie poddać się karze. Dzięki temu odzyskał wolność.

Wojciech D., były Komendant Granicznego Punktu Kontrolnego w Hrubieszowie, który przed świętami wpadł w ręce funkcjonariuszy Biura Spraw Wewnętrznych Straży Granicznej na lotnisku Okęcie w Warszawie, odzyskał wolność. Po jego doprowadzeniu do Prokuratury Okręgowej w Zamościu, mężczyzna był wielokrotnie przesłuchiwany. Przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów oraz złożył obszerne wyjaśnienia.

Wyraził również chęć dobrowolnego poddania się karze. Zaproponował dla siebie 4 lata pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres próby wynoszący 8 lat w ramach nadzwyczajnego złagodzenia kary. Do tego grzywnę w kwocie 2 tys. złotych i przepadek 10 tys. dolarów, czyli kwoty, jaką uzyskał współpracując z przestępcami. Dzięki temu prokurator zadecydował o jego zwolnieniu z aresztu.

– Złożony przez podejrzanego wniosek spotkał się z akceptacją prokuratora. Dlatego też w dniu 29 grudnia 2017 r. do Sądu Rejonowego w Zamościu skierowano wniosek o dobrowolne poddanie się karze w uzgodnionym kształcie – w trybie art. 335 § 1 kpk. Podstawą wniosku stały się przede wszystkim postawa podejrzanego, który złożył dobrowolnie obszerne, mające istotny walor dowodowy wyjaśnienia oraz jego uprzednia niekaralność – wyjaśnia Bartosz Wójcik z Prokuratury Okręgowej w Zamościu.

Przypomnijmy, w 2005 roku prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie przyjmowania korzyści majątkowych przez Komendanta Granicznego Punktu Kontrolnego w Hrubieszowie. Jak ustalili śledczy, wiosną 2003 roku komendant rozpoczął współpracę ze zorganizowaną grupą przestępczą zajmującą się nielegalnym przerzutem ludzi przez granicę. Wojciech D. mając dostęp do informacji stanowiących tajemnicę państwową m.in. o lokalizacji i przemieszczaniu się służb ochrony granicy, przekazywał te informacje przestępcom.

Dzięki temu umożliwiał nielegalne przekraczanie granicy na rzece Bug przez wieloosobowe grupy imigrantów. Z ustaleń prokuratury wynika, że za te informacje mężczyzna otrzymał korzyść majątkową w kwocie nie mniejszej niż 10 000 dolarów amerykańskich. Zanim śledczy zdołali przedstawić zarzuty komendantowi, ten uciekł do Stanów Zjednoczonych. W połowie 2005 roku śledztwo zostało zawieszone. Wobec Wojciecha D. wydano list gończy połączony z zastosowaniem 14-dniowego tymczasowego aresztowania od daty zatrzymania. Na nic się to zdało, gdyż aż do grudnia, mężczyzna skutecznie się ukrywał przed wymiarem sprawiedliwości.

Śledczy kierując do sądu wiosek o ukaranie mężczyzny, sprawy Wojciecha D. nie zakończyli. Cały czas weryfikują treść złożonych przez niego zeznań.

(fot. lublin112)
2018-01-02 22:38:35

24 komentarze

  1. Czesiek
    Odpowiedz

    Gość zarobił wielkie pieniądze na oczach swoich podwładnych. W swoich działaniach był bezczelny. 10 tys. dol. to śmieszna kwota. Uciekła, ukrywał się przez lata. Wpadł tylko dlatego, że próbował na prawdziwe nazwisko kupić w USA nieruchomość. Tam odwiedzili go nasi i zaproponowali układ. Sam się zgłosisz, dostaniesz zawiasy, a my odtrąbimy sukces, że cię złapaliśmy na lotnisku. Mój Boże, długo jeszcze będą takie przewałki w Polsce?

  2. Jaro
    Odpowiedz

    Noz sie w kieszeni otwiera. I pewnie jeszcze pan major pobiera co miesiac emeryture. Skoro wolal pracowac dla przestepcow niz dla Polski, to niech ukrainscy przemytnicy nadal utrzymuja swojego pana komendanta.

  3. cyc
    Odpowiedz

    Ja was pytam kto dowodzi tym prokuratorem???? który zaakceptował wniosek .

    1. Jaro
      Odpowiedz

      Powinni te sprawe oddac Prokuraturze w Krakowie, Warszawie czy w Poznaniu, zeby goscia nie przesluchiwali jego koledzy jego kolegow.

  4. NTSB
    Odpowiedz

    @lublin112 Lotnisko Okęcie? Od stycznia 2010 lotnisko Okęcie nazywa się Lotnisko Chopina.

  5. kola
    Odpowiedz

    Czyżby wątek z serialu Wataha ??

  6. paweł
    Odpowiedz

    I nie zdziwmy się, jak za jakiś czas media podadzą, że policja poszukuje takiego i takiego, który miał się zgłosić dobrowolnie na rozprawę, a dziwnym trafem zniknął… na kolejne naście lat. Przecież to kpina – za samo ukrywanie się powinni go przymknąć w izolatce aż do zakończenia sprawy.

  7. Ant
    Odpowiedz

    Chyba czas zglosic ten temat do ministra. Mysle ze bylby zainteresowany. Piszą o imigrantach puszczanych przez granice. A co z narkotykami,alko,fajki,broń palna?! Robili co chcieli.

  8. Yaneck
    Odpowiedz

    Zarobił kilka baniek, miał czas żeby zainwestować i pomnożyć, to 10 tysi może oddać…

  9. mm
    Odpowiedz

    Wyjechał, ukrywał sie, zarobił na grzywny i znalazł plecy żeby miękko wylądować w Polsce. G…. mu zrobią. Polskie sądy. Szczyt bezczelności. Jeszcze powinien jakiś Order Honoru dostać i rekompensate za utracone dochody przez tyle lat.

    1. Wieśniaczka na szpileczkach
      Odpowiedz

      Nie mów hop – tak jak napisałeś jeszcze może się zdarzyć – wszystko zależy od tego, jak szybko Ziobro zrobi weryfikacje sędziów ii prokuratorów.

  10. 5eba
    Odpowiedz

    Powinien dostać 10 bez możliwości wcześniejszego wyjścia… AŻ NÓŻ SIĘ OTWIERA W KIESZENI

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy