Do zdarzenia doszło w środę rano na ul. Stadionowej w Lublinie. Z naszych ustaleń wynika, że kierująca Seatem jechała w kierunku ul. Lubelskiego Lipca ’80. W pewnym momencie, w rejonie przejścia dla pieszych znajdującego się w pobliżu stadionu, najechała na tył Mazdy.
W wyniku zderzenia pojazdów nikt poważnie nie ucierpiał. Uczestnicy kolizji zdecydowali, że nie będą wzywać policji. Porozumieli się między sobą i spisali stosowne oświadczenie.
Zdarzenie nie spowodowało utrudnień w ruchu. Przejazd ul. Stadionową odbywał się bez większych problemów.
Zachowanie odległości ma kluczowe znaczenie
Najechanie na tył poprzedzającego pojazdu to jedno z częstszych zdarzeń drogowych w ruchu miejskim. Do takich sytuacji dochodzi najczęściej przez niezachowanie bezpiecznego odstępu, chwilową nieuwagę, zbyt późną reakcję na hamowanie auta jadącego z przodu lub niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze.
Szczególną ostrożność należy zachować w rejonie przejść dla pieszych, skrzyżowań oraz miejsc, w których kierowcy mogą gwałtownie zwolnić lub zatrzymać pojazd. Odpowiednia odległość od poprzedzającego auta daje czas na reakcję i pozwala uniknąć kolizji. Kierowcy powinni obserwować nie tylko pojazd bezpośrednio przed sobą, ale także sytuację kilka aut dalej, aby wcześniej przewidzieć możliwe hamowanie.


8 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Seat laweta i złom takiego rocznika nie opłaca się klepać 😁
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Seat to rozbity brał udział w tej stłuczce czy o co chodzi że on taki zgnieciony jest.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Sorry zamyśliłem się Mazda ledwo liźnięta, Seat skasowany.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Toyota ledwo liźnięta, a Seat skasowany.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dać babie prawo jazdy…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bo faceci nigdy nie są sprawcami kolizji, stłuczek czy wypadków – ta jasne 🙂 tylko szkoda, że wg statystyk policyjnych to właśnie mężczyźni odpowiadają za większość tego typu zdarzeń drogowych – Ci to dopiero nie umieją jeździć .. czyż nie?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Może dlatego, że jest ich statystycznie też kilka razy więcej? Oczywiście że mężczyźni powodują wypadki, ale kobiety znacznie częściej „nie zauważą znaku”, „nie widzą świateł”, wymuszają pierwszeństwo, siedzą na zderzaku itp. Większość wypadków z udziałem mężczyzn jest przez nadmierną prędkość i brawurę, a nie nieuwagę
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
uważam, że nie ma co generalizować, że to głównie kobiety są nieuważne itp, z obserwacji wynika, że wśród kobiet jak i mężczyzn są kierowcy nieuważni, jeżdżą na czerwonym czy wymuszają pierwszeństwo, dlatego nie zgodzę się z tym, że „dać babie prawo jazdy” bo równie dobrze to samo można powiedzieć o mężczyznach, którzy czasem odwalają jeszcze lepsze kwiatki na drogach 🙂