W niedzielę, 4 stycznia, około godziny 15.00 w Lubieniu w powiecie włodawskim, na skrzyżowaniu z drogą podporządkowaną doszło do poważnego zdarzenia drogowego. Wstępne ustalenia włodawskich policjantów wskazują, że 44-letni obywatel Ukrainy kierujący Hondą nie zatrzymał się na znaku STOP i nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu 53-letniemu kierowcy Seata, mieszkańcowi gminy Wyryki. Na skrzyżowaniu doszło do zderzenia obu pojazdów, po którym seat wpadł do przydrożnego rowu.
Mieszkaniec gminy Wyryki w wyniku zderzenia odniósł obrażenia ciała i został przetransportowany do szpitala. Funkcjonariusze apelują o zachowanie ostrożności i rozwagi na drogach, zwłaszcza w trudnych warunkach zimowych, które wydłużają drogę hamowania.
Policja przypomina o konieczności odpowiedniego przygotowania pojazdu do podróży oraz dostosowania prędkości do panujących warunków. Ważna jest także zasada ograniczonego zaufania wobec innych uczestników ruchu. Trwa ustalanie szczegółowych okoliczności zderzenia obu pojazdów.

6 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie zabierać mu pj może kogoś zabije
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Po co zatrzymywać się na stopie skoro grozi za to co najwyżej pouczenie? I to jeszcze o ile pouczeniówka w ogóle zwróci uwagę na takie wykroczenie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przepisy są dla ludzi, nie ludzie dla przepisów. Jeżeli masz doskonałą widoczność i widzisz, że nic nie jedzie, to jaki jest sens zatrzymywania się w miejscu, choćby nawet był tam znak stop? Co innego, jeżeli widoczność jest ograniczona. Równie dobrze można zatrzymać się przy znaku „stop”, po czym źle oszacować sytuację, albo nie dostrzec jadącego pojazdu i też wymusić pierwszeństwo, doprowadzając do kolizji/wypadku. Rozumiem słuszność przestrzegania przepisów, ale jest wiele miejsc chociażby w Lublinie, gdzie przy znaku STOP równie bezpiecznie można przejechać na „dwójce”. Wystarczy rozwaga i odpowiedzialność. Bez niej żadne znaki nie pomogą, o czym przekonujemy się każdego dnia na tym portalu…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ci co lądowali w Smoleńsku we mgle w 2010 też myśleli, że wystarczy „rozwaga i odpowiedzialność”. Właściwie to połowa co leży na cmentarzach też mogła by mieć takie motto wyryte na nagrobku.
Ja jednak jestem zdanie, że „rozwaga i odpowiedzialność.”… i stosowanie się do przepisów.
Jakoś w bezpieczniejszych drogowo krajach, z tysiącami fotoradarów przy drogach bezpieczeństwo, państwa nie opierają tego bezpieczeństwa tylko w oparciu o „rozwagę i odpowiedzialność” lecz stawiają te tysiące fotoradarów, bo ten który jedzie 20km/h+, albo nie zatrzymuje się na stopie bezpieczeństwa nie poprawia.
W Polsce odwrotnie. Fotoradary pozdejmowane, rejestratory wjazdu na czerwonym wyłączone, polityka pouczenia zamiast karania. Ale za to kampanie i ograniczenia wymierzone np. w hulanogistów.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W takim razie po co takie przepisy, których nie trzeba przestrzegać? I jaki sens ma nakładanie pouczeń poza takim, że utwierdzają w przekonaniu o bezkarności?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Równie dobrze można napisać, że jadąc po pijaku uważnie też się nic nie stanie. Wystarczy rozwaga i odpowiedzialność.
Ale za to za jazdę rowerem po chodniku powinno być 2500PLN mandatu.