Zdarzenie miało miejsce przed godziną 8.00 w rejonie skrzyżowania ul. Diamentowej z ul. Wrotkowską. Ze wstępnych ustaleń wynika, że rowerzysta poruszał się przejazdem dla rowerów od lewej strony w kierunku prawej. W tym samym czasie kierowca samochodu osobowego jechał ul. Wrotkowską, w stronę ul. Inżynierskiej. Do zderzenia obu pojazdów doszło na przejeździe rowerowym.
Na miejsce zdarzenia natychmiast zadysponowano zespół ratownictwa medycznego oraz patrol policji. Ranny 43-letni rowerzysta został przetransportowany do szpitala. Policjanci prowadzą oględziny miejsca zdarzenia oraz ustalają dokładny przebieg i przyczyn wypadku. Na czas prowadzonych czynności wprowadzono częściowe utrudnienia w ruchu – jeden pas jezdni został zablokowany.
Służby apelują do kierowców o zachowanie ostrożności w rejonie skrzyżowania oraz o stosowanie się do poleceń funkcjonariuszy kierujących ruchem.
29 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Autem jechał od Diamentowej od strony Zemborzyckiej i pewnie patrzył się czy nie jadą od „ronda”, a pieszych i rowerzystów miał w głębokim poważaniu. Częste zjawisko w tym miejscu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
bo na rowwrach ciemniaki wjezdzaja pod auta wcale nie patrza ze nie maja pierszenstwa
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
ale człeniu, napisane jest jak wół, że rowerzysta jechał od lewej strony do prawej, czyli juz praktycznie zjeżdżał z jezdni a więc był na przejeździe w momencie potrącenia i miał pierwszeństwo. Jak ślepym kiepem za kierownicą trzeba być żeby tego nie zauważyć?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I właśnie o takim ciemniaku mowa powyżej
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bo ciemniaki wjeżdżają w rowerzystów będących na przejeździe i wydaje im się, że mają pierwszeństwo.
„Art. 27. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejazdu dla rowerów, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa kierującemu rowerem, hulajnogą elektryczną lub urządzeniem transportu osobistego oraz osobie poruszającej się przy użyciu urządzenia wspomagającego ruch, znajdującym się na przejeździe.”
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przywoływanie zasad pierwszeństwa nie przystoi do tego forum. Zasady pierwszeństwa są tu najczęściej wyśmiewane (pierwszeństwo na cmentarz), a strony korzystające z tego pierwszeństwa nazywa się Świętymi Krowami.
Co się zatem takiego stało. że nastąpiła tak diametralna zmiana?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Mieszkam obok tego skrzyżowania ponad 30 lat.
Nie było świateł i nie będzie.
Jedyne tak duże skrzyżowanie gdzie ich nie ma że są potrzebne widać .
Wypadki stłuczki i zdarzenia potencjalnie niebezpieczne są często.
Pytanie dlaczego nie będzie? Do kogo,chyba do władz miasta.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czy rowerzysta grał sie na złamanie karku ignorujac wszystko i wszystkich? Czy auto zapieprzalo 70? A moze kumulacja? To sa wlasnie te detale.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
zabraklo zdrowego rozsadku i zasady ograniczonego zaufania. Nie wazne ze rowezysta mial pierszenstwo istotne ze wyladowal pod kolami samochodu i ze boli.
tyle w temacie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Na tym skrzyżowaniu samochodami najczęściej debile jeżdżą. Czym późniejsza godzina tym więksi debile.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
to skrzyzowanie powinno być zmeinione w zwykłe rondo, moze jezdziłoby sie płynniej
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Franiu uważaj, żyłka może pęknąć w życi, albo łańcuch się skończyć.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kaskader na rowerze? Wjeżdża na przejazd i nie patrzy czy samochody na pewno się zatrzymują?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
szczególnie śmieszne, że na lewym pasie zatrzymywał się samochód, więc oprócz obwiniania pedalarza należy odszukać tamtego kierowcę i też mu przypiąć łątkę skończonego debila bo ośmielił się przepuścić pedalarza…
Szkoda tylko kierowcy dacieji bo bidak na robotę nie dojechał, a już i tak był spóźniony dlatego ignorował znaki i otoczenie…