Do zdarzenia doszło w niedzielę po godzinie 15 przy ul. Żelechowskiej w Łukowie. Strażacy otrzymali zgłoszenie o pożarze sklepu meblowego. W momencie przybycia na miejsce zdarzenia zastępów straży stwierdzono, że doszło do pożaru wewnątrz obiektu. Ogień wydobywał się przez otwory okienne i dach.
W całym budynku panowało duże zadymienie. Działania zastępów straży polegały na podaniu kilku prądów wody do wnętrza, jak i na dach obiektu. Po zlokalizowaniu pożaru w części biurowej przystąpiono do częściowych prac rozbiórkowych konstrukcji dachu celem dogaszania zarzewi ognia oraz oddymieniu budynku.
Na miejscu zdarzenia interweniowało 5 zastępów z JRG Łuków, w tym z-ca Komendanta PSP w Łukowie oraz dowódca JRG, dwa zastępy z OSP KSRG Gręzówka, dwa zastępy z OSP KSRG Dąbie oraz zadysponowany na zabezpieczenie rejonu operacyjnego zastęp OSP KSRG Wierzejki, w sumie 35 strażaków. Trwa ustalanie okoliczności pojawienia się ognia oraz szacowanie strat. W pożarze nikt nie ucierpiał.




(fot. PSP Łuków)
4 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Też bym tak zrobił.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kryzys nadchodzi. Meble same się palą.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Każdy pożar to wielkie nieszczęście. Jest gorszy niż złdziej, który wszystkiego nie zabierze, a pożar zniszczy (bywa, że) wszystko.
Bywa też, że powodzią spowodowaną sikawkami niszczy się to czego nie udało się spalić.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czasem to jedyny ratunek. Zależy od polisy