Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Na kultowy plac zabaw powrócił „gazik”

Po ponad 20 latach na najsłynniejszy plac zabaw w Lublinie powróciło auto zwane „gazikiem”. Choć różni się od swojego poprzednika budzi nie mniejsze zainteresowanie niż oryginał. Znajdujący się od lat 60-tych ub. wieku na terenie osiedla Mickiewicza na LSM-ie plac zabaw, znają chyba wszyscy mieszkańcy Lublina i okolic. Wszystko za sprawą jego elementów, na których […]

Po ponad 20 latach na najsłynniejszy plac zabaw w Lublinie powróciło auto zwane „gazikiem”. Choć różni się od swojego poprzednika budzi nie mniejsze zainteresowanie niż oryginał.

Znajdujący się od lat 60-tych ub. wieku na terenie osiedla Mickiewicza na LSM-ie plac zabaw, znają chyba wszyscy mieszkańcy Lublina i okolic. Wszystko za sprawą jego elementów, na których bawiły się dzieci. Najsłynniejsza jest rakieta – kilkumetrowa, wykonana ze stali zjeżdżalnia w kształcie pojazdu kosmicznego, do której zawsze stały kolejki najmłodszych. Nie mniej oblegany był również samolot z drewnianym śmigłem napędzanym korbką, pociąg oraz „gazik” czyli samochód terenowy marki gaz 67, w którym dzieci czuły się jak w prawdziwym aucie. „Gazik” był prawdziwym modelem tego auta, pozbawionym tylko silnika i kilku innych elementów, lecz dzieci za możliwość zabawy w nim potrafiły oddać wszystko.

Z biegiem czasu znikały kolejne elementy jego wyposażenia, najpierw terenówka, potem samolot, ocalała tylko rakieta. Jednak plac i jego wyposażenie pozostało w pamięci mieszkańców Lublina. I tak po kilkunastu latach, przy okazji rewitalizacji osiedla kultowy plac zabaw odzyskał swoje atrakcje. Choć nie takie same jak oryginały, gdyż zamiast gaz-a zamontowano radzieckiego uaz-a, to budzi on tak samo ogromne zainteresowanie najmłodszych jak jego poprzednik i również ustawiają się do niego kolejki chętnych na zabawę.

Jest szansa również na przywrócenie popularnej w tamtych czasach sadzawki w kształcie ryby, która znajdowała się obok placu. Przez lata pozbawiona wody niszczała, lecz właśnie rozpoczęły się prace mające przywrócić jej dawną świetność. I choć raczej nie powrócą już czasy, że na plac przyjeżdżały całe autokary dzieci ze szkół czy też zakładów pracy, to z pewnością jego historia oraz opowieści z nim związane będą dalej przekazywane z pokolenia na pokolenie. Zwłaszcza, że wychowuje się już na nim kolejne pokolenie lublinian.
null
null
null
null

1 komentarz

  1. Laura
    Odpowiedz

    Jaki ciekawy pomysł na zabawkę! Ja ostatnio poszukuję ciekawego placu do ogródka i znalazłam takie http://spil.pl/ Jak sądzicie, sprawdzi się taki placyk?

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy