Przejdź do treści
niedziela, 11 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Ataki w szkołach. 117 zatrzymanych, Tusk zapowiada dalsze kontrole

Po aktach przemocy w szkołach i fali dezinformacji premier Donald Tusk spotkał się w niedzielę, 11 października, z ministrami i przedstawicielami służb. Zapowiedziano kontynuowanie policyjnych kontroli, wzmożony monitoring internetu oraz działania edukacyjne. Służby podkreślają, że dotychczasowe ustalenia nie potwierdzają powiązań między najgłośniejszymi zdarzeniami ani istnienia ogólnopolskiego wyzwania inspirującego do ataków.

fot. KPRM

Bezpieczeństwo uczniów, reagowanie na groźby i przeciwdziałanie fascynacji przemocą były głównymi tematami narady. Przedstawiciele rządu i służb omówili zarówno interwencje z ostatnich dni, jak i działania, które mają ograniczyć zagrożenia w dłuższej perspektywie.

Donald Tusk rozpoczął spotkanie od podziękowania policjantom. Podkreślił, że ich obecność miała zapewnić bezpieczeństwo oraz dać uczniom, nauczycielom i rodzicom pewność, że niepokojące sygnały spotkają się z szybką reakcją.

— To udało się w decydującej mierze dzięki zaangażowaniu bardzo dużej grupy policjantów — powiedział premier.

Kontrole także w niedzielę. Na poniedziałek zaplanowano 20 tys. policjantów

Szczegółowy bilans przedstawił minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński. Z jego podsumowania wynika, że łączne zaangażowanie policji w ciągu trzech ostatnich dni sięgnęło niemal 40 tys. funkcjonariuszy. Przeprowadzono prawie 65 tys. kontroli placówek i zatrzymano 117 osób.

— Te zatrzymane osoby to głównie osoby w wieku 13–19 lat, choć także zdarzały się osoby młodsze — poinformował szef MSWiA.

W poszczególnych sprawach prowadzone są czynności, a materiały, zależnie od okoliczności, trafiają do prokuratur lub sądów rodzinnych.

Na niedzielę przewidziano zaangażowanie około 10 tys. policjantów. Działania obejmują otoczenie szkół oraz placówki, które funkcjonują również w weekend. Na poniedziałek zaplanowano udział około 20 tys. funkcjonariuszy i kolejne kontrole szkół na wszystkich poziomach.

Kierwiński zaznaczył, że uzgodnił z komendantem głównym policji Markiem Boroniem utrzymanie działań tak długo, jak będzie to potrzebne.

Premier wyjaśnił natomiast, że kontynuowanie kontroli nie oznacza samo w sobie odnotowania wzrostu ryzyka. Chodzi również o zapobieganie niebezpiecznym zachowaniom w atmosferze silnych emocji, jakie wywołały ostatnie brutalne ataki.

— W takiej atmosferze komuś może przyjść do głowy też spontanicznie jakiś głupi niebezpieczny pomysł — ostrzegł Donald Tusk.

Zapowiedział, że w kolejnych dniach intensywnym monitoringiem będą objęte zarówno szkoły, jak i sieć.

Służby nie potwierdzają powiązań między najgłośniejszymi zdarzeniami

Jednym z najważniejszych ustaleń przedstawionych podczas narady był brak potwierdzonych związków między czterema najgłośniejszymi zdarzeniami analizowanymi przez policję.

Marcin Kierwiński podkreślił, że na obecnym etapie nie ma ustaleń wskazujących, aby osoby związane z tymi sprawami kontaktowały się ze sobą. Zastrzegł jednocześnie, że czynności policji nadal trwają.

Minister odniósł się również do informacji o rzekomym ogólnopolskim wyzwaniu internetowym.

— Brak jest także podstaw […] do stwierdzenia, że jest jakiś ogólnopolski challenge, wyzwanie, które angażowałoby czy inspirowałoby większą liczbę osób — powiedział.

Donald Tusk zaznaczył, że służby nie identyfikują zorganizowanej na dużą skalę grupy, której planem byłoby wywoływanie poczucia zagrożenia. Wskazywał przede wszystkim na zachowania spontaniczne, związane z aktywnością w internecie.

Premier zastrzegł też, że zatrzymania młodych ludzi nie pozwalają automatycznie uznać, iż każda z tych osób przygotowywała atak. Powodem interwencji były między innymi groźby oraz posiadanie niebezpiecznych narzędzi.

— W żadnym wypadku nie mogę powiedzieć, że były to osoby, które planowały coś złego, ale zachowywały się w sposób niepokojący — podkreślił.

275 zdarzeń i 110 zabezpieczonych niebezpiecznych przedmiotów

Komendant główny policji Marek Boroń poinformował o odnotowaniu 275 zdarzeń. Mówił również o 105 postępowaniach karnych oraz 46 przypadkach przekazania materiałów do sądów rodzinnych.

W części spraw sądy zastosowały już tymczasowe aresztowanie. Komendant wymienił w tym kontekście przypadki z Ostrołęki, powiatu wyszkowskiego i Sierpca. Wskazał również na stosowanie nadzorów kuratora oraz kierowanie niektórych osób do szpitali psychiatrycznych.

Policjanci zabezpieczyli 110 niebezpiecznych przedmiotów. Wśród nich były noże, maczety, pistolety na kulki, butelki z benzyną, zaostrzone przedmioty, śrubokręty i młotki.

— Takie przedmioty młodzież próbowała wnosić do szkoły, więc my temu wszystkiemu przeciwdziałamy — powiedział Marek Boroń.

Komendant podziękował rodzicom, nauczycielom i pracownikom placówek oświatowych za współpracę. Szczególnie zaakcentował rolę młodych ludzi przekazujących informacje, dzięki którym służby mogą reagować.

— To ona też dzisiaj komunikuje, informuje zarówno dorosłych, rodziców, ale też nas jako policję i możemy w ten sposób reagować — zaznaczył, odnosząc się do młodzieży.

Trzy grupy zachowań analizowanych przez policję

Równolegle z kontrolami szkół prowadzone są analizy treści internetowych. Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości bada aktywność w sieci, a funkcjonariusze sprawdzają także nośniki zabezpieczone u zatrzymanych osób.

Marcin Kierwiński wskazał trzy grupy osób, których zachowania znajdują się w zainteresowaniu służb. Pierwszą stanowią osoby wyraźnie zafascynowane przemocą, w tym ideologią faszystowską. Minister poinformował, że w jednej z analizowanych spraw ujawniono kontakty oraz poszukiwanie takich treści w ostatnich tygodniach.

Druga grupa to osoby czerpiące inspiracje ze świata gier komputerowych. Trzecia obejmuje ludzi, których do publikowania gróźb lub innych niepokojących zachowań skłoniło nagłośnienie ostatnich wydarzeń. Jak relacjonował minister, po interwencji policji część z nich tłumaczy, że był to żart.

W tej ostatniej grupie znajdują się również młodzi ludzie przychodzący na komisariaty z rodzicami, którzy wcześniej zauważyli niepokojącą aktywność swoich dzieci.

Donald Tusk mówił o obserwowanym w Polsce i innych krajach wzroście fascynacji przemocą. Zwrócił uwagę, że część tych zachowań nie wiąże się z konkretnymi poglądami czy zamierzeniami politycznymi.

— Przemoc dla przemocy, taka nihilistyczna przemoc — tak określił to zjawisko premier.

Osobno wskazał na młodych użytkowników internetu poszukujących treści nazistowskich, związanych z przemocą z okresu II wojny światowej i kultem siły. Według szefa rządu część zatrzymanych była aktywna w takich środowiskach, które mogą angażować również bardzo młode dzieci.

Makieta szkoły w Robloxie i kontakty poza Polską

Marek Boroń przedstawił przykład sprawy, w której młody człowiek, zafascynowany grą komputerową i jej fabułą, przygotowywał się do działania w szkole.

— Stworzył makietę swojej szkoły w grze Roblox, gdzie stworzona przez niego postać dokonywała zamachów na uczniów właśnie tej szkoły — przekazał komendant.

Jak poinformował, osoba ta posiadała również broń palną, amunicję, noże oraz odręczne szkice broni. Boroń mówił ponadto o kontaktach internetowych z osobami spoza Polski, wskazując na ślad szwedzki i kanadyjski.

W jego ocenie możliwość komunikowania się w sieci sprzyja wzajemnemu wzmacnianiu fascynacji przemocą wśród części młodych ludzi.

Premier również zwrócił uwagę na aktywność takich środowisk w popularnych grach komputerowych. Wymienił Minecrafta, podkreślając, że chodzi o przestrzenie dobrze znane zarówno dzieciom, jak i dorosłym. Obecność treści promujących przemoc w tych miejscach uznał za poważne zagrożenie społeczne.

Od zainteresowania true crime do gloryfikowania sprawców

Donald Tusk odniósł się także do społeczności internetowych skupionych wokół treści true crime. Rozróżnił zainteresowanie filmami, podcastami czy grami poświęconymi sprawom kryminalnym od fascynacji samą przemocą i osobami dopuszczającymi się masowych zabójstw.

Według premiera w części takich internetowych wspólnot zainteresowanie tematyką kryminalną przerodziło się w gloryfikowanie sprawców. Jako polski przykład wskazał osobę odpowiedzialną za zabójstwo na Uniwersytecie Warszawskim, która dla części użytkowników sieci stała się postacią budzącą fascynację.

Szef rządu podkreślił, że działania służb muszą być uzupełnione pracą wychowawczą i edukacyjną.

— Mamy przed sobą wielką robotę jako społeczeństwo — powiedział.

Wskazywał, że młodzi ludzie powinni rozumieć możliwe konsekwencje uczestniczenia w internetowych środowiskach promujących przemoc.

Internet pod wzmożonym nadzorem. Blokowane konta gloryfikujące zbrodnię

Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski poinformował, że od czwartku służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo w internecie pracują w trybie alarmowym.

Monitoring obejmuje między innymi komunikaty dotyczące naśladowania sprawców oraz rosnącego zainteresowania społecznościami skupionymi wokół przemocy. Informacje o niepokojącej aktywności są przekazywane bezpośrednio policji.

Minister przekazał, że w ostatnich godzinach zablokowano konta gloryfikujące osobę, która dokonała czwartkowej zbrodni. Zapowiedział działania służb w kolejnych tego rodzaju sprawach.

Ostrzegł również, że tworzenie kont naśladujących sprawców lub wychwalających ich działania przyczynia się do wzbudzania paniki.

Gawkowski poinformował ponadto o wydanej w czwartek rekomendacji dotyczącej zwiększenia działań edukacyjnych i korzystania z bezpłatnych szkoleń dostępnych w sieci. W najbliższych tygodniach ma nastąpić dwukrotne zwiększenie zaangażowania edukatorów NASK w działania na rzecz bezpieczeństwa internetowego.

Zapowiedź szybszych prac nad przepisami

Minister cyfryzacji mówił również o przyjętej w czwartek ustawie dotyczącej bezpieczeństwa w internecie. Według przedstawionych przez niego założeń przepisy mają umożliwić blokowanie niebezpiecznych treści, w tym gróźb oraz materiałów promujących śmierć lub samobójstwo. Odniósł się także do sytuacji, w których ktoś chciałby transmitować na żywo niebezpieczne wydarzenia.

— Sprawa dotycząca tej ustawy będzie procedowana w trybie ekstraordynaryjnym — zapowiedział Krzysztof Gawkowski.

Poinformował, że posiedzenie komisji senackiej zaplanowano na najbliższy wtorek na godzinę 8.00. Zapowiedział szybkie zakończenie prac w Senacie i przekazanie ustawy prezydentowi.

Wskazał, że państwo potrzebuje narzędzi pozwalających skutecznie egzekwować działania od platform społecznościowych. Podkreślił znaczenie szybkiej reakcji na niebezpieczne publikacje.

— Tutaj najważniejszy jest czas — zaznaczył minister.

W dyskusji o granicach publikowanych treści premier podkreślił, że wolność słowa nie usprawiedliwia nawoływania do przemocy ani szerzenia nienawiści.

— Wolność słowa nie ma nic wspólnego z szerzeniem agresji, pogardy, nienawiści — powiedział Donald Tusk.

Przestrzegł również przed uruchamianiem debaty o swobodnym dostępie do broni. Wskazywał, że połączenie takiego dostępu z fascynacją przemocą i gotowością do realizowania gróźb prowadzi w wielu miejscach na świecie do masowych tragedii.

ABW wspiera policję i analizuje radykalizację

Koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak poinformował, że po czwartkowym poleceniu premiera Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego włączyła się do działań wspierających policję, Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości oraz NASK.

W Centrum Antyterrorystycznym ABW wydzielono dodatkowe siły i środki do spraw dotyczących zagrożeń w szkołach i ich otoczeniu. Agencja monitoruje również radykalizację i środowiska ekstremistyczne.

Siemoniak przypomniał, że w ostatnich miesiącach dochodziło do zatrzymań młodych osób zafascynowanych ideologią nazistowską i przemocą, planujących różne działania. Zaznaczył jednak, że w obecnie omawianych zagrożeniach przeważa zjawisko przemocy pozbawionej konkretnego zabarwienia ideologicznego.

ABW podjęła dodatkowe działania wobec środowisk, w których pojawiają się takie skłonności. Prowadzona jest też współpraca międzynarodowa, obejmująca wymianę informacji i doświadczeń dotyczących radykalizacji młodych ludzi.

Osobnym obszarem pracy służb jest badanie prób wykorzystania ostatnich zdarzeń w działaniach informacyjnych przeciwko Polsce.

— Nasi przeciwnicy próbują podważać autorytet władz w Polsce, próbują dzielić dodatkowo społeczeństwo — powiedział Tomasz Siemoniak.

Brak potwierdzenia inspiracji ze strony obcego państwa

Pułkownik Małgorzata Żochowska z ABW podkreśliła, że dotychczasowe analizy nie potwierdziły inspiracji ostatnich zdarzeń ze strony państwowego podmiotu.

— Dotychczasowa analiza tego materiału zdarzeń z ubiegłego tygodnia w żaden sposób nie potwierdziła nam inspiracji ze strony państwowego aktora — poinformowała.

Zastrzegła jednak, że narastające napięcie społeczne może zostać wykorzystane do innych celów, w tym destabilizacji państwa. Wskazywała na znaczenie emocji podgrzewanych również w grupach młodzieżowych i rodzicielskich.

— Apelujemy o to, żeby był po prostu spokój i spokojna głowa — powiedziała.

Przedstawicielka ABW zapewniła, że wzmożona gotowość Centrum Antyterrorystycznego będzie utrzymywana, a agencja pozostaje zaangażowana we współpracę z policją zarówno w terenie, jak i na szczeblu centralnym.

Rodzice i nauczyciele mają kluczową rolę

Donald Tusk poinformował, że służby otrzymują liczne sygnały od rodziców, którzy zaczęli uważniej sprawdzać internetową aktywność swoich dzieci. Część z nich odkrywa zainteresowanie przemocą, ideologią nazistowską lub sprawcami masowych zabójstw.

Premier wskazywał, że autentyczna współpraca państwa, służb, nauczycieli i rodziców może mieć duże znaczenie dla ograniczania zagrożeń. Zaznaczył, że odpowiedź na problem nie może opierać się wyłącznie na policyjnych kontrolach szkół, a rząd nie zamierza wprowadzać radykalnych form cenzury w internecie.

Marek Boroń zapowiedział działania profilaktyczne z udziałem policjantów zajmujących się prewencją kryminalną, funkcjonariuszy Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości oraz wydziałów zwalczających przestępczość cyfrową w komendach wojewódzkich.

Spotkania z młodzieżą mają dotyczyć zagrożeń pojawiających się w sieci i przenoszących się do rzeczywistości, odpowiedzialności karnej oraz wspólnego dbania o bezpieczeństwo.

Groźby „dla zabawy” i dezinformacja mogą pogłębiać zagrożenie

Premier zaapelował, aby nie traktować straszenia innych jako niewinnej rozrywki. Wskazał, że takie zachowania niepotrzebnie angażują służby, a rozpowszechnianie gróźb i treści promujących przemoc może trafić do osób gotowych przełożyć je na rzeczywiste działania.

— Nawet straszenie się […] dla zabawy […] też powoduje realne zagrożenie — podkreślił Donald Tusk.

Marcin Kierwiński zwrócił natomiast uwagę na liczbę niesprawdzonych komentarzy i fałszywych informacji pojawiających się w internecie. Według ministra mogą one pobudzać kolejne osoby do niebezpiecznych zachowań. Zaapelował do mediów o odpowiedzialny sposób relacjonowania wydarzeń.

— Musimy o tym mówić w sposób bardzo wyważony i rozsądny, nie lekceważąc problemu, ale z drugiej strony też […] nie powielając informacji nieprawdziwych — powiedział szef MSWiA.

Premier zakończył swoją wypowiedź apelem o współpracę ze służbami i policją, tak aby fascynacja przemocą w jak najmniejszym stopniu dotykała dzieci.

Źródło: KPRM

4 komentarze

  1. Trol
    Odpowiedz

    Niemiec wykorzystuje kilka incydentów i tworzy się działania pod fałszywa flagą by mieć zielone światło do wprowadzenia cenzury w internecie.

  2. Stefanek
    Odpowiedz

    Sytuacja analogiczna do pijanych kierowców – są kontrole są wyniki.
    inna sprawa po co dzieci maja ostre narzędzia w plecakach.

  3. Geniusze
    Odpowiedz

    Rosną nam geniusze rodzice albo pato albo mają gdzieś wychowanie dzieci ,ważne żeby do samolotu i na wakacje i zdjęcia sobie robić i zaistrnieć, a ponadto młodzież widzi co się dzieje, lgbt i inne nacje, które przyszły wraz z dobrem rządu fuska.
    Państwo z dykty. Tylko dlaczego mają ginąć niewinni.

  4. Jasny Gwint !!!
    Odpowiedz

    Policjanci zabezpieczyli 110 niebezpiecznych przedmiotów. Wśród nich były noże, maczety, pistolety na kulki, butelki z benzyną, zaostrzone przedmioty, śrubokręty i młotki. Nie można też zapominać o obcęgach, długich pazurkach u „panienek”, czy pilniczkach do paznokci, a nawet o drewnianych pałkach do sushi, czy metalowych długopisach.
    Przecież co głupsi mogą próbować sobie, albo komuś coś podrapać albo nawet ugryźć.
    Kiedyś nawet jeden ze znanych bokserów ugryzł drugiemu ucho, a nasz piłkarz ręczny Bielecki miał wydłubane oko palcem (pewnie z dlugim paznokciem).
    Dla ich dobra, oczywiście, na ten tych miast zakazać posiadania, a nawet produkowania tych niebezpiecznych przedmiotów.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy