Mandaty za brak winiety za granicą. Jeden błąd może kosztować kierowcę nawet kilka tysięcy złotych
Zagraniczne podróże samochodem stały się dla Polaków codziennością. Jedni wybierają się na weekend do Pragi, inni jadą przez Czechy do Chorwacji lub Włoch. Jesienią i zimą ruch wyraźnie zwiększa się również na trasach prowadzących do austriackich i słowackich ośrodków narciarskich.
Nie każdy pamięta jednak, że przekroczenie granicy może oznaczać zupełnie inne zasady korzystania z dróg.
W Polsce kierowcy przyzwyczaili się do opłat na konkretnych odcinkach autostrad. W Czechach, Austrii i na Słowacji powszechnie stosuje się system winiet. Za możliwość poruszania się po wyznaczonych drogach płaci się z góry, wybierając określony okres ważności.
Niby nic skomplikowanego. W praktyce wystarczy drobne przeoczenie.
Czechy. Kontrola może odbyć się bez zatrzymania samochodu
Czeskie autostrady są jednymi z najczęściej wykorzystywanych przez polskich kierowców podczas podróży na południe Europy.
Elektroniczny system winiet funkcjonuje tam od kilku lat. Kierowca nie musi już przyklejać niczego na szybę. Wystarczy wykupić odpowiednie uprawnienie, które zostaje powiązane z numerem rejestracyjnym samochodu.
To rozwiązanie wygodne, ale ma też drugą stronę.
Czeska policja i służby celne mogą sprawdzać ważność winiety na podstawie numerów rejestracyjnych odczytywanych przez systemy elektroniczne. Kierowca nie zawsze zostanie zatrzymany w momencie kontroli.
Za korzystanie z płatnego odcinka autostrady bez wymaganej winiety grozi grzywna, która może sięgnąć 20 tysięcy koron czeskich. To kwota odpowiadająca kilku tysiącom złotych.
Nie oznacza to jednak, że winieta jest potrzebna na każdej drodze.
W Czechach część autostrad pozostaje bezpłatna. Szczególnie podczas krótkich wyjazdów przygranicznych warto więc wcześniej sprawdzić, czy planowana trasa rzeczywiście prowadzi przez płatny odcinek.
Austria. Zapłacona winieta nie zawsze oznacza ważną winietę
Austria od lat przyciąga turystów jadących na narty, a w sezonie letnim stanowi jeden z ważniejszych kierunków tranzytowych w drodze do Włoch.
Tutaj również łatwo o kosztowną pomyłkę.
Austriacki system obejmuje winiety cyfrowe oraz tradycyjne naklejki. Problem może pojawić się wtedy, gdy kierowca kupi winietę przez internet i założy, że zaczyna ona obowiązywać natychmiast.
Nie zawsze tak jest.
W oficjalnym sklepie ASFINAG zakup niektórych winiet cyfrowych przez konsumenta podlega okresowi oczekiwania wynikającemu z przepisów dotyczących sprzedaży na odległość. Dotyczy to przede wszystkim winiet dwumiesięcznych i rocznych.
Winiety jednodniowe i dziesięciodniowe są dostępne bez takiego okresu oczekiwania.
W praktyce oznacza to, że osoba planująca wyjazd za kilka dni powinna szczególnie dokładnie sprawdzić datę aktywacji zakupionego produktu.
A co w przypadku kontroli?
Kierowca bez wymaganej winiety może zostać zobowiązany do zapłaty opłaty zastępczej. Jeżeli sprawa nie zostanie uregulowana, możliwe jest wszczęcie postępowania administracyjnego, a jego konsekwencje finansowe mogą być znacznie poważniejsze.
Trzeba też pamiętać o dodatkowych opłatach. Na części austriackich tras, zwłaszcza w tunelach i na wybranych odcinkach alpejskich, sama winieta nie wystarcza.
Słowacja. Blisko Polski, ale z własnymi zasadami
Słowacja wydaje się kierunkiem mniej wymagającym. Wielu polskich kierowców pokonuje tam stosunkowo krótkie odcinki, jadąc do Popradu, w Tatry lub na termy.
Bliskość granicy nie oznacza jednak, że można pominąć lokalne przepisy.
Słowackie winiety również funkcjonują elektronicznie. Ich ważność można sprawdzić w odpowiednim systemie, a kontrole odbywają się między innymi przy wykorzystaniu urządzeń odczytujących tablice rejestracyjne.
Nie ma znaczenia, czy kierowca przejeżdża przez kraj podczas urlopu, czy jedzie tylko na jednodniową wycieczkę. Jeśli korzysta z płatnego odcinka, musi posiadać odpowiednie uprawnienie.
Ważne jest natomiast to, że nie wszystkie słowackie drogi ekspresowe i autostrady wymagają opłaty.
Przed podróżą dobrze więc sprawdzić przebieg trasy. Czasami pozwala to uniknąć niepotrzebnego zakupu, a w innych przypadkach uchronić się przed mandatem.
Kierowcy płacą, a mimo to pojawiają się problemy
Jedną z najbardziej kłopotliwych sytuacji jest zakup winiety z błędnymi danymi.
Wyobraźmy sobie kierowcę, który wieczorem przed wyjazdem kupuje elektroniczną winietę. Wpisuje numer rejestracyjny, dokonuje płatności i otrzymuje potwierdzenie.
Dopiero później zauważa, że zamiast cyfry zero podał literę „O”.
Czy taka winieta będzie prawidłowa?
Nie można tego zakładać. Elektroniczne systemy weryfikują dane przypisane do pojazdu, dlatego nieprawidłowy numer może oznaczać, że kontrola nie potwierdzi wymaganego uprawnienia.
Podobne problemy zdarzają się przy wyborze kraju rejestracji, kategorii pojazdu czy daty rozpoczęcia ważności.
Nie wszyscy pamiętają również, że winieta jednodniowa nie musi oznaczać pełnych 24 godzin liczonych od chwili zakupu. W wielu systemach obowiązuje ona przez wskazany dzień kalendarzowy.
To szczególnie istotne podczas nocnych przejazdów.
Kierowca, który wjeżdża na płatną autostradę późnym wieczorem i kontynuuje jazdę po północy, powinien upewnić się, że jego winieta obejmuje cały czas korzystania z drogi.
Czy mandat może przyjść do Polski?
Przekonanie, że zagraniczna kara przestaje mieć znaczenie po powrocie do kraju, może okazać się kosztowne.
Państwa europejskie mają określone możliwości ustalania danych właścicieli pojazdów oraz dochodzenia niektórych należności.
Nie każda sprawa jest jednak prowadzona w identyczny sposób. Dużo zależy od kraju, rodzaju opłaty, charakteru naruszenia i obowiązującej procedury prawnej.
Zdarza się, że kierowca otrzymuje korespondencję dotyczącą zagranicznego przejazdu dopiero po pewnym czasie.
Takiego pisma nie należy automatycznie ignorować. Najpierw trzeba ustalić, kto je wysłał, czego dotyczy żądanie oraz czy istnieje możliwość złożenia wyjaśnień lub odwołania.
Równie ważna jest ostrożność wobec fałszywych wezwań do zapłaty. Przed wykonaniem przelewu należy zweryfikować nadawcę i autentyczność dokumentu.
Jak uniknąć niepotrzebnych wydatków przed zagraniczną podróżą?
Najprostsza zasada? Opłaty drogowe najlepiej sprawdzić jeszcze przed wyjazdem.
Nie chodzi wyłącznie o kraj docelowy. Podróż do Włoch lub Chorwacji może prowadzić przez kilka państw, a każde z nich stosuje własne zasady poboru opłat.
Kierowca powinien wiedzieć, czy potrzebuje winiety, gdzie obowiązuje ona na planowanej trasie i od kiedy będzie ważna.
Warto również upewnić się, czy dany odcinek nie wymaga dodatkowej opłaty niezależnej od standardowej winiety.
Coraz więcej osób korzysta w tym celu z internetowych serwisów umożliwiających przygotowanie opłat przed wyjazdem.
Przykładem jest Winiety24.eu – winiety elektroniczne, gdzie podróżujący mogą zapoznać się z ofertą winiet dla wybranych państw europejskich i zamówić je online. Rozwiązanie może być wygodne zwłaszcza przy planowaniu trasy przez kilka krajów, kiedy trzeba pamiętać o różnych systemach i okresach ważności.
Przed dokonaniem płatności należy jednak sprawdzić cenę końcową, w tym ewentualne opłaty za obsługę, oraz upewnić się, że wybrany produkt odpowiada planowanej podróży.
Po zakupie dobrze zachować potwierdzenie i jeszcze raz porównać podane dane z dowodem rejestracyjnym pojazdu.
To zajmuje chwilę, a może oszczędzić sporo nerwów.
Przed zimowym wyjazdem warto pamiętać nie tylko o oponach
Październik to czas, kiedy część kierowców zaczyna planować zimowe wyjazdy w góry. Popularne kierunki to Czechy, Słowacja, Austria oraz północne Włochy.
Przygotowania zwykle koncentrują się na zmianie opon, sprawdzeniu pogody, rezerwacji noclegów i wyborze trasy.
Opłaty drogowe często schodzą na dalszy plan.
Tymczasem zagraniczne przepisy mogą różnić się od tych, do których jesteśmy przyzwyczajeni w Polsce. Znajomość zasad obowiązujących w poszczególnych państwach pozwala uniknąć pomyłek, które potrafią zepsuć nawet najlepiej zaplanowany wyjazd.
Warto więc przed przekroczeniem granicy sprawdzić nie tylko dokumenty i stan techniczny samochodu, ale również ważność wymaganych opłat drogowych.
Materiał sponsorowany.