Z przyjętego przez lubelskich policjantów zawiadomienia wynikało, że w czwartek około południa na stacjonarny telefon mieszkanki Lublina zadzwonił mężczyzna, który podał się za policjanta.
– Powiedział, że grasuje szajka złodziei, którzy obserwują jej mieszkanie. Dodał, że w tej chwili zagrożone są jej pieniądze. Z uwagi na rzekomo trwającą akcję mającą na celu zatrzymanie złodziei, kobieta, dla bezpieczeństwa, musiała przekazać swoje oszczędności policji. W tym celu nakazał jej spakowanie pieniędzy do reklamówki i wyrzucenie przez okno o ustalonej godzinie. Tak też uczyniła – informuje kom. Anna Kamola z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.
Niestety dopiero po jakimś czasie dotarło do niej, że padła ofiarą przestępców. Tym sposobem straciła ponad 60 tysięcy złotych. Sprawą zajmują się policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie.
Nie daj się oszukać!
PAMIĘTAJ!!!
– Prawdziwy funkcjonariusz nigdy nie informuje przez telefon o prowadzonym śledztwie, a tym bardziej nie prosi o podanie ilości zgromadzonych pieniędzy i przekazywanie ich innym osobom lub przelewaniem na inne konta bankowe.
– Pamiętaj, aby zachować czujność i ostrożność, jeśli kiedykolwiek przez telefon usłyszysz prośbę o pilną pomoc i przekazanie pieniędzy. To najprawdopodobniej próba oszustwa.
– Natychmiast zakończ rozmowę i wybierz numer do osoby Ci najbliższej informując o tym co się stało. W przypadku jakichkolwiek podejrzeń powiadom również Policję.
19 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
… widać babcia na facebuku podała nr tel. i napisała że ma dużą kasę pod poduszką, to wiedzieli do kogo zadzwonić
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
niech się zgłosi do tego który odebrał kasę a nie płacze teraz
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A teraz niech zdycha z głodu. A mówią że ludzie nabierają mądrości z wiekiem.