Do wypadku doszło we wtorek około godziny 15 na ul. Bursaki w Lublinie. Przy skrzyżowaniu z ul. Związkową rowerzystka została potrącona przez samochód osobowy. Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
Ze wstępnych ustaleń wynika, iż jadąca rowerem kobieta poruszała się drogą dla jednośladów wzdłuż ul. Związkowej w kierunku al. Spółdzielczości Pracy. Wjeżdżając na przejazd na ul. Bursaki omijała dostawcze auto, które oczekiwało na możliwość wyjazdu w ul. Związkową. Wjechała jednak wprost pod nadjeżdżającego nissana.
Cyklistka została przetransportowana do szpitala. Teraz policjanci prowadzą czynności mające na celu ustalenie szczegółowych okoliczności oraz przyczyn wypadku. Występują niewielkie utrudnienia w ruchu.
Należy pamiętać, że w przeciwieństwie do pieszych, wjeżdżający na przejazd dla jednośladów rowerzysta nie ma pierwszeństwa przejazdu. Przepisy ustawy Prawo o ruchu drogowym nakładają na kierujących pojazdem obowiązek, aby zbliżając się do przejazdu dla rowerów zachowali szczególną ostrożność i ustąpili pierwszeństwa kierującemu rowerem, który już znajduje się na tym przejeździe, A NIE, GDY NA TEN PRZEJAZD WJEŻDŻA.
18 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A każdy rowerzysta myśli, że jak zbliża się do przejazdu,to jak by był pojazdem uprzywilejowanym
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„A każdy rowerzysta myśli…” Ale z ciebie dowcipniś.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ufff, jak to dobrze, że tylko cyklistka nic nie widziała, za to kierowca jechał na pewniaka nie widząc nic za dostawczakiem. Co tam zasada ograniczonego zaufania. Co tam ostrożność przy pasach. Król szosy jedzie, klękajcie narody.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A Pani Marta to chyba z prawem jazdy nie ma nic wspólnego i dla Pani kierowca widzi wszystko, nawet na wylot przez blachy samochodów XD
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kaskaderka miała OC? Kto pokryje koszty naprawy samochodu? Kto w ogóle wymyślił takie prawo, że rowerzysta nie ma prawie żadnych obowiązków? Kiedy ktoś się w końcu weźmie za tą grupę samobójców? Prawo się zmieni jak jakiś kaskader wjedzie w kolumnę rządową lub prywatny samochód polityka to w tedy się ktoś obudzi.